Zieleni co prawda w puszczy jeszcze jak na lekarstwo (pomijając drzewa iglaste) ale są już kwiaty jako pierwsze oznaki wiosny. Podczas dzisiejszej rowerowej przejażdżki spotkałem wiewiórkę, odwiedziłem też okolice, nieistniejącej już osady Żyliny, gdzie z dzikiej jabłoni wyrasta świerk.
Powiązane artykuły
-
„Gdyby Kaszuby nie były garbate, byłyby bogate…”
54-osobowa grupa wybrała się na wędrówkę po Kaszubach. Kaszuby to przepiękna a przy tym interesująca kraina... -
Ze regionu. Pamiątka, która okazała się chronionym okazem. Funkcjonariusze Warmińsko-Mazurskiej KAS ujawnili okaz CITES na granicy
Funkcjonariusze Warmińsko-Mazurskiej Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) ujawnili na granicy chroniony okaz CITES. Podczas kontroli autobusu wjeżdżającego... -
„Matrioszka’; otwiera letni ogród
W czwartek 25 czerwca popularna gołdapska Restauracja „Matrioszka” otwiera letni ogród w nowej scenerii. Będzie muzyka...









Przylaszczki i zawilce ,piękne w swojej prostocie…..:)
Kto wie, czy właśnie teraz Puszcza szczególnie nas zachwyca? Gdy już czuć, że za chwilę wszystko wybuchnie, zamieni się w zieleń. Jednak to jeszcze chwila, i ta chwila może być z radością przeżyta.
Ciekawe posunięcie przyrody w dawnej wsi Żyliny. Dobrze, że wciąż zachowuje się pamięć po tej miejscowości.
Dawna nazwa wsi, to Szyliny (z niemieckiego Schillinen) i taka nazwa nadal obowiązuje, przynajmniej wśród okolicznej ludności. Nazwa Żyliny, jest nazwą leśnictwa administrującego tę część Puszczy Rominckiej.