List do redakcji

Szanowna Redakcjo,
– chciałabym zaproponować kolejny i bardzo ważny temat, który możemy poruszyć na stronie gołdap.org.pl.
Chodzi mi o – niby często poruszany, a jednak za słabo – temat traktowania zwierząt przez Gołdapian.
Nie chodzi tu tylko o mrozy, które męczą nas wszystkich już od tygodnia, ale o każdą temperaturę i porę roku.
Posłużę się tutaj przykładem. Jeśli udałoby się Państwu również udokumentować ten smutny przypadek, może zdziałalibyśmy jakąś poprawę.
Rozumem jednak, jeśli jest to niemożliwe ze względu na obowiązki ochrony danych osobowych.

Codziennie, w drodze do pracy przejeżdżam ulicą 1 Maja. Jadąc od strony jeziora, tuż za budynkiem Lasów Państwowych i po minięciu skrzyżowania, po lewej stronie, trochę w dole i przy zalewie mieści się domek, widoczny z ulicy. Niestety przy domu jest też buda i duży pies na łańcuchu, który spędza tam całe swoje smutne życie.
W świetle obecnej nowelizacji Ustawy o Ochronie Praw Zwierząt, właściciel ma obowiązek uwalniać psa z łańcucha co jakiś czas. Maksymalnie, pies może być na uwięzi do 12 godzin.
Tym bardziej – sprawa wspomnianego psa boli przy obecnych mrozach. Pies ma słabo zabezpieczoną budę i plastikowe, zamarznięte wiadra z jedzeniem.
Codziennie przejeżdża tamtędy wiele osób i sytuacja oburza wielu z nas.

Jest to z pewnością przypadek jakich wiele (niestety). Proszę o pomoc w  tej konkretnej sprawie, ale też, mam nadzieję, iż będzie to pretekst do rozpoczęcia wspólnej dyskusji, pobudzenia niektórych do myślenia i obudzenia świadomości lub nawet wrażliwości Gołdapian.
Być może też, podanie tego konkretnego przykładu pozbawi podobne rodziny poczucia bezkarności.
Można rozszerzyć ten temat, a w rezultacie zainicjować nasz wspólny, Gołdapski system działania w takich przypadkach. Co robić? Gdzie dzwonić? Kto jest zainteresowany i może pomóc?
Od kilku dni dzwonię w tej sprawie do Straży Miejskiej, która ma obowiązek zająć się tego typu interwencjami. Niestety nikt nie odbiera pod trzema numerami podanymi na stronie BIP.
Dodzwoniłam się na Policję i miły funkcjonariusz obiecał interwencję oraz zwrócenie właścicielowi uwagi. Jednak zazwyczaj nie ma pewności, czy ktokolwiek potraktuje nas poważnie w takim przypadku.

Jeszcze raz zachęcam do poświęcenia temu tematowi trochę uwagi na gołdap.org.pl
Zauważyłam, iż strona goldap.org nie ogranicza się jedynie do grzecznych, nudnych tematów, jakich wiele na innych portalach lokalnych – stąd odważyłam się do Państwa napisać.

Przy tej okazji można porozmawiać z jakimś specjalistą na ten temat, może podać kilka prostych rad, sposobów, uświadomić ludzi, że wszystkim nam jest tak samo zimno, tak samo gorąco i tak samo doskwiera nam głód lub smutek i samotność na łańcuchu.

Podaję odnośnik do bardzo prostych rad i zaleceń TOZu, co robić podczas mrozów:
http://www.toz.pl/

Proszę o kontakt, odpowiedź lub komentarz,
pozdrawiam serdecznie,
Ania


Aktualności

Powiązane artykuły

17 komentarzy do “List do redakcji

  1. E

    Pani Aniu, dziękuję, że zwróciła Pani uwagę na ten temat. Ja, podobnie jak Pani też interweniuję w sprawach psów. Niejednokrotnie sama je dokarmiam przynosząc gorące posiłki pod posesje właścicieli. Może razem uda nam się poprawić los tych zwierząt.

     
  2. Manna

    To bardzo ciekawe co piszesz Aniu, zwłaszcza to, że dzwonisż cyt. ” w tej sprawie do Straży Miejskiej, która ma obowiązek zająć się tego typu interwencjami. Niestety nikt nie odbiera pod trzema numerami podanymi na stronie BIP”.
    Przeczytawszy artykuł od razu przypomniałam sobie o małym piesku mojego sąsiada, który też cierpi w takie mrozy i zdaje się nie ma odpowiedniej opieki. Zadzwoniłam więc na znany mi numer telefonu do Straży Miejskiej i … od razu się dodzwoniłam. Dziwne, co? Przypominam też sobie jak to latem dzwoniłam do nich w sprawie braku wody. I od razu uzyskałam wszystkie niezbędne inforemacje. Może numery Ci się poplątały? A może ja miałam szczęście?

     
    1. anush

      Na stronach BIP znalazłam trzy numery:
      87 615 60 27
      87 615 03 00
      i komórkowy: 600 872 176.
      Dzisiaj ta strona BIP jest pusta (może będzie jakaś aktualizacja).
      Proszę o podanie właściwego numeru na który powinnam dzwonić do SM!
      dziękuję,
      Ania

       
  3. Józef Kiszkorno

    Temat bardzo ważny i istotny na czasie ze względu na minusowa temperature otoczenia. W takich warunkach zwierzeta powinny mieć nie tylko jedzenie, ale głównie niezamarzniętą wodę do picia. Jeżeli już decydujemy się na posiadanie pieska lub kota, to stwórzmy mu warunki aby nie marzł i nie był głodny. Apeluje do osób, które wyprowadzaja zwierzęta z mieszkań na podwórko. One nie sa tak przyzwyczajone do temperatur na zewnątrz jak psy lub koty, które spędzaja na powietrzu większość czasu. Dlatego przed spacerem niezbędne jest posmarowanie opuszek palców tłustym kremem bądź założenie specjalnego obuwia pieskom. Zwierzeta też odczuwaja zimno tak jak ludzie. Miejmy to na uwadze i pomóżmy im w trudnym okresie zimy.

     
  4. anush

    Witam,
    dziękuję bardzo za opublikowanie listu!
    – czy Redakcja planuje jakąś interwencję w tej sprawie lub kontakt z odpowiednimi służbami? Moje „interwencje” dotychczas nie przyniosły żadnej poprawy. Zwracam się więc do „mogących więcej”!
    Pozdrawiam,
    Ania Autorka

     
  5. Maja

    Najgorsza jest znieczulica ludzka. Każde zwierze to obowiązek, nie można pozwalać sobie na zaniedbania, szczególnie przy takich niskich temperaturach. Najłatwiej rozejrzeć się w swojej okolicy, zwrócić uwagę sąsiadowi, jeżeli postępuje niedorzecznie. Sąsiad nawet jak się obrazi (bezpodstawnie) to mu minie, a zwierzę cierpieć nie będzie.

     
  6. ANDRZEJ Z.

    SZANOWANA PANI ANIU
    PORUSZYŁA MNIE PANI HISTORIA WIEM ŻE JEST PANI DRUGĄ WIOLETĄ WILLAS . PROSZĘ NIE PISAĆ GŁUPOT DOTYCZĄCYCH MOJEGO PSA BO INACZEJ SPOTKAMY SIĘ W SĄDZIE , NIE NASYŁAĆ NA MNIE POLICJI POPRZEZ ANONIMOWE TELEFONY JEŻELI MA PANI DO MNIE JAKIEŚ PROBLEMY PROSZĘ O KONTAKT OSOBISTY. PATROL POLICJI NIE STWIERDZIŁ ZANIEDBAŃ O KTÓRYCH PANI DONOSI. PIES POSIADA KSIĄŻECZKĘ ZDROWIA , JEST POD CIĄGŁĄ OPIEKĄ WETERYNARZA. JESZCZE RAZ APELUJĘ O NIE WYPISYWANIE BZDUR. REDAKCJĘ PROSZĘ O PODAWANIE AUTORA TAKIEGO LISTU ABY NIE TRZEBA BYŁO GO IDENTYFIKOWAĆ OSOBIŚCIE , A ZARAZEM JEŻELI JEST TO ANONIM O SPRAWDZENIE AUTENTYCZNOŚCI FAKTU W PRZECIWNYM RAZIE EMITOWANIE TAKIEGO LISTU ZA POMOCĄ ŚRODKÓW MASOWEGO PRZEKAZU JEST POMÓWIENIEM CO MA SWOJE ODZWIERCIEDLENIE W KODEKSIE KARNYM .
    WŁAŚCICIEL PSA- ANDRZEJ Z.

    Poza tym myślałem że czasy ORMO mamy za sobą

     
  7. Sąsiad

    Witam pani Aniu, znam tych ludzi osobiście i znam tego pieska. Wiem że pies ma budę odpowiednią do swoich rozmiarów a że piesek ma ochotę poleżeć czasami poza swoja budą to nie mamy na to wpływu, a łańcuch tego pieska ma 5 m albo i więcej. No cóż psy całe wieki w gospodarstwach domowych były na łańcuchach i ich zadaniem było pilnowanie obejścia. Więc zajmie się pani swoim gospodarstwem domowym i skończy z donosicelstwem i stwarzaniem ludziom problemów.

     
  8. Amik

    Temat na pewno bardzo ważny. Nie brakuje tzw. ‚ludzi ‚ którzy trzymają psy na mrozie bez ciepłego jedzenia a sami grzeją się przy piecach. Autorka tego listu jeżeli już się za ten temat wzięła to powinna robić to profesjonalnie. Po pierwsze znęcanie się nad zwierzęciem jest przestępstwem , powinna od razu zgłosić ten fakt do policji bo to policja a nie straż miejska prowadzi sprawy związane z przestępstwami. Straż miejska czy graniczna i tak musi takie sprawy przekazywać policji. Po co robić to naokoło. Ja nigdy nie miałem problemu z dodzwonieniem się do straż., chyba że było to po południu. Z tego co wiem to strażników mamy tylko czterech i nie ma możliwości aby ktoś tam pracował ciągle. Ludzie zgłaszajcie takie sprawy ale miejcie świadomość że będą was przesłuchiwać , ktoś musi potwierdzić przestępstwo. Policjant lub strażnik to za mało.

     
  9. Emila

    Panie Sąsiedzie, to że „psy całe wieki w gospodarstwach domowych były na łańcuchach i ich zadaniem było pilnowanie obejścia” nie znaczy, że tak powinno zostać, otóż nie powinno! Po pierwsze pies na łańcuchu niczego nie upilnuje, każdy kto poważnie planuje włamanie poradzi sobie z takim „obrońcą” na uwięzi. Czy słyszał Pan o pogryzieniu włamywacza? Nie sądzę, ale o pogryzieniu dziecka przez psa łańcuchowego- jak najbardziej- pies, który całe życie spędził na łańcuchu (bez znaczenia, czy łańcuch ma 5, czy 10m) jest niebezpieczny, bo człowiek go takim uczynił! Pies potrzebuje ruchu, zajęcia, kontaktu z człowiekiem, po to ma cztery łapy, żeby biegać, a nie spędzać życie w samotności na kilku metrach kwadratowych. Jako zwierze stadne chce przebywać ze swoim stadem- z ludźmi. Łańcuch to zaprzeczenie psiej natury. Zimą bez możliwości ruchu nawet najbardziej odporny pies najzwyczajniej w świecie marznie! Dziwię się, że człowiek- istota rozumna zdawałoby się, nie rozumie tak podstawowych prawd. Jeśli zapewnienie psu godziwych warunków, a łańcuch pod żadną postacią się do nich nie zalicza, wykracza poza możliwości właściciela i jest problemem, to niech się zastanowi po co mu pies i ODPOWIEDZIALNOŚĆ z nim związana.

     
  10. Ludwik

    Tak napisał p. Kiszkorno:
    „Temat bardzo ważny i istotny na czasie ze względu na minusowa temperature otoczenia. W takich warunkach zwierzeta powinny mieć nie tylko jedzenie, ale głównie niezamarzniętą wodę do picia. Jeżeli już decydujemy się na posiadanie pieska lub kota, to stwórzmy mu warunki aby nie marzł i nie był głodny. Apeluje do osób, które wyprowadzaja zwierzęta z mieszkań na podwórko. One nie sa tak przyzwyczajone do temperatur na zewnątrz jak psy lub koty, które spędzaja na powietrzu większość czasu. Dlatego przed spacerem niezbędne jest posmarowanie opuszek palców tłustym kremem bądź założenie specjalnego obuwia pieskom. Zwierzeta też odczuwaja zimno tak jak ludzie. Miejmy to na uwadze i pomóżmy im w trudnym okresie zimy. ”

    No i wszystko już teraz wiem. Gdyby p. Kiszkorno tego nie napisał to byłbym ciemny jak tabaka w rogu. Dziękuję panu uprzejmie za cenne informacje. Zapiszę je w swoim notatniku, żeby nie zapomnieć.
    Teraz już napewno zagłosuję na pana w najbliższych wyborach. A może by pan jeszcze pouczył wszystkich jak ubierać się w takie mrozy? To ważne, ludzie mogą nie wiedzieć, a jak pan napisze to się dowiedzą.
    Nie ma to jak „Józef Dobra Rada”.

     
    1. Józef Kiszkorno

      Dobrych rad nigdy za wiele. Gdyby wszyscy byli tak „uświadomieni” jak ty Ludwiku, zapewne nie potrzebne byłyby TOZ-y, niepotrzebne podnoszenie tematu na forum internetowym. Osobiste urazy w tym przypadku nie powinny rzutować i przedkładać nad troskę o zwierzęta. Proponuje wiecej optymizmu i radości z życia zamiast zgryzoty wynikami wyborów, które odbęda sie dopiero za 3 lata.
      Pozdrawiam

       
  11. Jasne

    Z tego co wiem to takimi sprawami zajmuje się właśnie Straż Miejska, policja zajmuje się przestępstwami dotyczącymi znęcaniem się nad zwierzętami. Ale w pierwszej kolejności powinna udać się tam straż miejska, która powinna zrobić na miejscu swoje niezbędne czynności. Jeśli pies jest źle traktowany to SM powinna w swoich kompetencjach przy Urzędzie Miasta, zorganizować przewiezienie go do schroniska dla psów. Z tego co się orientuje policja nie ma możliwości zorganizowania przewiezienie takiego psa do schroniska a SM ma. A tak w ogóle to takimi sprawami powinien zająć się powiatowy weterynarz, który jak stwierdzi że jest przestępstwo dotyczące znęcania się nad zwierzętami to na pewno sporządzi odpowiednie zawiadomienie w tej sprawie i prześle do kompetentnego organu.

     
    1. obserwator

      Słaba wiedza i słaba orientacja w temacie . Bardzo słaba

       
  12. Do Jasne

    „Z tego co wiem”? ?? To Ty niewiele wiesz. Najpierw dowiedz się, kto i jak ma postępować „w tym temacie” a potem pisz, myślicielu.

     
  13. apap

    Andrzej Z. straszy sądem, Sąsiad broni właściciela, kłótnia między komentującymi, nawet temat wyborów się tu zaplątał – klasyk jak na każdym polskim forum. Pan Andrzej odebrał to jako atak na własną osobę, a nie o to chyba chodziło autorce listu. Możemy się teraz sprzeczać o pojedyncze słowa, obrzucać się inwektywami, ale zapomnieliśmy o istocie problemu – gdzie w tym wszystkim pies?

     
  14. Do Jasne

    „gdzie w tym wszystkim pies? ”
    Spytaj Józefa. Ten na wszystko ma radę.