Dlaczego nie mieszkamy w Złotym Siole?

W wydawanych w Londynie Wiadomościach, w numerze 21 (321) z 1952 roku znajdujemy interesującą korespondencję dotycząca Gołdapi.

Do redaktora „Wiadomości”

Od kilku lat staram się na próżno  o nawiązanie łączności z komisją przywracającą polskie nazwy na ziemiach odzyskanych. Sądząc że „Wiadomości” docierają do Kraju tą drogą podaję co następuje.Przebywając na przełomie 1939-1940 w b. Prusach Wschodnich, dowiedziałem się we wsi Loken (dawne Loyken. Łojki), od pewnego Niemca, że miasto Gołdap (Gołdap, Goldapia) było niegdyś nazywane Złote Sioło.

Potwierdził to także miejscowy zniemczony Litwin. Jestem zdania że warto by zbadać tę wiadomość i przywrócić dawną rodzimą nazwę.

Dziwi mnie tylko, skąd w tamtym mazursko-litewskim kącie sioło, słowo ruskie.

Zbygniew Sieklel-Zdzieniecki

(Roslyn)

 

Od redakcji:

Czasem warto pochwalić opieszałość urzędników. Strach pomyśleć, co by było gdyby posłuchali rady Zbygniewa z Roslyn.

 


Aktualności

Powiązane artykuły

5 komentarzy do “Dlaczego nie mieszkamy w Złotym Siole?

  1. Ja

    I tak rodzą się nowe legendy miejskie (tu odnoszące się do rzekomych nazw osad na terenie będącym od zawsze ciekawym pograniczem języków i kultur). A wszystko to przez tak zwaną ludową etymologię nazwy Gołdapi…..Otóż tłumaczyła ona nazwę naszego miasta, jako pochodząca od niemieckiego „Gold ab”, czyli ‚dawaj złoto’. Osada leżała na szlaku handlu bursztynem, zwanym też bałtyckim złotem, jantarem itp. Ta sama ludowa etymologia tłumaczy nazwę Częstochowa od „tego, że jak się do miasta wjeżdża, to ono się często chowa’ ze względu na duże różnice wysokości.

     
    1. Ciekawostka znaleziona w wydawnictwie „Biskupstwo Warmińskie” z 1878 roku pokazuje jak bardzo elastyczny jest sposób interpretacji nazw. W nazwie Gołdapi woda to gol, w Gumbinnen to już buinne, Ragnit -regan, rehan. W Gołdapi dwor to aoib, w Taurogach – tuar

       
  2. Money

    Ja raczej słyszałam o złotej rzece: gold- wiadomo, ap- od litewskiego upe (rzeka)

     
  3. Ja

    To nie sposób jest elastyczny, tylko nasza wiedza się zwiększa. Poznajemy więcej źródeł z większą liczbą zapisów; uczymy odróżniać się jedne języki bałtyckie od drugich i nie chodzi tu o żywe, tylko martwe, które nie pozostawiły po sobie żadnych większych tekstów. Poza tym wspomniany zapis (w oderwaniu od całości tekstu, którego nie znam) nie podaje, czyje są to wywody, o jakich językach jest tu mowa. Niekiedy nazwa jest bardzo stara (zawiera w sobie indoeuropejski rdzeń (takie są zwykle nazwy nazwy wodne, jak na przykład nazwa Olecko), inna jest bałtosłowiańska (i wtedy jest bliższa tej grupie języków, jak na przykład Gołdap), a jeszcze inna słowiańska (jak na przykład Rdzawa). I w ten sposób podobna semantyka, znaczenie ma różne odpowiedniki leksykalne, słownikowe.

     
  4. Ja

    I jeszcze jedno w nazwie Gołdapi mamy staropruskie- ape ‚rzeka’, a nie litewskie upe (to samo znaczenie’. W proponowanym kształcie byłaby to hybryda niemiecko-pruska, a to raczej niemożliwe z różnych względów. Pozdrawiam Dyskutantów :-).

     

Pozostaw odpowiedź Ja Anuluj pisanie odpowiedzi