Pytanie może nieco dziwne, ale w dzisiejszych czasach biorąc udział w wojnie może dojść do takiego paradoksu, że wróg będzie walczył bronią naszej rodzimej produkcji, którą od nas zakupił, zaś my jego bronią, którą zakupiliśmy od niego. Zresztą, chyba koronnym przykładem może być to, w jak wielu już państwach można spotkać karabin Kałasznikowa, także w organizacjach paramilitarnych i terrorystycznych. Produkcja broni jest, niestety, jednym z najbardziej zyskownych interesów części państw.
Ten paradoks jest symbolem tego co nastąpiło w gospodarce światowej już w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku – czyli internacjonalizacja gospodarki. Kiedy to powoli zaczął stawać się przeżytkiem fordowski model zarządzania korporacją przemysłową. (więcej…)
Czytam dalej »

















