Inni napisali: O piramidzie w Rapie raz jeszcze

piramidaKolejny obszerny tekst o piramidzie w Rapie i ostatnich badaniach obiektu można przeczytać na historia.wp.pl: http://historia.wp.pl/title,Piramida-w-Rapie-unikatowy-zabytek-z-Mazur-demolowany-od-kilkudziesieciu-lat,wid,17882416,wiadomosc.html


Aktualności

Powiązane artykuły

12 komentarzy do “Inni napisali: O piramidzie w Rapie raz jeszcze

  1. J.M.

    W artykule „Piramida w Rapie – unikatowy zabytek z Mazur demolowany od kilkudziesięciu lat” napisano: „Grobowiec od lat był demolowany, części ciał jeszcze w latach 70. oderwano głowy.”

    na stronie: http://vergessene-orte.blogspot.dk/2010/02/die-pyramide-von-rapa-kleinangerapp.html napisano:
    ” In den beiden Weltkriegen wurde das Mausoleum von sowjetischen Soldaten verwüstet. Die Särge wurden geöffnet und zerschlagen, den Leichen wurden die Köpfe abgeschlagen. In diesem erbärmlichen Zustand befinden sie sich noch heute, durch die Fenster sind einige der Skelette sichtbar.”

    Z tego wynika, że głowy odrąbali Rosjanie podczas I i II wojny światowej, a nie Polacy!!!

     
  2. IPO

    Witam. Z posiadanych przeze mnie informacji wynika, iż piramida była dewastowana przez mieszkańców pobliskich wsi. To ówcześni małolaci spędzając ,,wolny czas” popijając ,,winunio” demolowali ten grobowiec. Niektórzy z nich wieka od trumien używali jako środek do przemieszczania się po pobliskim zbiorniku wodnym. Mogą to potwierdzić miejscowi jak również emerytowani funkcjonariusze WOP i SG pracujących w Baniach Mazurskich. Był to koniec 80 i początek lat 90.

     
  3. J.M.

    IPO napisał: (…) Mogą to potwierdzić miejscowi jak również emerytowani funkcjonariusze WOP i SG pracujących w Baniach Mazurskich. Był to koniec 80 i początek lat 90.

    W jednym z komentarzy (pod artykułem) napisano:
    „(…) mieszkańcy okolicznych miejscowości podawali, kto tam leży i mówili o tym, że głowy oderwali pod koniec wojny partyzanci z bandy UPA lub hitlerowcy.”

    Tych „partyzantów” z UPA pomylono chyba z SS-Galizien. O tym pisał inny komentator:

    „Podróżując po Polsce o piramidzie w Rapie słyszałem jeszcze w końcu lat 70 z opowieści napotkanego starszego pana. Zapytałem się czy wie gdzie znajduje się piramida ? opowiedział wszystko w szczegółach o oderwanych głowach , rzekomo czyn dokonany przez żołnierzy w niemieckich mundurach mówiących po rosyjsku z naszywkami lwa na ramieniu .”

    Naszywki na lewym rękawie „Halickiego Lwa” nosili żołnierze dywizji SS-Galizien (nacjonaliści ukraińscy). Dywizja SS-Galizien była stworzona przez hitlerowskie Niemcy tylko po to, aby zasilić nimi szeregi armii, znajdującej się w coraz to trudniejszym militarnym położeniu, jak też wykorzystać ją do tłumienia ruchu partyzanckiego i powstań (np.: warszawskiego).
    Obszerny rejestr zbrodni ukraińskich żołnierzy SS-Galizien podaje dr Aleksander Korman w swojej pracy „Nieukarane zbrodnie SS-Galizien z lat 1943-1945” – Londyn 1989.

    W koleinym z komentarzy napisano:
    „Chciałem tylko poinformować że za tą piramidą jakieś 500 metrów w głąb lasu jest jeszcze jedna taka budowla.”

    Czy ewentualnie, ktoś mógłby potwierdzić te informacje (które były zamieszczone w komentarzach pod artykułem) ???

     
  4. IPO

    Witam. Wydaje mi się, iż może chodzić o grobowiec, który znajduje się niedaleko Bań Mazurskich. Dokładnie jadąc z Bań w kierunku Żabina należy skręcić w lewo na drogę szutrową prowadzącą do Zakałcza. Po przejechaniu tą drogą około 2 km skręcając w prawo w drogę leśną i przejechaniu około 1 km po prawej stronie znajduje się podobny grobowiec.
    Pozdrawiam.

     
  5. ?

    Co ma SS-Galizien do Prus Wschodnich czy do Powstania Warszawskiego?

     
  6. Союзник

    A czemuż to „ dobrzy ludzie ” nie lubicie pytania, które zadał „? ” ?. To pytanie jest w pełni uzasadnione. 14. Waffen-Grenadier-Division der SS (ukrainische Nr. 1), potocznie określana jako 14 Dywizja SS-Galizien nie uczestniczyła w tłumieniu powstania warszawskiego i nie brała udziału w walkach o Prusy Wschodnie.
    A jeżeli tak interesujecie się historią to może ktoś odpowie na moje pytania?:
    – Ilu żołnierzy SS-Galizien było obywatelami II Rzeczypospolitej Polskiej,
    – dlaczego około 200 żołnierzy tej formacji wcielono w szeregi 2. Korpusu Wojska Polskiego,
    – dlaczego ostatni dowódca SS-Galizien został uhonorowany w roku 1965 orderem Virtuti Militari,
    – dlaczego żołnierze 14 Dywizji SS internowani przez brytyjczyków nie zostali po wojnie deportowani do Związku Radzieckiego i jaką rolę w tym wszystkim odegrał generał Władysław Anders ?

    З повагою і бажаю вам гарного дня.

     
  7. J.M.

    „? napisał: 8 października 2015 Co ma SS-Galizien do Prus Wschodnich czy do Powstania Warszawskiego?” i „Союзник napisał: 11 października 2015
    A czemuż to „ dobrzy ludzie ” nie lubicie pytania, które zadał „? ” ?. To pytanie jest w pełni uzasadnione. 14. Waffen-Grenadier-Division der SS (ukrainische Nr. 1), potocznie określana jako 14 Dywizja SS-Galizien nie uczestniczyła w tłumieniu powstania warszawskiego i nie brała udziału w walkach o Prusy Wschodnie”

    Historycy ukraińscy perfidnie przemilczają istnienie, udział formacji ukraińskich i ich rolę w morderstwach ludności polskiej w Powstaniu Warszawskim. To samo czynią niestety ich polscy poplecznicy, jak m.in. niejaki Grzegorz Motyka, twierdząc wbrew niezbitym faktom, że wojaków ,,Hałyczyny’’ w Warszawie nie było. Jego wiarygodność jako historyka wyznacza opinia czytelników Głosu Emigracji i Kwartalnika Kresowego :,,Dr Grzegorz Motyka w swoich książkach i kilku rozprawach ’’ historycznych ’’ nie zna lub często nie liczy się z faktami historycznymi, nagina je do potrzeb swoich teorii, przemilcza niewygodne mu fakty historyczne, bezkrytycznie daje wiarę propagandzie nacjonalistów ukraińskich i przyjmuje je za fakty, demonstruje duże luki w posiadanych wiadomościach z zakresu interesującej go tematyki i chociaż pisze o stosunkach polsko – ukraińskich nie zna ani języka ukraińskiego, ani dialektu galicyjskiego, co zamyka mu drogę do wielu źródeł’’.
    Posłuchajmy też świadectwa Michała Melnyka, którego ojciec służył w SS Galizien:
    ,,Członkowie SS Galizien brali udział w tłumieniu Powstania Warszawskiego na jesieni 1944r. Byli oni częścią Ukraińskiej Samoobrony, oddziału, który później dołączył do nazistowskiej dywizji. Obecnie mieszkają oni w Wielkiej Brytanii’’.
    Źródło:http://www.tuelblag.pl/aktualnosci/649-udzial-i-zbrodnie-ludobojstwa-ukrainskich-nacjonalistow-w-powstaniu-warszawskim
    http://wyborcza.pl/1,76842,14102976,Czlonek_SS_Galizien_zatrzymany_w_USA__Tlumil_powstanie.html
    http://www.konserwatyzm.pl/artykul/5421/jankiewicz-kanadyjczyk-o-ss-galizien-1
    150-osobowa ukraińska kompania policyjna, stacjonująca przy alei Szucha, należała do SS Galizien, o czym pisze A. Borkiewicz w pracy „Powstanie Warszawskie” (Warszawa 1957), a przyjmuje za prawdopodobne nawet Kazimierz Podlaski (str. 97). Tak więc także i historia SS Galizien jest zbroczona krwią powstańców i ludności Warszawy. Dowodem koronnym na to, że żołnierze SS Galizien byli w Warszawie podczas Powstania Warszawskiego, jest m.in. to, że ci ukraińscy SS-mani mówili po polsku (Aleksander Kamiński „Zośka i Parasol”, wyd. 3, Warszawa 1979). Byli to więc Ukraińcy z Galicji (skąd pochodzili ochotnicy do SS Galizien), gdyż Ukraińcy z rosyjskiej Ukrainy nie mówili po polsku. Także historyk niemiecki Hans von Krannhals, autor książki „Der Warschauer Aufstand 1944…” (Frankfurt am Main 1962), dowodzi, że w Warszawie była kompania dywizji SS Galizien.
    Józef K. Wroniszewski w swej książce „Ochota 1939-1945” (Warszawa 1976) pisze: „Po raz pierwszy zaatakowali Niemcy redutę (powstańczą na Ochocie) 3 sierpnia… Tuż za tym przygotowaniem ruszyło od Wawelskiej natarcie kompanii SS ?Galizien= przy wsparciu ogniowym działa czołgowego i cekaemów… 4 sierpnia… obrońcy Wawelskiej odpierali natomiast parokrotne ataki wspartej czołgami kompanii SS Galizien=…
    Po zakończeniu wojny nie zostali oni wydani Sowietom, którzy o to zabiegali, ale z uwagi na potwierdzone przez generała Władysława Andersa polskie obywatelstwo mogli zamieszkać na Zachodzie. Był to poważny błąd polityczny gen. Władysława Andersa, który uchronił tych zbrodniarzy od kary i pozwolił im później na antypolską działalność na Zachodzie. Alianci (w tym i sowieci) zawarli porozumienie, w sprawie wzajemnego przekazywania sobie jeńców z państw osi, będących alianckimi obywatelami. Fakt tak ochoczego powoływania się przez nich na obywatelstwo kraju, który szczerze nienawidzili nie był jednak czynnikiem decydującym. Przeważyły naciski Watykanu a i osobiste wstawiennictwo gen. Andersa. Stanowisko Watykanu da się wytłumaczyć starą polityką pozyskiwania sobie wpływów na wschodzie poprzez kościół unicki. A Anders? Anders miał młodą żonę Ukrainkę, która ponoć miała duży wpływ na męża. O zbrodniach, tych za którymi się wstawiał, mógł w tym czasie nic nie wiedzieć. Jeśli chodzi o obywatelstwo polskie to w świetle prawa polskiego rzeczywiście byli polskimi obywatelami. W świetle prawa sowieckiego oczywiście nie. Alianci dokonując najpierw w Jałcie a później zatwierdzając w Poczdamie podział Europy powinni poprzeć stanowisko sowieckie w sprawie esesmanów z „Galizien”.
    Do drugiego korpusu wojsk polskich na zachodzie przeszło 176 żołnierzy z UNA 1056 żołnierzy UNA zdecydowało sie na powrót do CCCP, reszta była internowana do 1947 roku po czym mogli wyjechać do Wielkiej Brytanii, Australii, Ameryki Południowej (głownie Argentyna) Kanady i USA.
    Przed poddaniem Szandruk wysłał ludzi nie tylko do Andersa ale również do Piusa XII .Nie wiem ilu tak na prawdę pomógł Anders… Szandruk ratował Ukrainców przed Sowietami? A niby co nam z tego przyszło? Założyli ośrodek jadu antypolskiego w Kanadzie. Tylko 176 zaciągnęło się do armii Andersa. 8 tysięcy wyjechało m.in do Anglii. Za uratowanie życia pogardzili polską armią?

    Wkrótce po wojnie znani działacze emigracji ukraińskiej Łewyckyj i Ortynskyj dowodzili w paryskiej „Kulturze” (nr 56 i 61 1952), że ukraińska dywizja SS Galizien nie brała udziału w tłumieniu Powstania Warszawskiego, że dla Polaków wszyscy nie-Niemcy, którzy brali udział w dławieniu Powstania, byli Ukraińcami.

     
  8. Bezstronny

    Stanowisko Instytutu Pamięci Narodowej:

    http://ipn.gov.pl/publikacje/biuletyn-instytutu-pamieci-narodowej/nr-12001/dywizja-ss-galizien

     
  9. J.M.

    „Bezstronny napisał: 12 października 2015
    Stanowisko Instytutu Pamięci Narodowej:
    http://ipn.gov.pl/publikacje/biuletyn-instytutu-pamieci-narodowej/nr-12001/dywizja-ss-galizien”

    To jest stanowisko Dr Grzegorza Motyki o którym napisano: „Nie należy przeto się dziwić, że czytelnicy „Głosu Emigracji” i „Kwartalnika Kresowego” (nr 8) przyznali Grzegorzowi Motyce „Ośle Uszy”. W uzasadnieniu napisano: „Dr Grzegorz Motyka w napisanych przez niego dwu książkach (jedna „Pany i rezuny” wspólnie z A. Wnukiem) oraz kilku rozprawach „historycznych”, nie zna lub często nie liczy się z faktami historycznymi, nagina je do potrzeb swoich teorii, przemilcza niewygodne mu fakty historyczne, bezkrytycznie daje wiarę propagandzie nacjonalistów ukraińskich i przyjmuje je za fakty, demonstruje duże luki w posiadanych wiadomościach z zakresu interesującej go tematyki i chociaż pisze o stosunkach polsko-ukraińskich nie zna ani języka ukraińskiego, ani dialektu galicyjskiego, co zamyka mu drogę do wielu źródeł. Wydaje się nam historykiem niedokształconym w tematyce jego zainteresowań i jest raczej publicystą szkodliwych sprawie polskiej teorii. Odnosimy wrażenie, że zamierza robić karierę idąc za popularnym dziś w niektórych kołach politycznym prądem, przemilczającym lub starającym się zafałszować prawdę, któremu też dla jemu wiadomych powodów być może postanowił służyć.”

    „Teraz sprawa dla nas, Polaków, najważniejsza: jak to było z tymi żołnierzami ukraińskimi w Warszawie w trakcie Powstania? Nacjonaliści ukraińscy zaprzeczają, wypierają się, przysięgają. To samo czynią ich polscy poplecznicy, w tym przywołany na początku Grzegorz Motyka twierdząc np., że wojaków „Hałyczyny” w Warszawie nie było. Ma rację, bo nazwę „Hałyczyna” dywizja otrzymała o wiele później. Natomiast ów, wymieniony przez Grzegorza Motykę, Wołyński Legion Samoobrony był już pułkiem Waffen SS-Galizien. Był też jeszcze jej pułk zapasowy pod wodzą płk. Barwińskiego. Trudno uwierzyć, że nie wzięli oni udziału w rzezi ludności Warszawy. „Ukraińskich esesmanów z tej dywizji (SS-Galizien) widzimy na ruinach Warszawy podczas tłumienia Powstania Warszawskiego. Razem z oddziałami Himmlera szli ci zdrajcy przeciwko Polakom, zarzucali oni granatami piwnice warszawskich domów, przepełnionych kobietami i dziećmi, rozstrzelali za miastem tysiące cywilnych mieszkańców.” To głos Ukraińca, prof. Uniwersytetu im. Iwana Franki, Michała Rudnyćkiego – rodzonego brata Iwana znanego jako Kedryn.”

    Źródło: http://www.nawolyniu.pl/artykuly/galizien.htm
    Prof.dr hab. Edward Prus („Na Rubieży”, nr 51/2003)

     
  10. J.M.

    A teraz coś o Grzegorzu Motyce:

    „Czy Grzegorz Motyka powinien zasiąść w radzie IPN?
    Ewa Siemaszko: Obawiam się, że to nie jest najlepsza kandydatura. Historyk ten – choć przyznaje, że UPA jest odpowiedzialna za zbrodnie na polskiej ludności cywilnej – gloryfikuje tę formację. Traktuje ją jako organizację narodowowyzwoleńczą. Taką jak Armia Krajowa. (…) Wróćmy do Motyki. Jakie jeszcze zarzuty wysuwają pod jego adresem Kresowiacy?
    Niepokój wzbudza choćby zrównywanie ludobójstwa na Wołyniu z 1943 roku z akcją “Wisła” z roku 1947, czyli przesiedleniem przez władze komunistyczne około 150 tys. Ukraińców z ziem południowo-wschodnich na ziemie zachodnie i północne. Takie zestawienie jest niedopuszczalne. Ludobójstwo jest najstraszniejszą zbrodnią na świecie. Akcja “Wisła” była tylko wysiedleniem.”

    Źródło:
    https://marucha.wordpress.com/2011/02/17/upa-to-nie-partyzanci-to-bandyci/

     
  11. Bezstronny

    Mam pytanie do J.M. , co na ten temat mówią historycy Muzeum Powstania Warszawskiego?

     
  12. Anonim

    „Mam pytanie do J.M. , co na ten temat mówią historycy Muzeum Powstania Warszawskiego?”

    Czekam na odpowiedź z muzeum !!!