Czytano w kameralnym gronie

czytanie_lalki_4Do akcji Narodowego Czytania „Lalki” Bolesława Prusa przyłączyła się Powiatowa Biblioteka Pedagogiczna wraz z Uniwersytetem III Wieku i Starostwem Powiatowym. Czytanie odbyło się w czytelni PBP. Wprowadzenie przybliżające sylwetkę autora „Faraona” przybliżyła Iwona Ojrzyńska. Powieść scharakteryzowała krótko Zofia Burel.
Czytali samorządowcy, słuchacze Uniwersytetu III Wieku oraz pracownicy bibliotek – Pedagogicznej i Publicznej.

Po przeczytaniu rozdziału oddano głos widowni.

czytanie_lalki_1 czytanie_lalki_2 czytanie_lalki_3 czytanie_lalki_5


Aktualności

Powiązane artykuły

13 komentarzy do “Czytano w kameralnym gronie

  1. rzenada ;)

    https://www.youtube.com/watch?v=pwQTHsMSDF8

     
  2. Wacław

    Mam pytanie ? Jaki sens ma czytanie w takim kameralnym gronie. Chyba tylko dla poprawienia samopoczucia czytających. Być moze jestem w błędzie.
    Rozumiem hasło -cała polska czyta maluchom

     
    1. Czytelnik

      O ile sobie przypominam, organizatorzy zapraszali cała naszą społeczność. Ogłoszenia były publikowane w większości lokalnych portali. Również na stronie biblioteki! Przygotowano także gotowe teksty dla publiczności oraz kilkanaście egzemplarzy „Lalki”. Jeśli jednak lokalni „czytelnicy” skupiają się wyłącznie na „politycznej” interpretacji każdej uroczystości i dokładaniem swoich nielogicznych komentarzy w miejscu najbardziej nieodpowiednim i nieadekwatnym do sytuacji, prawdziwych czytelników nie dziwi fakt, że nie uczestniczyli w tej miłej akcji.

       
    2. Czytelnik

      Tak. Zdecydowanie jesteś w błędzie!!! A na marginesie – przeczytaj „Lalkę” przedszkolaczkom. Odpowiedź nasunie się sama. Powodzenia!!!

       
    3. Czytelnik

      „Cała Polska czyta dzieciom” to zupełnie inne przedsięwzięcie niż Narodowe Czytanie dzieł literackich. To akcje całkiem od siebie niezależne!!! Może warto byłoby nauczyć się CZYTAĆ (ze zrozumieniem), a nie wygłaszać opinie, kiedy nie wie się o co chodzi?!

       
    4. Dudek

      Wacek, „w kameralnym gronie” bo tylko tylu ludzi przyszło aby kontynuować dobry pomysł prezydenta Komorowskiego w propagowaniu czytania lektur i narodowych dzieł. To wstyd, że było to grono kameralne. Sala powinna pękać w szwach a przyszła garstka ludzi. Choć … może i pora nie była najszczęśliwsza.

       
  3. ab

    Kiedyś sekretarz starostwa nigdy nie brał udziału w takich wydarzeniach, zajmował się pracą. organizowaniem pracy urzędu.
    A teraz muszą zabierać sekretarza na te wszystkie imprezy.
    Kiedy on ma czas na pracę?

     
    1. Czytelnik

      Wydaje mi się, że p. M. Miros czytał już po godzinach swojej pracy! Wszyscy wiedzą, że nie ważne jaką pełni on funkcję, interesuje się literaturą i BARDZO ŁADNIE CZYTA.!!! Twój schematyczny i złośliwy komentarz nie jest więc tu na miejscu. Wszyscy mogli czytać „Lalkę”. Ty również!!! Organizatorzy zachęcali do udziału w uroczystości w lokalnych mediach. Nie trzeba specjalnej inteligencji, by umieć odczytać komunikaty prasowe i skorzystać z okazji, a nie ogłaszać światu, jaki jesteś nieszczęśliwy, nie zapoznawszy się najpierw z ideą ogólnopolskiej akcji. Wystarczyło zgłosić się do kancelarii prezydenta RP. W stolicy czytano nawet w parku i nikt się nie obrażał!!! Swoją drogą, niejeden lektor chciałby tak czytać, jak to czyni pan M. Miros.

       
      1. ab

        To nie złośliwość, to tylko zaznaczenie róznicy między tym, co było kiedyś a tym, co jest obecnie.
        Pan Miros ma ładny głos i miło się go słucha.
        Tyle.

         
    2. Jan

      A co, pan Sekretarz czyli pan Marek Miros , to już nie może brać udziału w takich akcjach? Przecież on lubi czytać, robi to ładnie, więc o co chodzi? Żeby tylko jemu dokuczyć? Czy on nie ma prawa do tego co lubi?

       
  4. Squnik

    Na fakt, iż Polacy czytają za mało książek składa się kilka istotnych czynników, m.in.:
    1. System skłania większość ludzi do harowania ponad siły, co przekłada się na zmęczenie do tego stopnia oraz fizyczny brak czasu, że książki są po pracy jedną z ostatnich rzeczy, na które ma się ochotę.
    2. Ceny książek są w niewyjaśniony sposób wysokie, co przy obecnych zarobkach dodatkowo zniechęca do sięgania po nie.
    3. System edukacji kształtujący pewne zachowania od najmłodszych lat zalewa młodych Polaków (z roku na rok) stosem niepoczytnych cegieł, które w większości zamiast rozwijać, to zrażają do wszelkiej formy kontaktu ze słowem pisanym.
    4. Panujące trendy społeczne w żaden sposób nie zachęcają do czytania książek. Liczy się tylko chęć pokazania, pogoń za mamoną, bycie na bieżąco z rozkładem wszelkich imprez masowych w okolicy, internet i budujące programy telewizyjne kategorii: „taniec z błaznami”, „nastoletnie ciąże” i tym podobne.
    5. Jak wiadomo, książki rozwijają horyzonty, wyobraźnię, budują światopogląd na pewne sprawy i ogólnie sprzyjają rozwojowi intelektualnemu jednostki.

     
  5. shuang

    Rano kupka, myjonko, pajdka chleba i zbożówka. Potem robol do swoich zajęć do wieczorka. Potem zupka i „Fakty” przeplatane z Kiepskimi i coś jeszcze na osłodę, może „rąbanka” lub obowiązkowe „GW” lub „Fakty” ewentualnie „Super Express”. Dla panów na sobotni wieczór gołe baby a dla pań coś z cyklu „Niewolnica Isaura”. W niedzielę spacer po markecie. Myjonko, spanko i tak do 67 a nawet dłużej. Kto by się tam przejmował książeczkami.
    Proszę mnie tu nie „wyjeżdżać” z internetem i innymi zdobyczami postępu.