O naszych narciarkach

Przypominamy wpis, który ukazał się po raz pierwszy przed rokiem. Żyjemy w takim natłoku informacji, że coraz trudniej jest nam się skupić nad przeszłością, zwłaszcza taką, która związana była z czyimiś dawnymi sukcesami, nawet ponadlokalnymi. Toteż wspomnijmy trochę o naszych kobietach-gołdapiankach, które przynosiły chlubę naszemu miastu, mieliśmy bowiem w pewnej dziedzinie sportu sukcesy ponadlokalne i to już od lat 70.

 

Jak mówi trener narciarstwa biegowego Władysław Sakowicz: Dawne suwalskie to była potęga. Myśmy się liczyli w Polsce.

Sukcesy narciarzy biegowych, rzecz jasna, Gołdap zawdzięczała zarówno zawodnikom, jak i trenerom, między innymi: wspomnianemu Władysławowi Sakowiczowi, Wiesławowi Karwelowi, Janowi Stechnijowi, Adamowi Jackiewiczowi, Janowi Gudanowskiemu, Wiesławowi Paszkowskiemu i Stanisławowi Świerzbinowi. Wiesław Karwel to jednocześnie chlubna karta gołdapskiego sportu między innymi jako narciarz z sukcesem międzynarodowym.

Były też w latach 70. i 80. nieco inne priorytety w naszych szkołach jeśli idzie o tę dziedzinę sportu. Natomiast wydaje się, że sukcesy ponadlokalne młodzieży szkolnej w narciarstwie biegowym skończyły się wraz zaprzestaniem działalności trenerskiej przez Władysława Sakowicza i Stanisława Świerzbina. Smutkiem napawa fakt, że gołdapscy pasjonaci narciarstwa biegowego to głównie seniorzy. Chociaż obecnie optymistycznym światełkiem może być szkółka narciarska zainicjowana przez gołdapski OSiR.

Miało być jednakowoż o kobietach. Oczywiście wszystkich tu nie wymienimy, jeśli idzie o zawodniczki gołdapskie sprzed lat (choć chętnie uzupełnimy o inne nazwiska). Sukcesy ponadlokalne w latach 80. odnosiły między innymi: Mariola Andrejczyk, Beata Podziewska (obecnie Święcka), Małgorzata i Barbara Klucznik, Marita Parat, Alina Mirynowska (obecnie Oleszczuk) i Bożena Pawłowska (obecnie Kamińska).

Niejako osobną kartę stanowi Elżbieta Sakowicz, która do Gołdapi przyjechała aż z Wilkowic. Była zawodniczką klubu LKS „Klimczok”, wielokrotną mistrzynią Polski w narciarstwie biegowym w kategorii młodziczek i juniorek. Była również członkinią kadry narodowej juniorów. Zdobyła brązowy medal w biathlonie w NRD w Oberwiesentahl. W Gołdapi znalazła swoje miejsce. Po przyjeździe do naszego miasata współpracowała przy szkoleniu młodzieży narciarskiej w Szkole Podstawowej nr 2. Nadal jest aktywna.

Natomiast Bożena Pawłowska wyjechała z Gołdapi i w ostatnich latach sukcesy zaczęła odnosić w polityce jako parlamentarzystka.

Wiele razy w zawodach wojewódzkich stawała na podium Alina Mirynowska (również w biathlonie). Jest współtwórczynią ogólnopolskiego sukcesu gołdapskiej sztafety narciarskiej.

Przy okazji warto wspomnieć o gołdapiance, która co prawda nie była narciarką, ale jako jedyna z naszego terenu nagrodzona została Fair Play przyznanym przez PKOL. Elżbieta Drażbo będąc w czołówce jednego z biegów masowych pomogła zawodniczce, która zasłabła.

Część z wymienionych gołdapianek udowadnia nadal, że trudno jest zrezygnować z uprawiania sportu również w latach następnych. Niektóre nadal jeżdżą na nartach, inne rowerem, jeszcze inne biegają.

Zatem gołdapiankom-sporcmenkom z okazji Dnia Kobiet życzymy przede wszystkim dalszego sportowego życia.

Niżej kilka galerii z fotografiami archiwalnymi z tamtych lat. Oczywiście w miarę możliwości naszego archiwum. Chętnie w innych wpisach zaprezentujemy kolejne fakty i zdjęcia.

Jednocześnie dziękujemy Wiesławowi Karwelowi za udostępnienie zdjęć z Biegu Jaćwingów, który odbył się w roku 1980.

 

Kobiecy narciarski narybek wraz z trenerem Władysławem Sakowiczem

 

Elżbieta Sakowicz

Bożena Pawłowska (obecnie Kamińska)

Alina Mirynowska (obecnie Oleszczuk) z koleżankami, kolegami, instruktorami…

Kilka innych epizodów, między innymi zawodniczki z gołdapskiej „Dwójki” podczas Biegu Jaćwingów w 1980 roku

 

Fragment listy wyników Biegu Jaćwingów – warto zwrócić uwagę na to skąd przyjeżdżali do nas zawodnicy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Powiązane artykuły

Jeden komentarz do “O naszych narciarkach

  1. Obserwator

    Czytając publikacje M. Słapika przypomina mi się HANGAR Z. Sadowskiego -wspomnienie o gołdapskich żaglach i ludziach z nimi związanych. Żagli na naszym jeziorze już nie ma tak jak gołdapskich nart! Szanowna brać narciarska przypomnijcie się gołdapianom i tym co osiągneliście jako zawodnicy bo to już historia! A z osiągnięć możecie być dumni! Publikujcie na orgu!

     

Comments are closed.