List do redakcji. Ubrał się diabeł w ornat i ogonem na mszę dzwoni. Jak burmistrz szpital ratował i jak mu siły wszeteczne kłody pod nogi rzucały i kij w szprychy wkładały

Dzisiaj burmistrz rozesłał po raz kolejny gazetę, którą nazywa informatorem gołdapskim. Jest to gazetka finansowana przez gołdapskiego podatnika, w której burmistrz informuje co nam mieszkańcom w ostatnim czasie zrobił. A to kolej przywraca, a to zakład przyrodoleczniczy buduje. Nie informuje co prawda, że przepłacił 9 milionów.

A to się wystarał o kilka milionów złotych na wkład własny na tenże zakład.

A jaka jest prawda…

W związku z pandemią rząd stworzył Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych.

Polega to na tym, że rząd podzielił 6 mld zł na lokalne samorządy, podzielił tę sumę przez liczbę mieszkańców Polski i według tego klucza przydzielił każdej polskiej gminie i każdemu powiatowi proporcjonalną sumę.

Do tego, by ją otrzymać wystarczyło wypełnić tak prosty wniosek, że dziecko w wieku szkolnym wypełnia go w 10 minut.

I pan burmistrz pisze, że wniosek złożył. Fantastyczne osiągnięcie.

I jeszcze się szczyci tym, że częściowo pokryje tym wkład własny na zakład przyrodoleczniczy.

Wstyd. Gdyby pan nie przepłacił 9 milionów złotych, te kilka milionów, które gmina dostanie tak jak 100% wszystkich samorządów gminnych i powiatowych, mógłby pan przeznaczyć właśnie na szpital. Albo na jakąkolwiek inną inwestycję, gdzie jest wymagany wkład własny. Chociażby na drogi czy doprowadzenie wody pod odpowiednim ciśnieniem do specjalnej strefy, tak by zabezpieczyć potrzeby tysięcy pracujących tam ludzi.

Jednak najbardziej zirytował mnie wpis burmistrza w tzw. wstępniaku, w którym burmistrz zamartwia się stanem gołdapskiego szpitala. Cytuję:

„Niestety informacje, które docierają do nas wszystkich odnośnie gołdapskiego szpitala nie są optymistyczne…   Jako burmistrz już kilka lat temu wskazywałem konieczność wdrożenia konkretnych działań, które teraz gwarantowałyby stabilną sytuacje szpitalowi.

Niestety nie zostały one w odpowiednim momencie implementowane…”

Ostatnie zacytowane zdanie jest dość osobliwe. Bełkotliwe po prostu. Ale mniejsza z tym.

Dlatego zadam kilka pytań:

Gdzie jest ten „ganc nówka” nowoczesny szpital nad jeziorem, który zapowiadał pan kilka lat temu chociażby w Radiu 5. Trwamy w nerwowym oczekiwaniu. Rozumiem, że zarząd powiatu tego genialnego pomysłu, że się tak wyrażę, nie zaimplementował.

Kiedy pan wreszcie tak bardziej konkretnie przetłumaczy, co w pańskim slangu znaczy:

wskazywałem konieczność wdrożenia konkretnych działań, które teraz gwarantowałyby stabilną sytuację szpitalowi.

Konkrety. Jakie działania, dokumenty, propozycje. Od kilku lat gada pan o tym, jak pan chciał wspomóc szpital i jak panu powiat w tym przeszkadza.

Jako mieszkaniec powiatu chciałbym poznać konkrety. Bełkotliwe ogólniki rodem z podręcznika agitatora już nie działają.

Jeśli pan rzeczywiście chce szpitalowi pomóc i ma pan na to, i pomysły, i środki, proszę je wreszcie ujawnić. Chyba że nadal chce się pan bawić w zakulisowe kadrowe układanki, które panu coraz gorzej wychodzą.

Panie Luto. Konkrety na stół. Kawa na ławę. Pańskie ogólniki są na tyle bezproduktywne, co nudne.

Imię i nazwisko autora listu do wiadomości redakcji.

 


Aktualności

Powiązane artykuły

5 komentarzy do “List do redakcji. Ubrał się diabeł w ornat i ogonem na mszę dzwoni. Jak burmistrz szpital ratował i jak mu siły wszeteczne kłody pod nogi rzucały i kij w szprychy wkładały

  1. Anonim

    Dzisiejsze spotkanie dotyczące szpitala pokazało zaangażowanie Burmisia w ratowanie szpitala- nie było ani jego, ani świty. I nie ma to znaczenia, że spotkanie adresowane było do radnych obu rad, bo jeśli ktoś tak bardzo chce ratować szpital, jak Burmiś, to powinien być wszędzie, gdzie temat jest poruszany. Ale o tym w samorządowym baśniomatorze nie będzie.

     
  2. Andrzej

    Ostatni Informator Gołdapski na stronie 2 zamieścił nast. tekst Pana Burmistrza cytuję”Jako Burmistrz już kilka lat temu wskazywałem konieczność wdrożenia konkretnych działań, które teraz gwarantowałyby stabilną sytuację szpitalowi ”
    Moje pytanie jest również konkretne. Proszę Pana Burmistrza o przedstawienie dowodów, pism czy protokołów , które będą świadczyły o pańskich propozycjach w sprawie funkcjonowania szpitala. Do kogo były kierowane sugestie i w czyjej obecności ?
    To ja Panu przedstawiłem omówioną propozycję z Dyr. Andrzejem Zakrzewskim z NFZ o konieczności przejęcia udziałów w Spółce GoldMedica, ale Pan Burmistrz temat ten zupełnie zlekceważył. Dla Pana, myślę jedynym uzdrowicielem szpitala byłby nowy starosta w osobie Jarosława Dzienisa. O zgrozo, uchroń nas od takich działaczy .Mam nadzieję już następny Informator Gołdapski będzie zawierał prawdziwe działania radnych i obywateli i stanie się pismem bardzo poczytnym ,a nie tubą propagandową Burmistrza Gołdapi Tomasza Luto.
    Andrzej Tobolski

     
    1. J

      Trzeba, panie Radny, wrócić do tematu sprzed kilku lat, który nie zyskał poklasku bo autor pomysłu nie był „proburmistrzowski”. Należy ponownie zgłosić wniosek w Radzie o powołanie Kolegium Redakcyjnego tego Informatora, składającej się z np 3 radnych i przedstawiciela burmistrza, albo nawet po równo, choć to byłoby niesprawiedliwe. I wtedy można oczekiwać, że treści zawarte w Informatorze będą prawdziwe i obiektywne.

       
      1. Popieram J

        Tak, pomysł z Kolegium Redakcyjnym jest dobry, trzeba przy tym jednak zadbać żeby przypadkiem ze strony radnych nie znalazły się w nim wyłącznie radni z tzw „grupy burmistrza”, a jest ich jakby dość sporo, bo niestety kilka osób z tzw opozycji opozycją dawno już nie jest. Nieprawda nasze panie Radne? Nieprawda panie prezesie? Nieprawda panie (były) profesorze? Do tego może być niestety sytuacja, że po prostu nie będzie wystarczającej ilości chętnych (odważnych do sprzeciwienia się hegemonii burmistrza) do stworzenia takiej drużyny Redakcyjnej. Myślę, że pan Tobolski mógłby przy realizacji tego pomysłu jednak liczyć na radną Anuszkiewicz, może na radnego Makarewicza, pewnie na radnego Mieruńskiego a przede wszystkim na pana Mioduszewskiego. Pewnie więc pomysł jest do zrealizowania i odbicia Informatora z wyłącznie jednych rąk. Chodzi też o to żeby nie stała się rzecz odwrotna. Informator ma być naprawdę Informatorem a nie z kolei wyłącznie biczem na burmistrza. Uważam, że powinien wtedy powstać tez swoisty regulamin pracy Kolegium, a w tym zasady zatwierdzania tekstów do druku

         
  3. Andrzej

    Podoba mi się te ten pomysł. Dziękuję i skorzystam, tym bardziej ,ze nakład 9000 jest imponujący.
    Andrzej Tobolski