Spektakularny awans Gołdapi

zima_pijalnie_12-Edit

zima_pijalnie_12-EditZamieszczamy tekst marszałka Jarosława Słomy: Dawniej „Umierające miasto” – dziś wysoki potencjał rozwojowy.

W ramach trwających prac nad aktualizacją strategii rozwoju społeczno- gospodarczego województwa warmińsko–mazurskiego do roku 2025 przygotowana została ekspertyza „Konkurencyjność Warmii i Mazur – diagnoza problemowa”. Opracowanie dostępne jest na stronie www.strategia2025.warmia.mazury.pl

Jej autorami są wybitni specjaliści od  polityki rozwoju regionalnego- warszawscy profesorowie Jacek Szlachta i Wojciech Dziemianowicz. Opracowanie zawiera interesujące dane i wnioski dotyczące Gołdapi

Diagnoza obejmująca lata 2004 – 2010 analizuje potencjał rozwojowy gmin rozumiany jako suma trzech wymiarów: zamożności, nowoczesności (modernizacji) i konkurencyjności.

ZAMOŻNOŚĆ: na wskaźnik zamożności składają się zmienne: dochody własne gmin na mieszkańca w zł( w Gołdapi wysoko),liczba pracujących w przeliczeniu na 1000 mieszkańców, bezrobotni na 1000 mieszkańców, udział lasów w powierzchni gminy.

Jak piszą autorzy: „na mapie zamożności wyróżniają się dwie gminy miejsko-wiejskie: Gołdap i Olecko”.

Trafiły one do I grupy gmin liczącej 24 samorządy spośród 116 gmin Warmii i Mazur.

Gminy Banie Mazurskie i Dubeninki znalazły się w grupie V (23 gminy) o najniższym potencjale ze względu na zamożność.

NOWOCZESNOŚĆ: zmienne tworzące ten wskaźnik to: liczba pracujących w usługach rynkowych na 1000 mieszkańców, podmioty prywatne na 1000 mieszkańców, liczba organizacji społecznych na 1000 mieszkańców, powierzchnia użytkowa mieszkań w m kw. przypadająca na mieszkańca.

Wśród wniosków autorów dotyczących syntetycznego wskaźnika nowoczesności to obserwacja, iż nowoczesność koncentruje się w miastach.

„Ponownie wysoko plasują się oddalone od centrum regionu gminy Gołdap i Olecko, a także niemal wszystkie ośrodki miejskie.”

W tej kategorii Gołdap znalazła się w II grupie (23 samorządy).

KONKURENCYJNOŚĆ: zmienne tego wskaźnika to: zmiana ludności 2004-2010 na 1000 mieszkańców, firmy z udziałem zagranicznym na 1000 mieszkańców, udział osób z wykształceniem wyższym.

Łącznie, jeśli chodzi o konkurencyjność gmin Gołdap znalazła się w III kategorii wśród 23 samorządów, w połowie stawki wszystkich gmin regionu.

WSKAŹNIK SYNTETYCZNY POTENCJAŁU ROZWOJOWEGO GMIN: autorzy stwierdzają, iż na podstawie rozkładu wartości wskaźnika syntetycznego potencjału rozwojowego w 2010 roku można sformułować następujące wnioski.

Istnieją dwa duże obszary o wysokim potencjale rozwojowym – „obszar olsztyński”, czyli miasto Olsztyn i okoliczne gminy oraz obszar wokół Elbląga. Podobnie potencjał taki występuje w Ełku i prawie wszystkich miastach.

Autorzy znowu zauważają: „warto podkreślić, że wysokim potencjałem rozwojowym charakteryzuje się ponadto sześć specyficznych gmin. Są to cztery gminy turystyczne: gmina wiejska i miasto Giżycko, oraz gminy miejsko–wiejskie Mikołajki i Węgorzewo.

Nieco na wschód oddalone są kolejne dwie gminy o wysokim potencjale rozwojowym, tj. Gołdap i Olecko”.

 

 

W regionie występują dwie duże strefy o niskim potencjale – północna część województwa i południowe rubieże.

„Bez wątpienia potencjał rozwojowy gmin uzależniony jest od dostępności komunikacyjnej, a także od specyficznych walorów danego miejsca. Do tych walorów należą m. in. atrakcyjność turystyczna, obecność dużych inwestorów, specjalna strefa ekonomiczna.”

 

 

WNIOSKI DOTYCZĄCE GOŁDAPI

 

W 2003 roku gmina Gołdap posiadała przeciętny potencjał rozwojowy jako jedna z 41 gmin tej kategorii.

Wysoki potencjał miało 31 gmin, niski zaś 44, w tym Banie Mazurskie i Dubeninki.

W roku 2010 Gołdap dołączyła do gmin o wysokim potencjale rozwojowym mierzonym wskaźnikiem syntetycznym

Do kategorii wysokiego potencjału zaliczono 33 gminy regionu, do przeciętnego 43, a niskiego 40 (w tym Banie Mazurskie i Dubeninki).

Gołdap jako jedna z 14 gmin poprawiła swoją pozycję, bez zmian pozostało 93 gminy a 9 gmin odnotowało spadek.

Na Mazurach do kategorii gmin o wysokim potencjale rozwojowym w 2010 zaliczono: miasto Ełk, miasto Szczytno, miasto Mrągowo, miasto Kętrzyn, gminę wiejską i miasto Giżycko, gminę Mikołajki, gminę Węgorzewo, gminę Olecko i gminę Gołdap.

Istotna różnica jest taka, że wszystkie te mazurskie gminy znajdowały się w najwyższej kategorii już w 2003 roku. Od 2010 gmina Gołdap jako jedyna dołączyła do tego grona.

W pasie samorządów na styku z granicą z obwodem kaliningradzkim do gmin o wysokim potencjale rozwojowym należą, patrząc od zachodu: gmina Frombork, miasto Braniewo, miasto Bartoszyce, miejsko–wiejskie gminy Węgorzewo (charakter turystyczny, położenie nad Wielkimi Jeziorami Mazurskimi jest istotnym atutem) oraz Gołdap.

Profesorowie opracowali też dla roku 2010 wskaźnik konkurencyjności wszystkich gmin w Polsce. „Jest to wskaźnik obrazujący rzeczywisty efekt wyborów przedsiębiorców, ludności, turystów jak i skuteczności władz lokalnych w zabieganiu o środki UE”.

Autorzy odnotowują iż Giżycko i Gołdap „wypadają bardzo pozytywnie w rankingu”.

Drugi wskaźnik konkurencyjności gmin w Polsce opisuje zmiany w latach 2006 – 2010. Gołdap znalazła się w II kategorii na pięć wydzielonych.

Trzeci z kolei syntetyczny wskaźnik opisuje poziom rozwoju funkcji turystycznej w 2010 roku. Gołdap zaliczono do I kategorii.

 

Wyniki analiz wysokiej klasy naukowców potwierdzają, iż Gołdap jest przykładem spektakularnego sukcesu.

W okresie transformacji ustrojowej na początku lat dziewięćdziesiątych XX w. ośrodek o najwyższym w historii Polski wskaźniku rejestrowanego bezrobocia, jedna wielka masa upadłościowa po bankructwie większości przedsiębiorstw państwowych, „umierające miasto” – jak pisała wówczas jedna z gazet.

Gołdap nie dała się jednak pochłonąć czarnej dziurze beznadziei, bierności i braku perspektyw rozwojowych.

Wypracowane lokalnie pomysły, determinacja samorządu, zbiorowy wysiłek mieszkańców, jak potwierdzają te niezależne analizy, zaczynają przynosić efekty.

Gołdap przestała być kojarzona jako „czerwona latarnia” pozbawiona perspektyw, skazana na upadek, a jest wskazywana jako przykład sukcesu, awansu cywilizacyjnego i dobrych pomysłów na rozwój.

Obecnie bezrobocie w powiecie gołdapskim, nadal wysokie, jest najniższe spośród peryferyjnych powiatów nadgranicznych, niższe niż w kilku położonych bardziej dogodnie.

Oczywiście daleko do satysfakcji. Nie jest łatwo żyć na peryferiach. Niemniej wyniki analiz ekspertów pokazują, iż Gołdap jest na linii wznoszącej a nie jak wcześniej – na równi pochyłej.

Warto wykorzystać tę wiedzę podczas prac nad strategią rozwoju Gołdapi.

Jarosław Słoma

 


Aktualności

Powiązane artykuły

15 komentarzy do “Spektakularny awans Gołdapi

  1. xyz

    I teraz zaczną się komentarze gołdapskich frustratów.

     
    1. Zbyszek Świtkiewicz

      Nie chodzi o frustrację: chodzi o zdrowy rozsądek:

       
  2. Franek

    Ja ten spektakularny awans Gołdapi widzę codziennie przez okno mojej kuchni, z którego widać beterie śmietników. W smietnikach tych grzebie coraz więcej młodych ludzi. Naprawdę aż przykro patrzeć.Niektóre z tych osób nie chcą aby im pomóc w postaci drobnej sumy..
    Szanowny xyz uważaj abyś sam nie został frustratem !

     
  3. czytelnik

    Zgadzam się z „Franek”… Codziennie widać na ulicach ten awans… Małe sklepiki z miesiąca na miesiąc są zamykane…Pełno lokali do wynajęcia, na których nie ma chętnych… Kilkanaście sklepów z odzieżą używaną i praktycznie brak zakładów pracy…
    Jak by zlikwidowali jednostkę wojskową i zamknęli przejście graniczne to byśmy wtedy dopiero zobaczyli „ten” AWANS.

    Papier wszystko przyjmie…a rzeczywistość jest jaka jest…

     
  4. Karol

    Może warto przy tej okazji zastanowić się, dlaczego coraz więcej młodych i nie tylko młodych ludzi grzebie w śmietnikach. Myślę, że przyczyny są różne i nie tylko władze miasta ponoszą za to odpowiedzialność.

     
    1. Moim zdaniem osoby zbierające puszki po śmietnikach są wręcz mało istotnym wymiennikiem poziomu życia takiego miasta.
      Też tych ludzi obserwuję… Ale zacznę od „przygody”, którą doświadczył mój kolega. Do pewnego momentu na święta Bożego Narodzenia dostarczał jakieś dary rodzinie jednemu z mężczyzn spoza Gołdapi (ten miał zresztą całkiem przyzwoite przychody w owym czasie z tych puszek), kiedy jednak odwiedził ich i zobaczył dwóch byków (jego synów) oglądających telewizję i wcale nie poszukujących pracy, na dodatek okno zaklejone folią, którego nikt nie kwapił się zasłonić szybą, to przestał te dary dostarczać. Wypowiedział wtedy kilka „porad”, ale to nic nie dało.
      Są przykłady gołdapskie, choćby rodzinki z okolic 1 Maja – tu sąsiedzi mogą powiedzieć, czy skrzywdziły ich czynniki zewnętrzne, czy skrzywdzili się po prostu sami.
      Zwróćmy też uwagę na to w jak wielu wypadkach o chodzeniu po śmietnikach decyduje po prostu alkoholizm, niekoniecznie wynikający z utraty pracy. Znam przynajmniej dwóch gołdapian, którzy dostali pracę w jednej z gołdapskich firm, ale szybko musieli zrezygnować gdyż wygrało dzienne zapotrzebowanie na alkohol.
      Rzecz jasna, nie można do końca negować czynnika, jakim jest utrata pracy, jeśli idzie o zbieranie puszek po śmietnikach, ale w przypadku Gołdapi jest to jeden z najmniej istotnych wymierników.
      Nad sklepami i pustymi lokalami, owszem, można dyskutować choćby w aspekcie koniunktury gospodarczej i konkurencji na danym terenie. To daje do myślenia…
      SIGNI

       
  5. sen

    To teraz redakcja sobie nagrabiła…
    „O chodzeniu po śmietnikach decyduje po prostu alkoholizm” – a skąd tak wielki alkoholizm w Gołdapi i okolicach?
    Może z powodu przemycania przez granicę alkoholu i ze społecznego przyzwolenia na to przestępstwo? Szokujące jest to, że burmistrz Gołdapi zachwalał takie działanie (w otwarty sposób popierał przemyt) na spotkaniu z ówczesnym prezydentem, panem Kwaśniewskim, w Olsztynie, kilka lat temu.
    A może z braku dostatecznej edukacji i bardzo słabej dostępności do możliwości leczenia? Nie chodzi tylko o dostępność fizyczną, tym alkoholikom nikt nie uświadomił, że potrzebują pomocy i powinni się leczyć.
    Redakcja twierdzi, że utrata pracy jest najmniej ważnym czynnikiem przyczyniającym się do zbierania puszek – czy redakcja przeprowadziła badania tego zjawiska, że wypowiada się tak autorytatywnie?
    Zawsze i wszędzie będą patologie, ale ich nasilenie zależy od stylu i poziomu życia. Nie da się zaprzeczyć, że materialny poziom życia w Gołdapi jest bardzo niski. Oczywiście, niektórzy są materialnie zabezpieczeni, ale większość żyje po prostu z dnia na dzień i ciężko im związać koniec z końcem.
    Profesorowie przeprowadzający badania mierzli suche fakty, ale nie przyszli do domu przysłowiowego pana Kowalskiego i nie zapytali o jego zdanie dotyczące poziomu życia w Gołdapi czy perspektyw. Dlatego wyniki badań w żaden sposób nie przekładają się na życie mieszkańców.
    Takie raporty potrzebne są władzom, żeby stworzyć kolejny dokument, kolejną strategię rozwoju, którą będzie można się posłużyć aby dostać np. unijne pieniądze, ale tak naprawdę resztę czasu strategia spędzi w czyjejś szufladzie.
    Chętnie poznam obowiązującą strategię rozwoju gminy Gołdap, czy redakcja może ją zamieścić? Będziemy mogli porównać wówczas to, co jest tak zapisane z tym, co się w rzeczywistości dzieje, i ocenić stopień jej realizacji. A jeszcze ciekawsze byłoby poznanie wcześniej obowiązującej strategii – zobaczymy, co z niej zostało zrealizowane, a co było napisane po to, żeby tylko nabić więcej stron dokumentu.

     
    1. Zbyszek Świtkiewicz

      Też doczytałem wypowiedź „redakcji”, i też mnie telepnęło, zwłaszcza pod względem, powiedzmy, socjologicznym; a może „redakcja” odpłynęła w odmienne stany świadomości? co w sumie nie jest niczym złym; tylko po co takie komentarze „redakcji” – gotujące ludziom krew w żyłach? ciszej nad tą trumną, Szanowna Redakcjo….

       
  6. Zbyszek Świtkiewicz

    Przyjechać tu, na wakacje, zwłaszcza po 10-letniej przerwie – ok: jest… pardon… zajebiście; pożyć tutaj, przynajmniej pół roku-i ślepka się otwierają każdemu, nawet największym optymistom; za komuny był taki dowcip/anegota, a konkuzja była taka: gdybym nie wiedział, że to głupota – to bym myśłał – że to prowokacja;

     
  7. Zbyszek Świtkiewicz

    Miałem iść spać, ale po przeczytaniu tego objawiena tak się…. pobudziłem (autocenzura), że chyba poczekam na wschód słońca; a może powód mojej (i chyba nie tylko mojej, zważywszy na resztę komentarzy) frustracji tkwi w tym zdaniu: „Jej autorami (tej wiekopomnej analizy – ZS) są wybitni specjaliści od polityki rozwoju regionalnego- warszawscy profesorowie Jacek Szlachta i Wojciech Dziemianowicz”; „warszawka” siedziała, p..działa w stołek, i urodziła taka eurekę….;Dżizus Krajst!!!

     
  8. Józef Kiszkorno

    Nie wiem w oparciu o jakie dane Panowie Profesorowie wyliczyli zamożność mieszkańca Gołdapi?. Byłoby to wiarygodne, gdyby panowie profesorowie mieli dostęp do złożonych oszczędności mieszkańców Gołdapi w bankach, co ze względu na ochronę danych osobowych jest nierealne.
    Wyliczana zamożność na podstawie dochodów gminy Gołdap też nie jest obiektywna, bo nie ujmuje wydatków, ponieważ z prostego wyliczenia dochodu wynika, ze jest on bilansem :dochód- dług(koszty)=DOCHÓD, a to z perspektywy 2004-2013 roku przedstawia się nieciekawie.
    W 2013 roku zaplanowany dochód gminy wynosi „tylko” 70.613 861,00 zł, zł a dług :- 46 260 200,70 zł., co w/g prognozy spłaty długoterminowej daje wskaźnik, -65,51% zadłużenia gminy. To nie wszystko ponieważ do długu należy dodać jeszcze odsetki do zapłacenia, (które banki ściągają w pierwszej kolejności). Ile ich jest ? Najlepiej wie tylko Bank, Burmistrz i Skarbnik Gminy. Niemniej biorąc pod uwagę stopy % kredytów w tym preferencje dla gminy w przybliżeniu pewnie nie mniej jak 10% w stosunku rocznym czyli (≈4 600tys.zł w ciągu roku ) a to daje potrzebę spłaty rocznie takiej sumy odsetek + samego kredytu w wysokości: 2 570tys.zł (prognoza spłaty przez 18 lat 2014-2032). Niestety aby zapłacić tylko same odsetki w 2013 roku i tym samym równoważyć bilans Rada Gminy musiała zaciągnąć nowy kredyt w wysokości: -4.633 074,00zł . Dlatego 65,51% dług gminy nie jest optymistycznym wskaźnikiem zamożności gminy przekładanej bez różnicy czy na 1000 czy tez na 1 mieszkańca..
    W takiej sytuacji zupełnym kuriozum jest wskaźnik rzekomego dobrobytu, sukcesu, awansu cywilizacyjnego i dobrych pomysłów na rozwój w zderzeniu ze smutną rzeczywistością w której młodzi ludzie nie maja pracy i mieszkań, w związku z tym zmuszeni są do wyjazdu za granice w poszukiwaniu pracy.
    Mówienie o sukcesie zatrudnienia w sytuacji, gdy bezrobocie w Gołdapi w latach 2004-2010 było jednym najwyższych w kraju, a aktualny jego stan też nie napawa optymizmem- to nawet dla laika jest wyraźnie „naciągane” .
    W inwestycjach „para w gwizdek” poszła nie w takie, które by na siebie zarabiały i dawały miejsca pracy ale w generujące długi i ciągłą potrzebę dofinansowania z budżetu gminy. Przykład spółki gminne, basen, muzeum itd.
    Powierzchnia użytkowa mieszkań w m2 przypadająca na mieszkańca, to sukces? Jaki sukces? Można by było mówić o nim, gdyby przekładało się to rzeczywiście w stosunku do mieszkań komunalnych wybudowanych za pieniądze gminy. Niestety gmina nie wybudowała ani 1 bloku mieszkalnego w latach 2004-2013.
    W 2011roku 4 lokale komunalne burmistrz zamiast przeznaczyć dla potrzebujących rodzin przeznaczył na sprzedaż (co wzbudziło opór tylko radnego Pianki). Dlatego m2 mieszkań wybudowane w tym czasie za prywatne kredyty mieszkańców, a spłacane w większości z pieniędzy zarabianych za granicą w żadnym stopniu nie są zasługą gminy.
    Z uwagi na powyższe opracowanie Profesorów, jest mało wiarygodne.

     
  9. jfk

    Tak na marginesie do tych co sądzą, że przemyca się wódkę… Wódka po „tamtej” stronie granicy jest dużo droższa niż w Polsce, mało tego, Rosjanie kupują i wywożą od nas… 🙂

     
  10. Anonim

    Po pierwsze 80 procent bezrobotnych nie chce pracować.Po ilości budowanych domów i to nie byle jakicj,po ilości samochodów jakoś nie widzę biedy w Gołdapi.Zależy kto jak pojmuje biedę.

     
  11. kika

    Czemu jest tak dobrze, skoro jest tak źle?