Na tę publikację czekali nie tylko dawni gołdapscy wodniacy

hangar_okladka_12_06_15Na tę publikację czekali nie tylko dawni gołdapscy wodniacy… Właśnie wyszła z drukarni książka zatytułowana „Hangar”. Tytuł jest zarówno dosłowny, jak i symboliczny, bowiem gołdapska stanica żeglarska była nie tylko miejscem skupiającym gołdapskich wodniaków, ale jednocześnie azylem dla tych, którzy po prostu nie mieli się wtedy gdzie podziać.

W hangarze nie tylko zgłębiano arkana żeglarstwa, tu zawiązywały się przyjaźnie, a nawet rodziły się pary małżeńskie.

Autorem wspomnieniowego tekstu do tego niedużego albumu jest Zdzisław Sadowski – gołdapski lekarz i animator żeglarstwa. Mimo niedużego formatu (format A-5) książka zawiera aż 370 zdjęć, w tym kilkadziesiąt na kolorowej wkładce. Przedstawiają historię gołdapskiego hangaru od chwili rozpoczęcia jego budowy w latach 60. Jest też sporo nazwisk, zwłaszcza tych najważniejszych pasjonatów i animatorów.

Co oczywiste, zdjęcia są różnej jakości i mimo dużej pracy nad ich poprawieniem kilka z nich przedstawia niemalże kontury postaci – ale wszystkie okazały się dla nas ważne.

Pozycja liczy 150 stron, jest w kartonowej foliowanej okładce ze skrzydełkami. Wnętrze jest na papierze kredowym.

Pierwsza konfrontacja twórców publikacji z czytelnikami będzie miała miejsce podczas „Dni Gołdapi” 16 lica w tak zwanym drugim budynku Muzeum Ziemi Gołdapskiej przy ulicy Partyzantów 31B. Początek spotkania o 17.00.

Książka „Hangar” dofinansowana została przez Fundację Wspierania Przedsiębiorczości regionalnej oraz prywatnego sponsora. Wydawcą jest oficyna „Z bliska” Biblioteki Publicznej w Gołdapi.

Dziękujemy serdecznie wszystkim którzy dostarczyli nam zdjęcia do albumu. Część z tych fotografii już publikowaliśmy na naszym portalu www.goldap.org.pl

 

http://goldap.org.pl/2011/09/kolejne-zdjecia-wodniakow 

http://goldap.org.pl/2011/09/dalsze-fotki-goldapskich-wodniakow/

http://goldap.org.pl/2011/09/gdzie-ci-goldapscy-wodniacy/

goldap.org.pl/2014/04/tworzy-bezcenne-archiwum/

http://goldap.org.pl/2014/01/wtedy-byl-to-rodzaj-azylu/

http://goldap.org.pl/2012/06/dla-niektorych-pozostanie-miejsce-kultowym/

hangar_okladka_12_06_15

 


Aktualności

Powiązane artykuły

5 komentarzy do “Na tę publikację czekali nie tylko dawni gołdapscy wodniacy

  1. tak

    Jestem pewna,że przeczytam tę książeczkę i obejrzę z zainteresowaniem zdjęcia.Ta fotka z okładki naprawdę zachęca .Ciekawi mnie, czy to fotomontaż , czy faktycznie tak staliście kiedyś na dachu………………..:)gratuluję ..:)

    1. Nie fotomontaż – ukończyli, weszli na dach, otarli pot z czoła i zapozowali:-)

  2. "jeden z dach"

    Pamiętam ten moment robienia zdjęcia . A Retmanowi Ryszardowi Janonisowi / już Ś+P /należy się jakaś forma uhonorowania i utrwalenia w pamięci mieszkańców Gołdapi. Tak wielu zawdzięcza jemu tak wiele.

    1. Sporo jest o nim w albumie:-)

  3. "jeden z dach"

    Uważam skromnie , że nazwa ulicy , placu czy przystani wodnej w dzielnicy uzdrowiskowej /rejon Promenady Zdrojowej/i.t.p. to mogło by być to . Tam przecież mieszkał i tam działał. Książkę ludzie kupią , będą trzymać, kontemplować i przeżywać w zaciszu domowym, a cała reszta nie będzie wiedziała kto to był Retman Ryszard Janonis. Jak obserwuję różne inicjatywy związane z uhonorowaniem ludzi i wydarzeń w Gołdapi to o pionierach ,pierwszych osadnikach, działaczach i.tp. nie pamięta się lub nie chce pamiętać, nieliczny wyjątek – „Muzeum … im. Mieczysława Mariana Ratasiewicza „. Pozdrawiam.