Nie możemy się doczekać następnych wyjazdów

4 grudnia odbyła się wycieczka do ełckiego kina na świąteczną bajkę pt. „Pierwsza gwiazdka”. Jak to w prawdziwym kinie bywa, dzieci podczas seansu chrupały pyszny popcorn. Po bajce uczniowie udali się do KFC na upragniony posiłek.: Wycieczkę zaliczamy do bardzo udanych i nie możemy się doczekać następnych wyjazdów.

 

 

 

 

Szkoła Podstawowa w Boćwince


Aktualności

Powiązane artykuły

5 komentarzy do “Nie możemy się doczekać następnych wyjazdów

  1. ja

    Największe atrakcje wycieczek – pocorn, śmieciowe żarcie z KFC i McDonald… żałosne, jak wychowujemy dzieci.

     
    1. dzieci

      i darcie geby przez kerowce to jest ok !!!

       
    2. Konkol

      Organizowane wycieczki szkolne stosunkowo często w swoim programie mają wizytę w lokalach typu fast food . Trudno mi to co do zasady pogodzić z misją szkoły, jak również z szeroko rozumianą edukacją zdrowotną, którą podobno Ministerstwo Edukacji Narodowej stara się realizować. Tego rodzaju elementy programu w wycieczkach pojawiają się nie tylko w przypadku wycieczek szkolnych, ale także – co gorsze – przedszkolnych. Co więcej, bywa, że wizyta w takim miejscu jest w zasadzie głównym i jedynym celem wyjazdu.” – podkreśla prawnik we wpisie na swoim blogu. Zachęca do przyłączenia się do akcji na fanpage’u: Stop fast foodom w programach wycieczek szkolnych. http://www.oswiata.abc.com.pl/czytaj/-/artykul/prawnik-szkolna-wycieczka-raczej-bez-wizyty-w-fast-foodzie?refererPlid=258329

      „Być może należałoby postawić kropkę nad i wprowadzić jakieś regulacje, które będą się odnosiły również do wyżywienia podczas wycieczek szkolnych. W każdym razie warto apelować w pierwszej kolejności do nauczycieli, bo to oni w pierwszej kolejności odpowiadają za praktykę w tym zakresie”

       
  2. Pamela Loser

    Szkoła z założenia przekazuje wiedzę dotyczącą zdrowego odżywiania, higieny życia. Czy czasem pójście z Panią, która na co dzień uczy co jest zdrowe, a co nie, do mc nie jest najlepszą lekcją hipokryzji??? Co rodzi się w głowach dzieci? Nauka, nauką, świadomość jest, ale robimy co innego. To tak jakby ucząc dzieci porządku, pozwolić im wyrzucić papierek w lesie, no bo akurat nikt kosza nie postawił… A wybory mamy takie, jakie chcemy mieć, zauważać. Jeżeli ktoś nie widzi możliwości innych to nawet jak mu się palcem pokaże, to i tak zaneguje. Z tego może wynikać, że gdy my jeździliśmy na wycieczki zmuszeni byliśmy na głodowanie, no bo przecież mc nie było emoticon

     
  3. Anka

    Proponuję zajrzeć do pudełek śniadaniowych dzieci. Na drugie śniadanie dostają od rodziców 5 razy w tygodniu słodycze i inne śmieci. Nawyki żywieniowe kształtują rodzice jeszcze w łonie matki. Szkoła jest bezradna wobec utrwalonych nawyków.