Na tej trasie pojawia się wciąż ten sam problem

green_velo_3Gołdapskie odcinki Green Velo mocno uaktywniły rowerzystów. Między innymi spora ich grupa jeździ odcinkiem Jabłońskie – Boćwinka. To również jedna moich ulubionych podgołdapskich tras. Tyle, że jadę najpierw dawnym nasypem kolejowym od Niedrzwicy, co w sumie daje 36 kilometrów. Mimo to na tej trasie pojawia się wciąż ten sam problem.

Na odcinkach przeznaczonych wyłącznie dla rowerów nadal jeżdżą różne czterokołowce. Na początku, tuż za Jabłońskimi, już się tworzą koleiny. Przed Grabowem niefrasobliwie i systematycznie niszczy szlak traktorzysta. Zaś trasa jest naprawdę urokliwa, bo miejscami ma klimat alei. Dodatkowo po drodze mamy dwa zabytkowe wiadukty.

Jest zatem prośba do policji, by czasem wysłała na ten szlak swoich rowerzystów. Samochody, traktor i koń jeżdżą tak często, że nie będzie ich trudno zauważyć.

green_velo_3

green_velo_2

green_velo_1

 


Aktualności

Powiązane artykuły

4 komentarzy do “Na tej trasie pojawia się wciąż ten sam problem

  1. Zbigniew

    Potwierdzam słowa Pana redaktora, trasa Jabłońskie – Boćwinka jest naprawdę urokliwa, prowadząca po byłym torze kolejowym, który powoduje że nie jest męcząca nawet początkującym rowerzystom. Dla zachęty zamieszczam link do jednego z mostów, znajdującego się bliżej Grabowa https://goo.gl/maps/s8NwhkNhs142, jest to drugi wiadukt na tej trasie, pierwszy wiadukt znajdziemy zaraz za Jabłońskimi w miejscowości Włosty.

    Proszę również, aby odpowiednie służby zajęły się problemem niszczenia tras rowerowych nie tylko w tym miejscu.

     
  2. pioter

    Nie tędy ,droga’ KOCHANA REDAKCJO tu ukłon do POmysłodawcó owej inwestycji trzeba było pomyśleć zabierają drogę tutejszym rolnikom pod trasę rowerową i w zamian zrobić im zastępczą !!!!

     
    1. Proszę się wobec tego dokładniej przyjrzeć drogom okolicznym. Bardziej kwestia nawyku niż dojazdu.

       
    2. Proszę się wobec tego dokładniej przyjrzeć drogom okolicznym. Bardziej kwestia nawyku niż dojazdu. Chociaż nad jednym odcinkiem rzeczywiście bym się zastanowił, czy nie wymaga znaku uniwersalnego. Ale na pewno nie ten najbliższy Jabłońskich.