Kościół pełen tajemnic

zabin_kosciol_17

Ślad dziecięcej stopy na parapecie poddasza kościelnego, tablica epitafijna poświęcona ilustratorowi baśni Andersena i odręczne napisy z XIX wieku na plecach ołtarza, to tylko nieliczne tajemnice związane z kościołem w Żabinie. Dzięki uprzejmości księdza proboszcza Andrzeja Domańskiego udało się nam udokumentować kilka innych ciekawostek.

 

 

 

Już przed wejściem, od strony zakrystii, rzuca się w oczy ciekawy eksponat, który ksiądz proboszcz znalazł na wieży podczas remontu – rozsuwana ławka uczniowska stanowiąca zapewne część urządzenia niegdysiejszej, tutejszej szkółki parafialnej, licząca co najmniej sto lat.

Wychodząc z zakrystii natrafiamy na tajemnicze odręczne napisy z nazwiskami (prawdopodobnie) dawnych parafian. Niektóre są datowane na 1852 i 1854 rok. Ksiądz proboszcz odsłonił je zdejmując warstwę białej farby na tyle ołtarza.

Ołtarz należy również do najstarszych zabytków – figura Ukrzyżowanego znajdująca się tuż pod plafonem liczy prawdopodobnie kilka wieków. Natomiast plafon wykonany został techniką fresku.

Zabytkowe są organy, mimo to większe emocje może wzbudzić tablica epitafijna wisząca na ścianie po ich lewej stronie tuż przy zejściu do niewielkiej piwnicy – poświęcona została Ulrichowi von Salpiusowi, oficerowi i artyście, który ilustrował między innymi baśnie H. Ch. Andersena, zajmował się również litografią (jedną z ilustracji wraz z litografii prezentujemy w galerii). O tej postaci wspomina Jarosław Słoma w swoim szkicu „Mazurska piramida i Pruskie Ateny”:

Twórca i założyciel kolekcji i zespołu pałacowo-parkowego, ostatni męski potomek rodu von Farenheid zmarł na zapalenie płuc w pałacu Bejnuny Małe w powiecie darkiejmskim w wieku 73 lat 8 czerwca 1888 roku. Nie chciał być pochowany w ponurym grobowcu i piramidzie w Rapie, ale wewnątrz swego parku na wschód od świątyni doryckiej obok grobu swego opłakiwanego przyjaciela i współtwórcy Bejnun majora Ulricha von Salpiusa zmarłego w 1867 roku, a pochowanego pod wysmukłą kolumną dźwigającą rzeźbę.

Godna uwagi jest drewniana ściana z barierą oddzielająca organy od nawy, bowiem z jej drugiej strony znajdują się nazwiska poległych podczas pierwszej wojny światowej. Przed wojną ściana była odwrócona i nazwiska były widoczne. Tę ciekawostkę ksiądz proboszcz również odkrył w trakcie niedawnego remontu (napisy prezentujemy na zdjęciu archiwalnym).

Z piwniczki drewnianymi schodami wchodzimy na wieżę, gdzie zainteresowanie może wzbudzić materiał budowlany wykorzystany do budowy tej świątyni. Po drodze poddasze nad nawą, w którym być może powstanie kiedyś galeria. To tu na jednej z cegieł parapetu okiennego znalazł się odcisk stopy dziecięcej.

Jednak im wyżej, tym emocje większe, bo oto, już na kościelnej wieży, chyba największy rarytas – dzwon m.in. z herbem rodu von Dönhoff. Na dzwonie znajduje się jeszcze jeden herb, ale to już pole do popisu dla szperaczy i pasjonatów.

O historii żabińskiej świątyni pisze również Jarosław Słoma we wspomnianym szkicu:

Drewniana świątynia powstała w Żabinie pomiędzy 1565 a 1570 rokiem. W początkach XVII stulecia dobra Angerapp (Rapa) przejęła rodzina von Rapp zamieszkująca w Królewcu. W 1725 roku, dobra w okolicach Żabina nabył Chrystian Wilhelm von Lau. Został on kolatorem (osobą mającą prawo obsadzania urzędu kościelnego, zwykle był to fundator świątyni lub spadkobierca fundatora) kościoła w Żabinie. Von Lau był inicjatorem remontu kościoła, do budowy użyto 240 tysięcy sztuk cegieł. Został w nim pochowany w krypcie pod prezbiterium.

Powiązane artykuły

5 komentarzy do “Kościół pełen tajemnic

  1. GOŁDAPIANIN

    Kościół w Żabinie został zbudowany na zlecenie księcia Albrechta w latach 1565 – 1570 ( niektóre źródła podaja zakończenie budowy w 1575 roku).
    Parafię w Żabinie erygowano w1609 roku .Była to parafia ewangelicka.
    W 1672 roku powstała nowa świątynia, orientowana, tzn. oś jej biegła od zachodu ku wschodowi. Szczyt wschodni pochodzi z 1745 roku . Wieża pochodzi z 1746 roku, na wieży znajduje się wiatrowskaz z Herbem. Ewangelicki kościół parafialny został przebudowany w 1817 roku, pozostała stara wieża i ściana wschodnia. Ambona pochodzi z 1684 r. Pochodzi ona zapewnie z warsztatu snycerskiego Jana Pfeffera z Królewca.
    Dzwon został odlany (1729 r.) w warsztacie Mauera w Berlinie. Ma on średnicę równą 67 cm, wysokość 60 cm i wagę 180 kg.

     
  2. GOŁDAPIANIN

    W 1725 roku hrabia (graf) Alexander Dönhoff (1683/1742) w Gr. Beynuhnen (Beynun, Bynunen, Großbeinuhnen) został poproszony o zbudowanie kościoła parafialnego, dla członków Kościoła Reformowanego. Kościół ( wspaniały i ogromny) został zbudowany na niewielkim wzniesieniu i konsekrowany w 1739 roku. Nad wejściem do kościoła był wyryty w kamieniu napis wraz z herbem hrabiego. Dzwonnica zbudowana była tylko do dachu. Największy dzwon w obwodzie pierścienia miał 2,56 m, a wysokość jego wynosiła 0,70 m. Obok kościoła została wybudowana plebania .
    W 1819 r. – po wprowadzeniu Unii – kościół stał się zbędny i został rozebrany. Dwa z trzech dzwonów od 1830 roku znajdowały się kościele w Szabienen (obecnie Żabin). Trzeci dzwon pozostał w Beynuhnen. Drugi dzwon, który znajdował się w kościele w Żabinie, został wywieziony w czasie II wojny światowej do Niemiec.

     
  3. XYZ

    Dzwon znajdujący się w kościele w Żabinie jest jednym z dwóch dzwonów, które do II Wojny Światowej wisiały na wieży. Większy dzwon został zarekwirowany przez hitlerowców jako materiał do celów zbrojeniowych. Jednak nie został on przetopiony na amunicję tylko ocalał w związku zakończeniem działań wojennych. Ze złomowiska trafił do kościoła w Bledeln koło Hannoveru. Wisi i dzwoni tam do dzisiaj. Oba dzwony zostały identycznie przyozdobione ornamentami i herbami. W/w dzwony pierwotnie znajdowały się w kościele w Klein Beynuhnen, jednak po pewnym czasie zostały przeniesione do Szabienen. Na wiatrowskazie przedstawiającym głowę ryby i motyla / herb rodu von Lau / widnieją inicjały C. W. v. L 1746. (Christian Wilhelm von Lau, 1746 – najprawdopodobniej data zakończenia budowy – zadaszenia wierzy kościelnej). Identyczny wiatrowskaz znajduje się również na wierzy kościelnej w Węgorzewie. W/w Ch.W. von Lau był również fundatorem wegorzewskiej świątyni. Żabińska świątynia jest jedyną tak dobrze zachowaną budowlą, w której swoje piętno zachwytu starożytną Grecją odcisnął ród von Farenheid. Obecne wnętrze świątyni (sklepienie i dorycka kolumnada) rodem z Akropolu jest dziełem Farenheidów i ich przyjaciela Salpiusa. Oczywiście wiele elementów pochodzi ze wcześniejszego okresu .

     
  4. XYZ

    Proszę spojrzeć na fotografię z dzwonnicy w Bledeln. Dzwon z lewej pochodzi z Żabina:

    http://www.bledeln.de/html/Chronik_Bledeln/0033.htm

     
  5. Urszula

    Rozwiązała się zagadka drugiego herbu na dzwonie – jest to herb żony hrabiego Aleksandra von Donhoff – hrabiny Charlotte von Blumenthal, z domu, bądź z pierwszego małżeństwa (nie jest to do końca jasne) – Bretschen.