Chciałbym te słowa wypowiedzieć po polsku

z_lenz

z_lenz– To region, w którym w panteonie osób zasłużonych zajmuje pan honorowe miejsce. Nie waham się powiedzieć, że jest to miejsce „Króla Mazurów” – powiedział między innymi marszałek Jarosław Słoma podczas wtorkowej uroczystości nadania wielkiemu niemieckiemu pisarzowi Zygfrydowi Lenzowi honorowego obywatelstwa Ełku. – Szanowny Panie, swoją twórczością uczy pan jak kochać ziemię ojczystą.

To jest pierwszy taki tytuł przyznany przez miasto Ełk po wojnie. Wcześniej decyzję podjęła tutejsza Rada Miasta. Jednak zasięg wydarzenia, format postaci, której ten tytuł przyznano, przyczynił się do obecności na sali takich gości, jak ambasador Niemiec w Polsce Freiherr von Fritsch, rektor Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego prof. dr hab. Józef Górniewicz, czy wspomniany marszałek Jarosław Słoma. Obecni też byli przedstawiciele środowisk twórczych regionu, m.in. pisarze – Kazimierz Brakoniecki i prof. Zbigniew Chojnowski oraz reżyser Janusz Majewski. Wszak Zygfryd Lenz, obok Güntera Grassa i Heinricha Bölla, jest jednym z najwybitniejszych współczesnych niemieckich pisarzy. Tyle że urodził się w Ełku i Mazury stały się duchowym rdzeniem jego pisarstwa.

– Chciałbym te słowa wypowiedzieć po polsku, w języku, którego śpiewność zawsze mnie przyciągała, którego melodyjna miękkość wywierała na mnie wielkie wrażenie, jednak nie dane mi było nauczyć się waszego języka – podkreślił na wstępie swojego wystąpienia autor „Muzeum Ziemi Ojczystej” podczas uroczystego nadania mu honorowego obywatelstwa miasta Ełku.

Bardzo wymownym jest inny fragment jego wypowiedzi: Miałem trzynaście lat, gdy rozpoczęła się wojna. Razem z dorosłymi staliśmy na ulicy także my, uczniowie, i machaliśmy do żołnierzy, którzy napadli na naszego sąsiada. Eskadry lotnicze kierowały się na południe, gotowe do zrzutu swoich śmiertelnych ładunków na polskie miasta. Gdy z niedalekiej granicy posłyszeliśmy pierwszy huk dział, moja babka lamentowała po polsku i po niemieckiemu: wojna, wojna, Krieg, Krieg.

To nie było jedyne wyróżnienie, które tego dnia otrzymał Zygfryd Lenz – z rąk marszałka Jarosława Słomy przyjął odznakę honorową „ Za Zasługi dla Województwa Warmińsko-Mazurskiego”, prof. dr hab. Józef Górniewicz wręczył mu Złoty Laur uczelni, swoją nagrodę przyznali przedstawiciele Wspólnoty Kulturowej „Borussia”.

Podczas spotkania często przewijał się motyw pamięci i historii bez przekłamań. I tu gołdapianie mogą odczuć satysfakcję, gdyż na Warmii i Mazurach należą do prekursorów przełamywania barier historycznych związanych z ziemią, na której żyją, co podkreślił kiedyś premier Donald Tusk udzielając wywiadu jednej z niemieckich gazet.

 

Powiązane artykuły

2 komentarzy do “Chciałbym te słowa wypowiedzieć po polsku

  1. znawca

    co pan Siegfried Lenz robił w czasie II wojny podobno był marynarzem. Czemu o tym nic się nie mówi????? czy wtedy też chciał mówić po polsku??????????

     
    1. Ależ, mówi się, mówi. Także o tym, że zdezerterował z marynarki. A po polsku nie musiał chcieć mówić, bo i po co…

       

Pozostaw odpowiedź znawca Anuluj pisanie odpowiedzi