Oświadczenie Marka Mirosa

W związku z publikacją raportu CBA dotyczącą zwolnienia z części podatku od nieruchomości jednego z podmiotów gospodarczych oświadczam co następuje:

Przez prawie 25 lat pełniłem z wyboru Gołdapian funkcję burmistrza Gołdapi. Czy Gołdap się w tym czasie zmieniła? Nie trzeba być szczególnie uważnym obserwatorem, by na to pytanie odpowiedzieć twierdząco. A progres w stosunku do innych gmin kraju, a w szczególności regionu jest nie tylko oczywisty. Jest poparty dokumentami i pozycjami w regionalnych i krajowych rankingach, gdzie Gołdap wielokrotnie zajmowała w swojej kategorii pierwsze miejsce w województwie i czołowe w Polsce. Wyprowadzenie Gołdapi z zapaści bezrobocia na poziomie ponad 44% z początku lat dziewięćdziesiątych i sprowadzenie do poziomu około 18% w roku 2015, stanowi o tym, że dynamika spadku bezrobocia w Gołdapi jest zdecydowanie najwyższa w kraju. Powie ktoś: „bezrobocie spada, bo młodzi wyjeżdżają” Jest to po części racja. Ale w równym stopniu wyjeżdżają z Braniewa, Bartoszyc, Węgorzewa i innych gmin i powiatów. Te ośrodki notowały przez lata dużo mniejsze bezrobocie niż Gołdap. Teraz jest odwrotnie. To w Gołdapi jest dużo niższe bezrobocie niż w innych gminach i powiatach, które swego czasu były w dużo lepszej sytuacji niż Gołdap. Na koniec 2014 roku budżet gminy zanotował najwyższą w historii nadwyżkę w wysokości prawie 4,3 miliona zł. Również projekt budżetu na rok 2015, który po sobie pozostawiłem, i który poparli radni miejscy bez głosu sprzeciwu i głosu wstrzymującego się był tak skonstruowany, by również w 2015 roku mogła być wypracowana kilkumilionowa, nawet wyższa niż za 2014 rok nadwyżka. Ogromny wysiłek inwestycyjny, szczególnie w ostatnim dziesięcioleciu jest na tyle wyraźny, że zarówno mieszkańcy, jak przyjezdni często podkreślają, że Gołdap na tle innych ośrodków zdecydowanie się wyróżnia.

Nawet, gdyby ktoś mocno się starał, nie da się obronić tezy, że Gołdap w ciągu tych 25 lat była źle prowadzona. Wprost przeciwnie. Gołdap, zarówno przez innych samorządowców, naukowców i ludzi znających materię stawiana jest jako wzór do naśladowania.

Ja sobie zdaję sprawę, że po 25 latach sprawowania władzy, trudno oczekiwać, by mnie wszyscy kochali. Jednak mam prawo oczekiwać sprawiedliwej oceny. Pomijam tu ludzi sfrustrowanych, którzy zajmują się głównie oceną innych. Swoje niepowodzenia i niepojętą złość kierują głównie na osoby znane, osoby publiczne, polityków, samorządowców, aktorów, piosenkarzy i tych którzy osiągnęli sukces. Część z nich wyżywa się w internecie . Do nich argumenty i tak nie trafią.

Oświadczenie kieruję do tysięcy Gołdapian, na których opinii mi zależy. Ciężko pracowałem na rzecz Gołdapi. Żyję w tym środowisku. Opinia Gołdapian jest dla mnie wyjątkowo ważna. Dlatego zwracam się do tej ogromnej większości Gołdapian, która potrafi właściwie ocenić fakty i oddzielić „spontaniczne” wpisy internetowe od obywatelskiej troski o dobro wspólne.

Wiadomo, że kontrole CBA wobec funkcjonariuszy państwa budzą (i słusznie) szczególne zainteresowanie obywateli.

I tu mamy dwa rodzaje reakcji. Pierwsza ta bardziej widoczna to wietrzenie sensacji, to okazja do wyładowania złych emocji, do „dokopania” Oczywiście bez zapoznania się z faktami. Kontrolowany przez CBA, to potencjalny cel ataków, a skontrolowany przez CBA, któremu w protokole wytknięto nieprawidłowości, to złodziej okradający społeczeństwo. To doskonała okazja do publicznego linczu.

Drugi rodzaj, to zaniepokojenie, ale jednocześnie czekanie na rozwój wypadków. Na poznanie faktów.

Dlatego przedstawiam Państwu fakty. Przedstawiam Państwu przyczyny dla których podjąłem decyzję, o częściowym zwolnieniu z podatku i odsetek jednej z firm, która się o to do mnie zwróciła.

Tak naprawdę, tylko ze względu na potencjalne wobec mnie konsekwencje powinienem ten wniosek odrzucić. Jednak burmistrz jest również człowiekiem. Bywa, że wrażliwym. I winien brać pod uwagę, nie tylko suche zapisy i strach przed nagonką. Winien brać pod uwagę, również specyfikę danego przypadku i aspekt ludzki, humanitarny.

Pozwólcie Państwo, że przedstawię fragmenty oświadczenia, jakie złożyłem w tej sprawie w placówce CBA. Oto one:

Z niektórych fragmentów wyłączyłem niektóre zwroty i nazwiska, by nie naruszać przepisów o ochronie danych osobowych.
Wyjaśnienie decyzji o umorzeniu części należności z tytułu podatku od…

To był zdecydowanie wyjątek od reguły. Dlaczego?

Swego czasu przedstawiciele gminy namówili właściciela do zakupu ziemi. To była chyba ziemia skarbu państw. Była to de facto ziemia rolna. W/g informacji, które posiadam, gdyby to była ziemia rolna należność właściciela wobec gminy kształtowałaby się w sposób następujący: Obręb…… działki gruntu nr ……….

Klasa RV 13,4465 ha co daje 2,6893 hektara przeliczeniowego. Należność 0 zł.

Klasa RIVb 0,0690 ha co daje 0,0414 hektara przeliczeniowego. Należność za rok kształtowałaby się w poniższy sposób:

2007 r. 3,68 zł. 2008 r. 6,03 zł. 2009 r. 5,78 zł. 2010 r. 3,53 zł. 2011 r. 3,90 zł. 2012 r. 7,68 zł

Jednym słowem grosze. Gmina na zmianie planu zagospodarowania i ustanowieniu tam terenów pod ewentualny i jak na razie wirtualny WOC zrobiła „złoty interes” Zmiana planu de facto dała gminie „sztuczne” profity. Zamiast podatku rolnego, powstała należność z tytułu podatku od nieruchomości. Liczyliśmy ponadto na uruchomienie WOC i stworzenie nowych przygranicznych instytucji, które mogłyby dawać niemałą liczbę miejsc pracy.

Przez kilka lat zgodnie z procedurami prowadzona była normalna windykacja wobec właściciela. Część wpłat wpłynęło „dobrowolnie” po części były to wpłaty komornicze. I tak :

15 12 2005 roku wpłynęło na konto gminy z tytułu wpłaty własnej 22.300,50 zł. należności głównej plus 2486, 60 zł. odsetek. 02 11 2009 wpłata komornicza 179.657, 64 + 36.358,68 zł. 02 02 2010 wpłata własna 34.525,42 + 3.129 zł. 28 04 2010 wpłata komornicza 23.678,71 +14.851 zł. W sumie do momentu zwrócenia się o umorzenie wpłynęło 260.162,27 zł.+ 56.852,28 zł. co daje sumę 316.987,55 zł.

Po zwróceniu się do mnie przekazałem zainteresowanemu informację, że ewentualne rozpatrzenie wniosku warunkuję wpłatą na rzecz gminy części należności, która musi poprzedzić dalszą procedurę. Zainteresowany wpłacił sumę 250.000 zł.

W sumie do dnia podjęcia decyzji gmina uzyskała 566.744, 55 zł.

Przy podejmowaniu decyzji brałem pod uwagę następujące czynniki:

1) po pierwsze legalność i zgodność z prawem ewentualnej decyzji o umorzeniu

2) specyfikę przypadku (choroba nowotworowa i długotrwałe leczenie, uniemożliwiające normalne funkcjonowanie)

3) praktykę windykacyjną

4) sytuację finansowa gminy (każda suma, która wpływała na konto poprawiała finanse gminy tu i teraz)

Ad 1. Zasięgnąłem opinii pani skarbnik i poleciłem pracownikowi merytorycznemu krytyczną analizę wniosku pod względem legalności ewentualnej decyzji. Zarówno opinia pani skarbnik jak pani…..były pozytywne

Ad 2. Po raz pierwszy miałem do czynienia z tego typu przypadkiem. Choroba nowotworowa, zagrażająca życiu w oczywisty sposób nie pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu firmy, a tym samym realizacji ambitnych planów finansowych. Tu decyzja musiała uwzględniać czysto ludzki, powiedziałbym humanitarny aspekt.

Ad 3. i ad 4. Przykład z windykacją wobec J…. S…. G…. Zaległości zaczęły powstawać w 1997 roku. Mimo prawidłowych działań windykacyjnych, na dzień dzisiejszy, a więc po 18 latach gmina przy pomocy komornika nie zdołała jeszcze ściągnąć należności na sumę 774.510 zł. (w tym zabezpieczone hipotecznie 338.391,30 zł. należności głównej i 337.450 zł. odsetek, oraz należności bez zabezpieczenia hipoteką 89.459 zł. należności głównej i 9.210 zł. odsetek)

Komornik mimo starań nie zdołał sprzedać nieruchomości, a nawet gdyby zdołał kolejka dłużników, oprócz gminy jest spora. Innymi słowy. Całości nie jesteśmy w stanie odzyskać, a czy odzyskamy część i jaką? Nie wiadomo.

Zatem w takich przypadkach stoimy przed dylematem. Czy korzystniejsze jest wyegzekwowanie niemałej sumy i zamknięcie procedury, czy dalsze prowadzenie procedur, bez żadnej pewności odzyskania chociażby części pieniędzy. Wydaje się, że ustawodawca dał szefom gmin uprawnienia, żeby rozstrzygali właśnie w podobnych przypadkach. Czy lepsze dla gminy jest 250.000 zł. (jak to było w przypadku ubiegającego się o umorzenie) dodatkowego wpływu, czy papierowa należność bez żadnej pewności na jej odzyskanie. W tym konkretnym przypadku dodatkowym, a może głównym wątkiem była ciężka choroba zainteresowanego. A z drugiej strony chociaż częściowe odzyskanie gminnych należności.

Jest jeszcze dodatkowy czynnik. Zwolniona z obciążenia hipotecznego nieruchomość prędzej, czy później zostanie w ten czy inny sposób zagospodarowana. A to daje szanse na nowe dla Gołdapi przedsiębiorstwa i miejsca pracy.

Reasumując. Każdy ma swojego… który nie będzie ustawał w dążeniu do swojej urojonej prawdy. Nie mnie takich ludzi oceniać. Ale jestem tym dotknięty, a moja działalność jest sprowadzana do insynuacji. Ale jest to ryzyko zawodowe. Podobno politycy powinni mieć grubszą skórę. Choć z drugiej strony wielkość inwestycji prowadzonych przez gminę, stopień wykorzystania środków unijnych, zmniejszający się, najniższy w historii wskaźnik bezrobocia, najwyższa nadwyżka budżetowa na koniec 2014 roku, miejsca w rankingach w ścisłej czołówce Polski raczej świadczą o dobrym gospodarowaniu w gminie Gołdap w ostatnich latach. Każdy ma swojego… Ale sądzę, że nie zwalnia nas to z podejmowania decyzji. Nawet, jeśli część z obserwatorów uzna je za kontrowersyjne.

Zupełnie inaczej rozmawia się z człowiekiem zdrowym. Wtedy w sposób oczywisty bierze on ryzyko ekonomiczne na siebie. A inaczej rozmawia się z człowiekiem obciążonym śmiertelną chorobą, który ma szansę na jej zwalczenie. I każdy czynnik może tu mieć wpływ na rozwój bądź regres choroby.

Jeszcze raz podkreślam, ze sytuacja była wyjątkowa. I w sposób świadomy podjąłem decyzję, której w innym przypadku prawdopodobnie bym nie podjął. Wydaje mi się, że w tej sytuacji był to kompromis między interesem gminy, a interesem chorego człowieka. A dodatkowym czynnikiem jest fakt, że gmina uzyskała od niego grubo ponad pół miliona złotych z ziemi, która do niedawna była ziemią rolną.

Szanowni Państwo. Czuję się w obowiązku przedstawić publicznie niniejsze oświadczenie. Nie wiem jaki obrót przyjmie sprawa. Nie wiem czy zostanie skierowania do zbadania przez prokuraturę (wszak w protokole znalazły się zapisy o, zdaniem kontrolujących, nieprawidłowościach) Jednak w polskim systemie prawnym zagwarantowane jest prawo do przedstawienia swoich racji i do obrony. W przypadku ewentualnego skierowania sprawy do dalszego biegu, procedury zabezpieczają prawa obu stron. W żadnym wypadku na tym etapie nikt nie może formułować oskarżeń. A wpisy internetowe i wypowiedzi publiczne nie mogą naruszać dóbr żadnej ze stron.

Przez 25 lat Państwo obdarzali mnie zaufaniem. Razem zrobiliśmy w Gołdapi ogromnie dużo. Z gminy o najwyższym w Polsce bezrobociu uczyniliśmy kolorowy ośrodek z dobrymi perspektywami na przyszłość. Można obrażać ponad sześćdziesięcioletniego człowieka, ojca, dziadka, burmistrza, który wyprowadził wraz z mieszkańcami Gołdap z największej w historii zapaści. Można. Tylko czy się godzi?

Marek Aleksander Miros

były Burmistrz Gołdapi

protokół_pokontrolny


Aktualności

Powiązane artykuły

24 komentarzy do “Oświadczenie Marka Mirosa

  1. Adam

    nawet nie chce się mi tego czytać. Państwo Polskie oceni czy słusznie czy nie.

     
  2. HH

    No tak. Burmistrz Marek Miros ma rację. Należy poczekać z ocenami, i głosami do czasu rozstrzygnięć w tej sprawie. Poczekajmy. Każdy ma prawo do obrony a już na pewno ktoś kto z naszej woli kierował miastem i gminą przez niemal ćwierć wieku.

     
  3. xyz

    Panie Burmistrzu Miros , uszy do góry . Nie popełnia błędu ten który nic nie robi.

     
    1. ab

      Błędu??
      Uważasz, że to był błąd? Dobre…
      Błędem to mogłaby być jakaś literówka w tekście decyzji, a nie podarowanie znajomemu prawie pół miliona złotych, należnych gminie – czyli nam, mieszkańcom.
      Te pieniądze powinny pójść na potrzeby mieszkańców gminy, a nie na zaspokojenie fanaberii jakiegoś warszawaika.

       
  4. kazek

    Dobry tekst. W historii Gołdapi będzie Pan zapisany na jednym z głównych miejsc – nie mam wątpliwości. I jest duża nadzieja, że za kilka lat samorząd Gołdapi poprowadzi godny następca Marka Mirosa, przygotowany do pełnienia tak wymagającej i zaszczytnej funkcji, z realną i odważną wizją rozwoju naszego miasta. Wszystkiego dobrego Panie Marku.

     
  5. KL

    Znam Gołdap od lat dziewięćdziesiątych. Za każdym pobytem była piękniejsza. Widać było , że rządził nią DOBRY GOSPODARZ. To wszystko Pana zasługa!!!!!!!!!!!!!

     
    1. Anonim

      „To wszystko Pana zasługa.” Amerykanie z Rosjanami polecieli w kosmos – to też zasługa M. Miosa???

      „Znam Gołdap od lat dziewięćdziesiątych. Za każdym pobytem była piękniejsza”.

      To nie tylko zasługa burmistrza i urzędników, to największa zasługa wspólnot mieszkaniowych, inwestorów indywidualnych, spółdzielni mieszkaniowych. Ponadto od powstania „komuny BIS”, gdzie do władzy doszli kacykowie (nie tylko lokalni) namaszczeni przez komunistów (np.: Bolek, Oscar) inne miasta nie zasypiały i też rozwijały się. O wyglądzie (miast) decyduje postęp (technologiczny i organizacyjny), mamy inne materiały, narzędzia, technologie itp., itd.

       
  6. Andrzej

    Panie Miros .Przedstawia Pan to umorzenie jako epizod, więc muszę przypomnieć,że to była stała praktyka stosowana przez Pana regularnie i to najczęściej wobec ludzi i firm bardzo bogatych.Niedługo upublicznię dokładny raport ,który obali pańskie teorie o wyjątkowości tego przypadku.Teraz mogę tylko przywołać jeden konkretny przykład.
    Regularny „swoisty abonament ” dla firmy Budomex.Praktycznie co roku ,stale umarzał Pan tej Spółce podatek w kwocie ok 40 000 zł ,a i tak w efekcie końcowym firma padła,a nasze pieniądze poszły w błoto.
    Umie Pan doskonale ściemniać i manipulować ,ale raport CBA jest tak druzgocący
    ,że nikt nie ma wątpliwości iż patologia w urzędzie była wszechobecna,a niewinne urzędniczki musiały wykonywać,pańskie polecenia ,ba rozkazy z naruszeniem prawa.Bezkarność,traktowanie urzędu jak „prywatnego folwarku” to fakty.
    To ja jestem inicjatorem zawiadomienia do CBA i czuję drobną satysfakcję ,że jest wielka szansa na to ,że będzie Pan wreszcie ukarany za miliony wyrzuconych w błoto ,naszych publicznych pieniędzy.
    W tym krótkim komentarzu przypomnę jeszcze jedną stałą praktykę świadczącą jak traktował Pan nasze pieniądze.Otóż według moich wyliczeń to my obywatele straciliśmy między 800 tys zł a milion zł z tytułu wykorzystywania przez Pana samochodu służbowego w celach prywatnych przez 25 lat. A obowiązkowych podatków z tytułu uzyskanych korzyści Pan też nie płacił.Moje szacunkowe wyliczenia dotyczące strat z powodu pańskiej „twórczości” oscylują pomiędzy 5 a 8 mln zł .co powinno dać wreszcie coś do myślenia pańskim zwolennikom.
    Andrzej Tobolski

     
    1. tak właśnie

      Przypominam, że już kiedyś latałeś, gościu, z kwiatkami przepraszać Mirosa za swoje „rewelacje”, płacząc przy tym i kalając się.
      Czekamy na papiery na obecnego burmistrza, który również nie jest skłonny przyznać zwolnień od podatku firmie od mrożonek.

       
  7. Darek

    Władza zbyt długo sprawowana deprawuje.A po 24 latach traci się już poczucie z rzeczywistością. Niestety społeczeństwo nie okazało się zbyt czujne i dawało się zwieść.Tłumaczenia o dobroci,miłosierdziu trzeba włożyć między bajki.W/g mnie to był po prostu interes uknuty na trybunach stadiony i tyle.
    Procedury dotyczące umorzenia podatków trwają wiele miesięcy a nie 2 dni jak w tym przypadku.Powalono wszystkie urzędowe standardy i trzeba za to zapłacić.My obywatele już zapłaciliśmy utratą wielkich pieniędzy.

     
  8. ab

    Redakcjo, trąci mi tu stronniczością – jest tekst M. Mirosa, ale nie ma głównej informacji, czyli protokołu pokontrolnego CBA. Dlaczego?
    Nie podejrzewam, żeby redakcja coś próbowała ukryć, prawda, redakcjo?

     
    1. Gdyby redakcja była stronnicza, to cenzurowałaby komentarze… Protokół był już łatwo dostępny na sąsiednich portalach, zatem nie było czego ukrywać.

       
      1. ab

        Pozostaje jednak pytanie o rzetelność dziennikarską redakcji.
        Mam nadzieję, że tego komentarza redakcja nie ocenzuruje.

         
  9. Szpicbródka

    Szukam literatury która pomoże mi zrozumieć mroczny świat grypsery.
    Proszę, bardzo mi na tym zależy.

     
  10. Hen

    Nie da się zaprzeczyć, ze sąsiedzi nie mają statusu uzdrowiska, nie maja takiego „zdroju”, tęzni, przejścia granicznego, strefy ekonomicznej, do której coraz trudniej dojechac bo obwodnice zakonczono przy cmentarzu bez zjazdów do Skocz i Mażuć, ale za to szumu wokół tego, bicia piany… Rzeczywiście to nauczył sie Pan znakomicie… w swoim oswiadczeniu stawia sie Pan na równi z politykami, artystami. i rzeczywiście znakomicie i gładko głosi Pan (naprawde dobre) teksty, rozsyłał Pan wzniosłe apele i odezwy do „gminnego” ludu, informował Pan w nich o osiagnieciach w polityce… Lepiej, zeby na tym szczeblu zarządzania wójt, burmistrz przyrównywał sie we własnych ocenach do sołtysa niż w kazdym zdaniu zachwycał sie swoimi osiagnieciami i przyrównywał sie do polityków artystów… Tu potrzebny jest dobry gospodarz, ekonomista mniej na własny użytek a wiecej na użytek publiczny…Zupełny brak pokory… tak, pokory… Panie Miros… i to Pana zgubi jak nie teraz to w przyszłości… Za te 44 % bezrobocia jest winien ten kto zbyt gorliwie i „na wyścigi” zlkwidował miejsca pracy w POM, PBR-ol, i wszystkich innych instytucjach oprócz WUTECH – u, ale to nie Pana zasługa. Dlaczego w Olecku w Węgorzewie i w kazdym innym miescie sąsiednim było niższe bezrobocie?… Dlaczego w Olecku, Wegorzewie a nawet w Filipowie do dzisiaj dobrze się mają mleczarnie a u nas?… Dlaczego do dzisiaj, mimo ćwierwiecza tych „wspaniałych” Pana rządów, wiatr hula w budynkach POM-u, PBR-olu, PKP?… U nas jedynie WUTEH przeszedł prawidłowo transformacje jak wszystkie inne instytucje w sąsiednich miastach… ani jednego dnia pomieszczenia WUTEH, w żadnym zakłądzie nie stały puste w prawdzie „ciepło” nie było ale wytrzymali bo nie dopuscili władzy do „pomocy” w przeciwieństwie np. do PBR-olu… Za czyich „rządów w Gołdapi” zlikwidowano kolej do Gołdapi?… Probował Pan „ratować”?… Nie wszystko jest w stosunku do sąsiadów (np. Olecka czy Węgorzewa) jest gorsze… Mamy straż miejską a Oni nie mają, mamy wyższe (przez 25 lat) wyzsze podatki lokalne, najdroższe ścieki i wode i wogóle jesteśmy naj…, naj… byliśmy w związku miast i płacilismy składki ale za to nasz przedstaiwciel (Pan Burmistrz) był u władzy tego związku…czy za darmo?… Jeszcze jedna uwaga… Jeśli ma Pan wrogów to tych którzy czasem powiedża Panu prawde nie musi Pan do wrogów zaliczać…

     
  11. rys

    Jak można pisać o nadwyżce w 2014 roku a dług gminy sięga około 40 milionów. Pana inwestycje będą spłacać pokolenia. Dobrze, że społeczeństwo w porę się obudziło i panu podziękowało. http://mojsiewicz.salon24.pl/456470,niemcy-przejmuja-administracje-lokalna-w-grecji

     
  12. obiektywny

    te oświadczenie to jeden bełkot, ojciec i dziadek szuka litości,zrozumienia, do niedawna taki hardy a tu proszę, moment, karta się odwróciła i płacz, będzie pan musiał popić tego co pan naważył, a naważył pan sporo,oj sporo,co raz ktoś coś dorzuci,Gołdapianie się dowiedzą jaki był pan świetny, otoczka swietnego mirosa opadła.

     
  13. Przemek

    Pokażcie krzykacze co wy zrobiliście przez ostatnie 25 lat dla tej gminy a później wypowiadajcie się o innych. Nawet jeżeli się okaże że M . Miros zrobił błąd w tym przypadku to bilans jego działalności dla gminy jest rewelacyjny na plus. Może poczekamy na ostateczne oceny tej sprawy. Proponuję zająć się analizą działalności obecnego burmistrza.

     
  14. Andrzej

    Do „tak właśnie” Panie kolego nigdy nie latałem i nie przepraszałem Mirosa i kwiatków tez nie dawałem..Proszę ujawnij się albo narusz moje dobra osobiste ta ja ciebie ujawnię.Na twój koszt oczywiście.
    Jeżeli komukolwiek podoba się ,że ktoś wyrzuca w błoto nasze pieniądze w ogromnych kwotach to znaczy ,że jest ignorantem,głupcem i nic nie rozumie.
    To były nasze ,nasze publiczne pieniądze i nikt nie ma prawa ich defraudować.To co Miros pisze to kpiny i niezrozumienie czego się dopuścił.Tak odleciał ,że próbuje
    jeszcze coś nam wytłumaczyć,że zrobił właściwie dobrze,pomógł człowiekowi.Pomagaj ale swoim kosztem a nie naszym.
    Andrzej Tobolski

     
  15. Anonim

    ~Zbyszek
    2015-12-18 23:32, IP: 46.113.141.*
    „Jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził…mało kto z oceniających byłego burmistrza sama byłaby w stanie w jakikolwiek sposób pełnić taką funkcję, zaryzykuję nawet stwierdzenie, że prawie nikt nie dał by rady.”- cytat z Goldap.info.

     
  16. wisior

    Czytałem na innym portalu raport CBA.To jak pracował Urząd Miejski z jego naczelnym wodzem ewidentnie kwalifikuje się do sądu,ku przestrodze innym,następnym urzędnikom. Po prostu niewiarygodne ,żeby nawet nie sprawdzić KRS-u Spółek ,majątku i w 2 dni wydać pozytywną odpowiedż.Wszyscy,którzy byli uwikłani w tą konkretna sprawę pomimo nacisków powinni stanąć przed sądem i na zawsze stracić pracę w urzędach.Ciekawe ile takich spraw sprzed lat leży gdzieś w szafach naszego Magistratu ???

     
  17. ____Sztyrlic____

    Ciekawy jestem, czy podczas czynności śledczych Marek M. wskaże pozostałych wspólników procederu, celem złagodzenia kary? Z drugiej strony mający tyle wolnego czasu, będzie mógł pan napisać kolejną książkę np. pod tytułem „Od wójta i sekretarza do więziennego tatuaża”.

     
  18. Mis

    Panie Marku…niektórzy z piszących tu nadawali by się na urzędników w głębokiej komunie…gdzie nie liczył się człowiek tylko procedura. A PAN A. T. Ten Człowiek który stał się bohaterem wszystkich sfrustrowanych geniuszy którzy tu plują…przyjdzie taki czas że ten PAN będzie stałym bywalcem sądów . Słyszałem że szykują się pozwy….będzie przepraszal za te oszczerstwa którymi tak lekko strzela.
    Panie Marku ma PAN nadal nasze głosy…jest nas dużo.

     
  19. Kulka

    Sztyrlic…o jakim procederze mówisz???? I co bierzesz? Nie bierz tego bo Ci to rozum odbiera…