List do redakcji.Głos w dyskusji / Nawiązanie do artykułu dot. stosunków hydrologicznych i rolnictwa w regionie

List do redakcji.Głos w dyskusji / Nawiązanie do artykułu dot. stosunków hydrologicznych i rolnictwa w regionie

Szanowna Redakcjo, z dużym zainteresowaniem zapoznałem się z opublikowanym na łamach portalu artykułem dotyczącym problemów hydrologicznych, suszy oraz odpływu wód z rzek naszego regionu do obwodu królewieckiego. Jako rolnik prowadzący działalność we wsi Konikowo, na co dzień odczuwam skutki zmian klimatycznych oraz decyzji administracyjnych podejmowanych w obszarze gospodarki wodnej.

Artykuł trafnie diagnozuje problem suszy, wskazując m.in. na sytuację rzek w naszym powiecie, w tym rzeki Gołdapy (Strugi). Jednak jako praktyk muszę wskazać na ogromny rozdźwięk między teorią publicystyczną a urzędową rzeczywistością. Podczas gdy na szczeblu Sejmiku Województwa debatuje się o dramatycznym braku wody, lokalni producenci rolni przy próbach wnioskowania o pomoc suszową regularnie zderzają się z odmowami, motywowanymi rzekomym brakiem spełnienia kryteriów procentowych przez urzędowe aplikacje.

Co więcej, temat ten bezpośrednio wiąże się z głośną sprawą blokowania prywatnych nieruchomości właśnie wokół Gołdapskiej Strugi we wsi Konikowo. Lokalne władze samorządowe podejmują kluczowe i dotkliwe dla mieszkańców decyzje w oparciu o historyczne notatki z 1998 roku. Urząd Miejski w oficjalnej korespondencji sam przyznał się do braku aktualnych inwentaryzacji przyrodniczych na tych terenach, a decyzje opiniowano w wątpliwych okolicznościach proceduralnych (potwierdzony w dokumentach brak kworum).

Trudno wyobrazić sobie skuteczną walkę z suszą czy racjonalną gospodarkę wodną w regionie, jeśli lokalne urzędy działają na podstawie przestarzałych danych, zamiast rzetelnych, współczesnych ekspertyz hydrologicznych. Próby zrzucania odpowiedzialności na instytucje zewnętrzne, takie jak RDOŚ, nie zmienią faktu, że to na szczeblu gminnym przygotowano wadliwe i szkodliwe dla mieszkańców oraz tutejszego rolnictwa regulacje.

Aspekt ochrony zasobów wodnych i retencji w rejonie Konikowa powinien być realizowany w porozumieniu z ludźmi, a nie poprzez zza-biurkowe zakazy niszczące dorobek życia rolników. Jako niezależne medium lokalne, powołane do informowania opinii publicznej o sprawach kluczowych dla powiatu, z pewnością dostrzegają Państwo wagę tego problemu.

Liczę na to, że temat ten – poparty twardymi dokumentami urzędowymi, które są już przedmiotem analizy odpowiednich organów – doczeka się rzetelnego i obiektywnego przedstawienia na Państwa łamach, z uwzględnieniem głosu strony społecznej i rolników z Konikowa.

Z poważaniem,

Marcin

Powiązane artykuły