40. sesja z nowym radnym

Wtorkowa, czterdziesta sesja Rady Miejskiej Gołdapi rozpoczęła się od ślubowania nowego radnego – Kazimierza Kazanieckiego z Górnego. Kazimierz Kazaniecki był już radnym Rady Miejskiej Gołdapi. Teraz zastąpił Jarosława Dzienisa, który objął funkcję prezesa PWiK-u.

 


Aktualności

Powiązane artykuły

23 komentarzy do “40. sesja z nowym radnym

  1. Anonim

    Panie Burmistrzu a Pan taki dumny jakby stały co najmniej koło Pana król i królowa.

     
    1. Anonim

      Dobre ale chyba królowe.

       
      1. Anonim

        Kiedy nasz wlodarz otworzy oczy.

         
        1. Anonim

          Nigdy przeciez wszyscy wiedzą..i widzą.

           
          1. Jadwiga

            Ktoś tu pozuje na kogoś kim zupełnie nie jest i przypisuje sobie cechy,których na próżno można szukać.Skupiona na sobie,ale jest to tylko maska.Nikt nie chce pozbawić tej Pani złudzeń i psuć samopoczucia..oj maniery wielkiej gwiazdy.My już przyjrzeliśmy na oczy ale ktoś jeszcze nie a czas leci.

             
          2. Anonim

            Zalosne to wszystko,bo ktos mysli ze ludzie nic nie widzą i nic nie wiedzą.

             
      2. Anonim

        Brakuje jeszcze najwazniejszej ostatnio Pani Bialkowej.

         
        1. Anonim

          Tak tak..wstyd wstyd..ale wszystko wraca i to szybko

           
        2. Anonim

          Nie ma czasu ostatnio ma inna wazna misję do zrobienia,duzo czasu zajmuje.

           
          1. Anonim

            Pani A.powinna Pani czesciej przychodzić do UM i pokazac gdzie kogoś jest miejsce.

             
  2. xxx

    Czy ten młody pan w koszulce z napisami chciał się pochwalić, że ma telefon komórkowy?
    Drogi panie, gdyby pan wiedział, co to kindersztuba (wiem, wiem, nieznane, zapomniane już pojęcie), to potrafiłby się pan zachować w różnych sytuacjach.
    A tak… ech, szkoda słów.

     
    1. Anonim

      „co to kindersztuba”

      Kindersztuba (niem. Kinder – dzieci; Stube – pomieszczenie, pokój) – potoczna nazwa wyniesionego z domu (z dzieciństwa) starannego wychowania, umiejętność zachowania się, ogłada towarzyska. Nazwa nawiązuje do zachowania się w obecności dzieci – nader starannego i wychowawczego. Stąd bywa stosowane w odniesieniu do grzeczności przesadzonej, na pokaz, zbyt wyidealizowanej.

      „Wuja należy pocałować w rękę, na przywitanie ładnie dygnąć. Trzeba wiedzieć, którym widelcem jeść rybę morską, a na imieniny do cioci ubrać się w białą bluzkę. Współczesne dzieciaki nie mają o takich zasadach pojęcia. – I nie muszą mieć – mówi psycholog Dorota Zawadzka. – Ale to nie znaczy, że w ogóle mają nie być wychowywane! (…) poczuliśmy wolność, taką wręcz do granic anarchii. Wolność słowa, zachowań, bo każdy ma prawo – i tu ładny, modny zwrot – realizować się, uzewnętrzniać emocje, uczucia, zachcianki. Dzieci rodziców, którzy wyrastali w rygorze, nagle mogą wszystko. Przeszliśmy ze skrajności w skrajność. Złoty środek nie istnieje. A bez niego, jak dzisiaj obserwujemy, nie da się żyć. Wolter powiedział kiedyś: „Wolność moja kończy się tam, gdzie zaczyna twoja”. To znaczy jasno, że pewne sytuacje wymagają od nas określonego zachowania, i koniec!

      Bezstresowe wychowanie.
      Dorota Zawadzka: Ten pan, który jako pierwszy wymyślił to określenie, dość szybko wszedł pod stół i próbował je odszczekać, bo pojęcie zostało źle zrozumiane i zaczęło żyć swoim życiem. Bezstresowe wychowanie miało znaczyć tyle, abyśmy nie dokładali dzieciom stresów do tych, które one już mają. Kiedy dziecko wchodzi w nowe środowisko, np. szkolne, jest już wystarczająco zestresowane, więc powtarzanie, że musi być najlepsze, jest złe. Podobnie źle jest kazać mu podczas niedzielnego obiadu u babci recytować wierszyk przed całą rodziną. I o takie bezstresowe wychowanie chodziło. A my to hasło rozciągnęliśmy do granic wygody. Naszej – rodziców, oczywiście. Bardzo wielu z nas schowało się za tym określeniem, aby nic nie robić. I wmawiamy sobie, że wszystko wypada. Nie wypada. To prawda, nauczenie dziecka zasad savoir-vivre’u kosztuje wiele czasu, cierpliwości, nerwów.

       
  3. Nowy radny

    Czy nowy radny zrezygnuje z funkcji prezesa OSP w Górnem ?

     
  4. Anonim

    I śmieszno i straszno kiedy gołowąs ubzdura sobie, że jest mądrzejszy od innych. Doświadczam tej mądrości na własnej skórze, ale wierzę, że w następnych wyborach ludzie nie dadzą się omamić niewinnemu, pozornie szczeremu uśmiechowi i głupio mądrej propagandzie.

     
  5. Anonim

    „Czy nowy radny zrezygnuje z funkcji prezesa OSP w Górnem ?”

    Czy zostanie wygaszony mandat radnego (radny zarządza organizacją na bazie majątku gminnego.), ponieważ została (zostanie) naruszona (złamana) tzw. ustawa antykorupcyjna (patrz przykład Olszewskiego z Olecka, który łączył funkcję prezesa koła łowieckiego z wykonywaną funkcją w gminie) i zostaną rozpisane nowe wybory (Radny obowiązany jest do zrzeczenia się funkcji lub zaprzestania prowadzenia działalności w ciągu 3 miesięcy od dnia złożenia ślubowania.)?

     
  6. Anonim

    W Starostwie zmienili sekretarza to moze i w gminie?

     
  7. Anonim

    W Starostwie nowy Sekretarz to moze i w Gminie zmienią.

     
  8. Anonim

    Tak ktoś się otoczył dworem najmądrzejszych Wolnych Pań.Super

     
    1. Anonim

      Co wcale nie jest dobrze spostrzegane..i ktos tez za duzo opowiada.Co za pewnosc..gwiazda.ale poczekamy jeszcze rok.

       
    2. Anonim

      Zwlaszcza jednej,bardzo kreatywnej.Po…..do celu.

       
  9. Anonim

    A moze pojedziemy do domku letniskowego.

     
    1. Anonim

      Wszystko powoli wychodzi.szybka kariera i po co bylo sie chwalić na lewo i prawo.

       
      1. Anonim

        A jak tam kupno nowego samochodu i mieszkania,tyle opowiesci.