Rada Zatrudnienia w nowym składzie

5 maja 2015 r. starosta gołdapski Andrzej Ciołek wręczył w Powiatowym Urzędzie Pracy akty powołania nowym członkom Powiatowej Rady Rynku Pracy. Do składu Powiatowej Rady Rynku Pracy w Gołdapi kadencji 2015-2019 starosta gołdapski powołała następujące osoby:

1) Stanisław Luty – przedstawiciel Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych województwa warmińsko-mazurskiego,

2) Elżbieta Perżyło – przedstawiciel Warmińsko-Mazurskiego Forum Związków Zawodowych;

3) Zygfryd Wrzesień – przedstawiciel NSZZ Solidarność Regionu Warmińsko-Mazurskiego;

4) Anna Falińska – przedstawiciel Warmińsko-Mazurskiej Izby Rolniczej;

5) Mieczysław Markowski – przedstawiciel Cechu Rzemiosł Różnych i Przedsiębiorczości w Ełku;

6) Józef Zenon Kisielewski – przedstawiciel Gołdapskiego Związku Pracodawców Prywatnych;

7) Anna Nadgłowska – przedstawiciel Fundacji Wspierania Przedsiębiorczości Regionalnej;

8) Beata Otto – przedstawiciel Fundacji Rozwoju Regionu Gołdap;

9) Marzanna Marianna Wardziejewska – przedstawiciel Powiatu Gołdapskiego;

10) Katarzyna Engelbardt – przedstawiciel Gminy Banie Mazurskie;

11) Ryszard Zieliński – przedstawiciel Gminy Dubeninki.

Rada spośród swoich członków dokonała wyboru Przewodniczącego i Wiceprzewodniczącego. Przewodniczącym Powiatowej Rady Rynku Pracy w Gołdapi został Ryszard Zieliński, a Wiceprzewodniczącym – Marzanna Wardziejewska.

Powiatowa Rada Rynku Pracy jest organem opiniodawczo-doradczym starosty w zakresie polityki rynku pracy.

Zgodnie z zapisami ustawy do zakresu działania Powiatowej Rady Rynku Pracy należy w szczególności :

– inspirowanie przedsięwzięć zmierzających do pełnego i produktywnego zatrudnienia w powiecie,

– ocena racjonalności gospodarki środkami Funduszu Pracy,

– opiniowanie opracowanych przez Powiatowy Urząd Pracy propozycji przeznaczenia środków Funduszu Pracy będących w dyspozycji powiatu,

– opiniowanie wniosków o realizację przez Powiatowy Urząd Pracy programów specjalnych.

– składanie wniosków i wydawanie opinii w sprawach dotyczących kierunków kształcenia, szkolenia zawodowego oraz zatrudnienia w powiecie.

Skład Powiatowej Rady Rynku Pracy powołuje starosta spośród przedstawicieli działających na terenie powiatu:

– jednostek samorządu terytorialnego,

– terenowych struktur każdej reprezentowanej organizacji związkowej w rozumieniu ustawy o Trójstronnej Komisji do Spraw Społeczno-Gospodarczych,

– terenowych struktur każdej reprezentowanej organizacji pracodawców w rozumieniu ustawy o Trójstronnej Komisji do Spraw Społeczno-Gospodarczych,

– społeczno-zawodowych organizacji rolników, w tym związków zawodowych rolników indywidualnych i izb rolniczych,

– organizacji pozarządowych zajmujących się statutowo problematyką rynku pracy.

Kadencja Powiatowej Rady Rynku Pracy trwa 4 lata.

Członków Powiatowej Rady Rynku Pracy powołuje starosta:

– spośród kandydatów zgłoszonych przez organy i organizacje, o których mowa powyżej.

Członek Powiatowej Rady Rynku Pracy może zostać odwołany:

– z inicjatywy starosty, po zasięgnięciu opinii organu lub organizacji, które zgłosiły jego kandydaturę na członka rady,

– na wniosek organu lub organizacji, które zgłosiły jego kandydaturę na członka rady.

Posiedzenia Powiatowej Rady Rynku Pracy odbywają się co najmniej raz na kwartał.

Powiatowa Rada Rynku Pracy wyraża swoją opinię w sprawach należących do zakresu jej kompetencji w formie uchwały lub odpowiedniego zapisu w protokole z posiedzenia rady.

I.Z.

 


Aktualności

Powiązane artykuły

7 komentarzy do “Rada Zatrudnienia w nowym składzie

  1. Gregory

    SZKODA, że w skład tej rady wchodzi TYLKO JEDEN pracodawca – niestety reprezentuje Związek Pracodawców Prywatnych – martwy twór.

     
  2. H

    W związku z materiałem mam kilka pytań:
    1. Do jakiego poziomu można zredukować w Polsce koszty pracy. Czy przepisy UE wprowadzają tu jakieś granice?
    2. Czy to się rządowi opłaca – pobieranie takiego wysokiego haraczu od nowego stanowiska pracy, czy taniej jest wypłacać zasiłek bezrobotnym?
    3. Może koszty pracy celowo są tak wysoko ustawione, ponieważ priorytetem ekonomicznym jest dostarczanie taniej siły roboczej i produkcja tanich konkurencyjnych towarów. Założenia ideologiczne determinują wysokie koszty pracy?
    Oczywiście tania siła robocza nie dotyczy pełniących służbę publiczną, bowiem ich wynagrodzenia mają być i są na poziomie zachodnioeuropejskim, w końcu to oni ustalają prawo.

     
  3. H

    Polska rządzi Sitwa Neo-liberalna
    A jej głównym i jedynym zadaniem jest niszczenie ekonomii i spoleczenstwa kolonizowanego.

    Dlaczego nie ma pracy ?? Wylatkowo niska Kwota Wolna od Podatku 3100 zl ( dla porównania na Zachodzie 10-15 tys euro) zaaplikowana przez Bandę Czworga powoduje ze Stawka Minimalna w Polsce Netto to ok 1.8 zl/h. Głodowa płaca, której zadaniem jest niszczenie tzw klasy Working Poor.
    Banda Czworga stosuje tez skuteczna metodę niszczenia drobnej działalności gospodarczej tzw MIS poprzez tzw ryczałtowy ZUS 1100 zl i wysoki VAT placony w przod. Co powoduje ze MIS-ie padają już na początku swojej działalności bez nadziei na powtórne rozpoczęcie biznesu.

    Obojętne czy Gilowska czy Rostowski stanowią oni monolit w tym myśleniu. Dlatego walka z Sitwa Neo jest naszym patriotycznym obowiązkiem.

     
  4. Andrzej

    W Polsce mamy już ok.700 000 (siedemset tysięcy) urzędników z czego ok 125 000
    stanowisk powstało za rządów PO ,która to obiecywała ich zmniejszanie.
    Należy zaznaczyć ,że wszystkie koszty utrzymania urzędników są po stronie pracodawców,z naszych podatków. Antysystemowiec Kukiz ma dobry pomysł ,że trzeba to zmienić.Ale czy syci platformersi i Komorowski do tego dopuszczą ???
    Nie będą mieli wpływu jak rozsądnie zagłosujemy w wyborach prezydenckich i w pażdzierniku w wyborach parlamentarnych.W tym miejscu muszę przywołać choćby
    zwyczajne defraudowanie naszych pieniędzy przez wielkiego zwolennika PO i Komorowskiego , wieloletniego Burmistrza Gołdapi M.Mirosa. Według moich szacunkowych wyliczeń gmina straciła kilkanaście milionów zł.Andrzej Tobolski

     
  5. Dla otuchy wkleję tekst wykładowcy akademickiego. „W mediach maistreamowych rozgorzała gorączkowa dyskusja w temacie: „Co się dzieje w Platformie?!!!”.

    Zawsze gotowi do usług sprzedajni dziennikarze, dyżurni eksperci i dyspozycyjna kadra profesorska drapiąc się po głowach prześcigają się w domysłach, snują teorie spiskowe, analizują przeróżne aspekty, rozbierają problem na czynniki pierwsze – od świtu do nocy.

    A tu proszę Państwa nie ma nad czym dumać, bo sprawa jest prostsza od przysłowiowej budowy cepa.

    Miałem zacząć od przykładu Titanika, ale odstąpiłem od tego zamiaru, bo na tym transatlantyku płynęło rzeczywiście dobre towarzystwo, a kapitan był prawdziwym kapitanem.

    Więc to, co się obecnie dzieje w partii Donalda Tuska przyrównałbym raczej do niedawnej katastrofy włoskiego statku marzeń światowej „elity” o niechlubnej jak się okazało nazwie „Costa Concordia”.

    Kiedy w Polsce się zrobiła pogoda dla bogaczy, starannie dobrane grono „nowofalowych elit” wybrało się wypasioną łajbą o nazwie „Platforma” w beztroski rejs po „Oceanie Wiekuistej Szczęśliwości Trzeciej Rzeczpospolitej”.

    Uwłaszczeni na majątku narodowym beneficjenci „okrągłego stołu” mieli na tym egzotycznym rejsie życie jak w Madrycie – gdyż wzorem wiecznie naćpanych niedźwiadków Coala to pogrążone w permanentnym błogostanie towarzystwo wzajemnego zachwytu nad samymi sobą wiodło szczęśliwy żywot podług cesarskiego biorytmu: „ranny spacer – południowa kawa na cmentarzu – obiad w „Pędzącym króliku” – popołudniowy odpoczynek w Sheratonie z markowym cygarem w zębach – a wieczorem biznesowa kolacja z krezusami finansjery i nieustające bale, gale, festiwale i różne takie trale lale.

    Zwolnionym z potrzeby myślenia wybrańcom bajecznego rejsu pełnię szczęścia zapewniało przeświadczenie o własnej doskonałości i pewność, że wszystko się zrobi samo i jakoś to będzie. Słowem raj objawiony, Francja elegancja, boskie trunki, homary, krewety, rulety – a nastraszony ludojadem Jarosławem ciemny lud patrzył na to z brzegu – bez szemrania niestety!

    Aż po siedmiu latach idyllicznej ekskursji nadszedł dzień Sodomy i Gomory, gdy trzpiotowaty kapitan „Platformy” wpakował swoją łajbę na czubek góry lodowej o złowieszczej nazwie „Okręg Rybnicki”.

    No i jak tylko rzekomo niezatapialna „Platforma” zaczęła nabierać wody i bractwo się skapowało, że to nie przelewki, na pokładzie wybuchła panika.

    I oto cała Polska może sobie pooglądać jak przerażeni sztabowcy przedziurawionej łajby tratują się wzajemnie biegając od drzwi do drzwi coraz bardziej gorączkowo poszukując wyjścia z beznadziejnej sytuacji.

    A co na to kapitan??? – ktoś zapewne spyta.

    Jak to co? Tak jak dotąd czynił w chwilach kluczowych dla kraju, nie bacząc na los pasażerów ucieknie pierwszą szalupą, jak ten durnowaty i podszyty tchórzem dupek z „Costa Concordia”.

    I to by było na tyle.
    Krzysztof Pasierbiewicz”

     
  6. romeczek

    to jakis zart chyba czyli kolejny odcinek pt jak to socjalizm bohatersko likwiduje problemy, ktore sam stworzyl. co rada ustawowo zlikwiduje bezrobocie ? jakie apanaze za udzial w tym jakze zacnym gremium ? przyczyna bezrobocia w Polsce jest nadmierny fiskalizm, niezrozumiale przepisy i banda urzednikow, ktora tylko czeka zeby kogos zgnoic jesli takowy naiwniak odwazy sie na dzialalnosc gospodarcza taka jest prawda

     
  7. tylko nie z tobolskim

    Uzupełniając to co napisał „ ryś ”. Obraz byłby niepełny. Trzeba dodać jak to nasz kapitan, czujący się w Gołdapi jak u siebie w domu, ze swoim ubeckim prezydentem, bolkiem jabolkiem, wydymali rząd Olszewskiego, który naiwnie upominał się o uczciwą prywatyzację i dekomunizację. Potem z kolesiami z kld ( jakby ktoś z młodych nie pamiętał to skrót od kongresu liberalno chi, chi demokratycznego ) bieleckim i lewandowskim namówili durny naród do „ prywatyzacji ” PO swojemu . Trzeba pamiętać, że ci dwaj kolesie urwali się z łajby wcześniej ( wiedzieli jak się ubezpieczyć ). A przed swoją ewakuacją do Brukseli ( mówię o tusku ), zdążył nas jeszcze okraść z drugiego filaru OFE i załatwił nam pracę do usranej śmierci ( jako szef parlamentu europejskiego zarabia m i e s i ęc z n i e powyżej stu tysięcy złotych i stamtąd będzie miał emeryturę na którą nie musi pracować do 67 roku życia ). Namawiam do wyborów na jedynie słusznego prezydenta z tej samej łódki. Pozdrawiam starym żeglarskim ahoj.