Zgodnie z Zarządzeniem Wojewody Warmińsko-Mazurskiego w środę 1 sierpnia 2012 r. o 17.00 na terenie województwa warmińsko-mazurskiego zostaną włączone – na okres jednej minuty – syreny alarmowe.
Powiązane artykuły
-
Pokoleniowe chwile
Biblioteka Publiczna w Gołdapi zaprasza dzieci, rodziców, babcie i dziadków na wyjątkowy rodzinny warsztat, który odbedzie... -
Ferie z poradnią
Serdecznie zapraszamy dzieci w wieku 4-5 lat na zajęcia wspierające rozwój emocjonalny. -
Budżet Obywatelski Gminy Gołdap 2026 – zgłoś swój pomysł!
Masz pomysł na inwestycję, wydarzenie lub działanie? Teraz masz realny wpływ na to, jak wydane zostaną...

No OK, ale po co ????
Proszę rozwinąć ten wątek.
Po jajco. Jeśli data 1 sierpnia 1944 roku nic Tobie nie mówi to w ogóle nie powinieneś się odzywać Te syreny to uczenie pamięci i przelanej krwi przez powstańców w Warszawie. Żeby nie takie powstania to byś teraz szprechał po niemiecku albo rosyjsku dzięciole.
Aby uczcić pamięć 68 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. GLORIA VICTIS!
No fajnie ale w 3 klasie podstawowej nie uczą jeszcze takich rzeczy.
Widzę, że rodzice wyzywali cię od jajec i powtarzasz dalej 😀
„Żeby nie takie powstania to byś teraz szprechał po niemiecku albo rosyjsku dzięciole. ” Akurat to powstanie nic nam dzisiaj nie daje. Powstanie upadło, zginęło ćwierć miliona ludzi, a 'stolycę’ niemal zburzono. Inna sprawa, że dało to coś ludziom, którzy tam wtedy żyli – możliwość walki, oraz 2 miesiące życia w wolnej Polsce z czego dla większości była to ostatnia szansa by tego zasmakować (jeśli weźmiemy pod uwagę to, że dzisiaj mamy wolną Polskę), bo większość by już ze starości poumierała.
1 sierpnia 1944 r. zupełnie nieprzygotowani militarnie polscy powstańcy, ogłupieni przez nie widzących dalej niż swój nos i siedzących w Londynie polityków rzucili się z niebywałym heroizmem na potężnego stalowego wroga. Bez żadnych szans na zwycięstwo. Pomoc ze strony Rosjan politykom tym nie odpowiadała, pomoc ze strony zachodnich aliantów była z góry niemożliwa. Panu Stalinowi powstanie to było nie w smak ale … zezwolił by niektóre polskie jednostki zza Wisły wsparły powstańców. Siły te były jednak tak niewielkie, że można mówić, iż był to tylko gest Stalina w stronę polskich sojuszników, bez żadnego znaczenia strategicznego i militarnego. Nieliczne i najczęściej wpadające w ręce Niemców alianckie zrzuty także nie wsparły walczących Warszawiaków.
Powstanie, choć bohaterskie, było wielkim błędem, który kosztował przyszłą i dzisiejszą Polskę tysiące być może wspaniałych naukowców, sportowców, ludzi kultury, budowniczych. Takie jest moje zdanie.
Chwała poległym bohaterom, chwała tym, którzy zginęli niepotrzebnie.