List do redakcji: 3xW czyli odpowiedź na list otwarty Marka Mirosa do mieszkańców powiatu gołdapskiego w sprawie drogi 651

Szanowni Państwo w dniu 12 czerwca na tym portalu Pan Marek Miros opublikował „list otwarty do mieszkańców powiatu gołdapskiego w sprawie drogi 651” – w związku z tym, że moje nazwisko pojawia się w tym liście kilka razy, pozwolę sobie odpowiedzieć na stawiane w liście Pana Mirosa tezy i zarzuty wobec mnie.

Na początku przypomnę – mieszkańcy Gołdapi nie są przeciwnikami tej inwestycji, wręcz przeciwnie, uważamy, że modernizacja drogi DW 651 jest bardzo potrzebna (nie tylko mieszkańcom Dubeninek i Żytkiejm, nam – mieszkańcom Gołdapi – również, żyjemy tu wspólnie, mamy rodziny i przyjaciół w Dubeninkach i Żytkiejmach), natomiast nie zgadzamy się na przebieg tej drogi przez miasto Gołdap (gdzie będziemy mieli jezdnie 2 m od ścian naszych domów), zaproponowany przez władze powiatu bez konsultacji z mieszkańcami.

Otóż, mieszkańcy, są dalecy od szerzenia jakiejkolwiek „dezinformacji”, jeśli już mówimy o dezinformacji to jest to domena władz powiatowych ostatnich dwóch kadencji, bo jak inaczej można nazwać fakt, że były starosta Andrzej Ciołek w pismach wysyłanych w latach 2015-2017 do Zarządu Dróg Wojewódzkich na temat drogi pisał m.in.:

– „(…) po zrealizowaniu planowanej inwestycji i prawdopodobnym ruchu TIR-ów znacząco wzrośnie natężenie ruchu, a tym samym zagrożenie dla niechronionych (pieszych i rowerzystów) uczestników ruchu.”

– „(…) połączenie ciągu pieszo-rowerowego od DK 65 aż do ścieżki rowerowej Green Velo na ul. Kolejowej, co przy tym wariancie nie jest możliwe ze względu na brak terenu i zagrożenie bezpieczeństwa ruchu pieszych i rowerzystów.”

– „(…) zwracamy uwagę, że rondo to powstało w roku 2013 wraz z przebudową ulicy Kolejowej z udziałem środków unijnych i kolejna jego przebudowa znajdzie negatywny oddźwięk społeczny. (…) przy zwiększonym natężeniu ruchu, szczególnie ciężkiego, spowoduje wzrost zagrożenia wszystkich uczestników ruchu.”

– „(…) Intensywny ruch pojazdów o dużych gabarytach i ciężarach będzie utrudniał życie mieszkańcom.”

– (…) Dostosowanie Kolejowej wraz z rondem do warunków DW (drogi wojewódzkiej) wymusi prace i koszty na niedawno modernizowanym odcinku. Może to spowodować negatywne odczucie społeczne.”

Pan Marek Miros natomiast w swojej argumentacji pisze: „Modernizacja nie implikuje zwiększonego ruchu.” – może uzgodnijcie Panowie wspólne stanowisko w tej sprawie! To nie ja pierwszy użyłem argumentów o zwiększonym ruchu TIR-ów tylko Pan Ciołek w oficjalnych pismach. Jedno pisał, a co innego mówił i za czym innym lobbował.

W tych samych pismach Pan Ciołek powołuje się na opinię mieszkańców – proszę mi pokazać dowody na to, że przed majem 2017 roku ktokolwiek konsultował przebieg drogi przez miasto z mieszkańcami – ja twierdzę że nikt. Konsultacje przeprowadzone wiosną-latem 2017 roku, które zaowocowały złożeniem łącznie 824 wniosków przez mieszkańców proponujących całkowite ominięcie miasta i poprowadzenie drogi wojewódzkiej po wschodniej stronie Gołdapi. Niestety wnioski te zostały odrzucone, a niewątpliwie wpływ na ich odrzucenie miały oficjalne pisma i rozmowy prowadzone przez władze powiatu z zarządem województwa i zarządem dróg wojewódzkich. Dlaczego wówczas Pan Ciołek i Pan Miros nie poparli wniosku mieszkańców? Różne są teorie na ten temat, ale nie będę ich cytował.

Zdaje się, że Pan Ciołek i Pan Miros nie odrobili lekcji jaką była sprawa obwodnicy Augustowa, gdzie też zignorowano głos mieszkańców i ekologów. Efektem tego było demontaż części inwestycji w tym wiaduktów i dróg warty 800 mln zł.

Pan Marek Miros zarzuca mi, że łączę decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO) dotyczącą uchylenia decyzji środowiskowej w sprawie drogi DW 615 z protestem mieszkańców Gołdapi. Czy wie Pan dlaczego SKO uchyliło decyzję? Ponieważ protestujący mieszkańcy Gołdapi złożyli w sierpniu 2018 zażalenie na decyzję wójta Dubeninek i zostało ono uwzględnione. Posługuje się Pan tym argumentem nie znając uzasadnienia decyzji SKO – ja te uzasadnienie posiadam (fragment w załączeniu), a w nim wprost zarzucono brak konsultacji z mieszkańcami Gołdapi i stwierdzono „… rażące naruszenie prawa.”. Pana stwierdzenie, że decyzja SKO dotyczy „…przebiegu przez gminę Dubeninki, z którym to przebiegiem władze powiatu nie mają nic wspólnego.” jest mijaniem się z prawdą.

Mówi się że „tonący chwyta się brzytwy” – Pan Marek Miros użył dwóch argumentów, które wywołały we mnie śmiech. Pierwszy to, to że niby „mieszkańcy gminy Dubeninki (…) spoglądają w stronę powiatu suwalskiego” (cokolwiek to znaczy) – tak, już widzę jak zmienia się granice województw, bo mieszkańcy Gołdapi nie chcą TIR-ów na swoich ulicach. Jeszcze większy śmiech wywołał we mnie argument, że niby podejmuje działania związane z drogą, bo mam „…osobistą niechęć do niektórych pracowników starostwa” – tu już przebił Pan Miros samego siebie. Po pierwsze nie wiem o kogo chodzi, a po drugie nie mają dla mnie znaczenia (zapewne w przeciwieństwie do Pana) moje sympatie, bądź antypatie. Od piastujących władzę, a szczególnie władzę jaką otrzymali w wyniku wyborów lokalnych, oczekuję ciężkiej pracy na rzecz rozwoju (w tym wypadku powiatu) i współpracy z mieszkańcami dla dobra wspólnego, jednocześnie nie toleruję manipulacji, kłamstw i zachowań nieetycznych. W końcu to my – wyborcy – jesteśmy pracodawcami władz lokalnych o czym niektórzy z Pana zwierzchników często zapominają i wykorzystują swoje stanowiska niezgodnie z zadaniami jakie stawiają im ustawy samorządowe.

Od 14 miesięcy mieszkańcy ulic Suwalskiej, Kolejowej, 1-go Maja, Świerkowej nie zgadzają się na przebieg DW 651 przez ulice przy których mają swoje domy i ogrody proponując jednocześnie współpracę i wspólny wysiłek, aby droga DW 651 omijała Gołdap. Co nie oznacza, że mieszkańcy nie chcą modernizacji DW 651. Argumenty te zrozumiały już władze Gminy Gołdap (zabezpieczając w budżecie pieniądze na dokumentację tzw. łącznika) i Zarząd Województwa (w piśmie do Starosty Gołdapskiego ze stycznia 2019 r.), trudno zrozumieć dlaczego Starostwo nie potrafi współpracować z mieszkańcami dla dobra Powiatu Gołdapskiego, dla dobra nas wszystkich.

Od ponad roku proszę i namawiam wszystkie strony do współpracy dzięki której zrealizowana zostanie inwestycja zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców i dla dobra nas wszystkich, niestety Pan Andrzej Ciołek i Pan Marek Miros z nieracjonalnych i niezrozumiałych powodów blokują możliwość współpracy, a tym samym blokują zrealizowanie modernizacji drogi DW 651. To przez Waszą krótkowzroczność inwestycja ta nie jest realizowana.

Z poważaniem

Zbigniew Mieruński

PS. A tak prywatnie: Marku, gdy rozpoczynałeś pracę w Starostwie, wiele osób (w tym ja) miało nadzieję, że dzięki Twojej energii, doświadczeniu i kontaktom coś drgnie w Naszym powiecie, że w końcu spowodujesz rozwój Naszego powiatu w tych dziadzinach za które powiat odpowiada, czyli: szpital, drogi powiatowe, szkolnictwo średnie – niestety nic takiego się nie wydarzyło. Wydaję się, że zarówno Ty, jak i Twoi pracodawcy, nie myślą o takich wartościach jak: wizja rozwoju, współpraca i wrażliwość społeczna (3 x W) – ostatnie dwie kadencje i pierwsze 7 miesięcy obecnej kadencji to potwierdza, a najlepszym dowodem jest fatalny stan naszego szpitala i stan drogi pomiędzy Rogalami a Żabinem.


Aktualności

Powiązane artykuły

18 komentarzy do “List do redakcji: 3xW czyli odpowiedź na list otwarty Marka Mirosa do mieszkańców powiatu gołdapskiego w sprawie drogi 651

  1. Mistrz mowy polskiej

    Strasznie dużo błędów stylistycznych. Czy mógłby Pan następnym razem dać komuś do sprawdzenia i poprawy? Bo aż oczy bolą od tego braku składni, niewłaściwej interpunkcji i błędów stylistycznych. Z góry dziękuję.
    P.S. Od wieloletniego dyrektora Domu Kultury, radnego, prezesa różnych fundacji i stowarzyszeń oraz wykładowcy spodziewałam się minimum stylu. Ale wyszła naga prawda

     
    1. ?????

      Mistrzu mowy polskiej-Marku- w godzinach pracy zajmij się robotą za którą pobierasz wynagrodzenie, nie pluj na innych. No chyba że Ci za to płacą.

       
    2. mieszkaniec

      Strasznie plytkie myślenie. Serce boli od braku umiejętności widzenia rzeczy ważnych. Mistrzu proponuję skupić się nad tym jakie warunki życia będziemy mieć w Goldapi. P.S. Grunt , że w Starostwie na Radzie Powiatu wyslawiają się poprawnie.

       
  2. Zofia

    Przeczytałam i nadal uważam, że główną winę za obecny stan rzeczy na tej drodze ponosi autor tego tekstu.

     
  3. ktoś

    Żałosne- tak można napisać wymianę Mieruński -Miros. Były burmistrz wybiera się na emeryturę bo czas nastał a Mieruński do roboty. Czas 5 lat na WYSOKIM STOŁKU szybko przeleci.Pisanie do siebie listów na forum to próba usprawiedliwiana się. Mieszkańcy oczekują KONKRETNYCH DZIAŁAŃ !Może Pan Mieruński na ma za dużo funkcji i dlatego woli pisać listy zamiast ciężko pracować w RADZIE MIASTA?

     
    1. KOD-o-krzykacz

      Pan Mieruński ze swoimi „Krzykaczami „zablokował inwestycję z zewnętrznych pieniędzy na prawie 100 mln. Przez to mącenie w głowach ludziom, a jest w tym dobry, dodatkowo uzyskał premię w postaci mandatu radnego. Teraz przyjdzie pora wypić to nawarzone piwo, więc tym odium chce obdzielić wszystkich którzy zabiegali o remont tej drogi, na której zginęło wiele osób. Mam nadzieję, że na ten manewr nikt się nie nabierze.

       
      1. Mirek

        Do KOD-o-krzykacza inwestycji nie zablokowano, ale Twój rozwój i logiczne myślenie zablokowało się.

         
  4. e.n.

    Panie Zbyszku, o czym Pan pisze – „współpraca” to słowo którego nie ma w słowniku Mirosa i Ciołka! A wie Pan dlaczego? Bo jak się współpracuje to potem nie wiadomo kto jest „ojcem sukcesu” i nie wiadomo komu dać medal z ziemniaka lub za zasługi dla powiatu gołdapskiego.

     
    1. Piotr

      Mieszkańcy jak oceniacie przebieg ścieszki rowerowej przez nasz powiat!

       
  5. Obserwator

    Kochani internauci zarzucacie stylistykę listu a pomijacie wagę przedmiotu dyskusji! Całkowicie popieram działania z. Miruńskiego! Na wzór p.Mirosa zadam następujące pytania może ktoś mi odpowie? 1. Poco zbudowano obwodnice Gołdapi aby dziś puścić ciężki transport przez miasto. 2.Rozpoczęcie inwestycji bez kompletu wymaganych dokumentów /decyzja środowiskowa/ czy to nie samowola budowlana? 3.Kto puszcza tiry p przez uzdrowisko? 3. Poco nas straszyć, że Dubeninki patrzą na Suwałki, skoro dzięki działaniom Szacownego P. Ciołka Banie Mazurskie już robią to od dawna? 4. Czy nie było błędem projektowanie obecnej obwodnicy bez łącznika na Botkuny? 5.Czy powinien istnieć powiat, którego nie stać na zbudowanie kilkuset metrów ulicy? 6.Może część naszych samorządowców to już polityczni Bankruci, którym kobiety pokazały ich miejsce? Panie Zbyszku szacun dla Pana i „całej ekipy wrogów publicznych przeciwnych tirom w mieście” Pozdrawiam!!!!!!!!!

     
    1. KOD-o-krzykacz

      Obserwatorze, w całym naszym kraju drogi są osiedlowe, gminne, powiatowe, wojewódzkie i wyższej kategorii. Drogi wojewódzkie przebiegają też przez miasta. Trasa tej drogi została dawno wytyczona jeszcze przed urzędowaniem Pana Ciołka i przebiegała przez centrum Gołdapi, tj. Wojska Polskiego, pl. Zwycięstwa, Paderewskiego. Nikt nie protestował przy remoncie tych dróg, wtedy nie było słychać wichrzycieli. Wynika z tego że remontu tych dróg też nie powinno się przeprowadzać, a towar do sklepów dowozić ekologicznie najlepiej taczkami. Pan Mieruński i jego fundacje powinny sprzedawać te wspaniałe stroje z worków lnianych (w które ubiera co roku uczestników „zażynek” w Baniach Mazurskich czy innych imprez ludowych). Fundacje będą się rozwijały, a co z nami – no cóż bawmy się ekologicznie, będzie wspaniale. Pan Mieruński i Pani Anuszkiewicz będą się cieszyć.

       
      1. Beata

        Do KOD-o-krzykacza, od zażynek i innych imprez ludowych, które tworzymy to się odczep, delikatnie powiem. To nasze pomysły i nasze przebrania. Nie podoba się to Twój problem. Nam się podoba i jest ok.

         
    2. Mirek

      Przeczytałem cały tekst. I jeżeli chodzi o stylistykę i etc. to, to co mogę się przyczepić to do tekstu cytowanego. Z tego co rozumiem tekst cytowany posiada innego autora.

       
  6. Edward

    Chciałbym aby Panowie, Miros, Mieruński i inni z takim samym zaangażowaniem walczyli z przemysłowym tuczem trzody chlewnej lub wiatrakami stawianymi wg widzimisię tajemniczych inwestorów.

    Żaden z was nawet nie poruszył tego tematu. No tak, najważniejsze żeby tylko ten złowrogi kierowca tira pod oknem nie przejechał.

     
  7. Anonim

    Piszę to raz jeszcze ,Panu Zbigniewowi Mieruńskiemu i całej grupie inicjatywnej będziecie Państwo jeszcze dziękowali. Za upór , prospołeczne , obywatelskie myślenie . Tutaj nie chodzi tylko o Podlasie / chociaż stąd wyszła inicjatywa/ ale dobro miasta i regionu. Lepiej być mądrym przed szkodą niż po szkodzie. Piszę to , bo dobro tego miasta bardzo mnie interesuje ,pomimo , że nie mieszkam w nim od wielu , wielu lat. Widziałem już wiele i nic mnie już nie zdziwi . A klasycznym przykładem niech będzie sprawa budowy obwodnicy Augustowa.

     
  8. KOD

    „Od piastujących władzę, a szczególnie władzę jaką otrzymali w wyniku wyborów lokalnych, oczekuję ciężkiej pracy na rzecz rozwoju (w tym wypadku powiatu) i współpracy z mieszkańcami dla dobra wspólnego, jednocześnie nie toleruję manipulacji, kłamstw i zachowań nieetycznych.’
    Panie Mieruński to samokrytyka? To po 7 miesiącach w radzie miasta zrozumiał Pan na czym polega pana funkcja?

     
  9. Qwerty

    Pomijając wymianę zdań między oboma Panami szkoda że droga na Żytkiejmy przez co najmniej kolejne 10 lat pozostanie taka właśnie. Można było dopiąć szczegóły na początku planów. A tak wojna polsko polska-jak zawsze. Nik nie jest winny a mieszkańcy drogi na końcu świata nie dostaną. Winni są – PAnowie Włodarze i Radni – wy nimi jesteście. Jak się chce piastować stołki to trzeba przemyśleć wszystkie za i przeciw. A tak teraz wojna – a następne plany będą realizowane za 10 -15 lat. Pozdrawiam.

     
  10. Obserwator

    Do Krzykacza; piszesz droga dawno wytyczona i tak ma być! Racja! całkowicie się zgadzam się! Pradziadkowie chodzili w łapciach i korzystali z lamp naftowych to poco nam adidasy i energia elektryczna! Niech żyje ciemnota!