Pieluchy wielorazowe na co dzień: od czego zacząć

Pieluchy wielorazowe na co dzień: od czego zacząć

O pieluchach wielorazowych częściej się dyskutuje, niż ich używa. W internecie jedni liczą oszczędności, inni opisują pranie, które zajmuje pół dnia, a rodzic stojący przed decyzją i tak zostaje z pytaniem, jak to wygląda na co dzień. Najprościej odpowiedzieć na nie krok po kroku: od zwykłej zmiany pieluchy, przez pranie, po pierwsze zakupy.

Jak wygląda zwykły dzień z pieluchami wielorazowymi?

Prawie tak samo jak z jednorazowymi, tylko brudna pielucha trafia do pojemnika, a nie do kosza.

Pielucha wielorazowa ma dopasowany kształt, zapięcie na napy albo rzepy i wkład, który wchłania mocz. Wkłady szyje się najczęściej z bawełny, bambusa lub konopi, a warstwę zewnętrzną z laminowanej tkaniny PUL albo z wełny, żeby wilgoć nie przechodziła na ubranko. Napy pozwalają zmieniać rozmiar, więc jeden komplet służy przez kilka miesięcy.

Po zdjęciu pieluchy kupkę strąca się do toalety, a samą wielorazówkę odkłada do suchego, przewiewnego pojemnika. Nic nie moczy się w wiadrze i nic się nie gotuje. Zmienia się ją częściej niż jednorazówkę, zwykle co dwie do trzech godzin, a po wypróżnieniu od razu, bo wielorazówka mieści mniej niż pielucha nasączona żelem.

Jak prać pieluchy wielorazowe?

Co dwa, trzy dni, w programie bawełna z dodatkowym płukaniem. To cała filozofia, choć kilka szczegółów ma znaczenie, a rozpisuje je osobny tekst: jak prać pieluchy wielorazowe.

Najważniejszy szczegół to proszek, bo nie każdy nadaje się do pieluch. Resztki detergentu zostają w tkaninie i drażnią skórę dziecka, dlatego pieluchy trzeba dokładnie wypłukać. Z suszeniem bywa gorzej niż z praniem. Wkłady wielowarstwowe schną długo, co w zimie i w mieszkaniu bez balkonu jest realną niedogodnością. Suszarka bębnowa przyspiesza sprawę, ale kosztem trwałości materiału.

Jaki system pieluch wybrać na początek?

Najłatwiejszy w obsłudze jest AIO, czyli pielucha z wkładem wszytym na stałe. Zakłada się ją jak jednorazówkę, ale schnie najdłużej i kosztuje najwięcej, a po każdym użyciu pierze się całość.

Kieszonka ma w środku miejsce na wkład, który można dobrać do potrzeb dziecka. Szybko schnie i da się ją złożyć z wyprzedzeniem, co docenia każdy, kto zostawia dziecko z babcią albo w żłobku. Najtańszy jest otulacz z osobnym wkładem: sam otulacz, jeśli nie jest zabrudzony, używa się kilka razy przed praniem, trzeba tylko kompletować pieluchę z dwóch części. System z wpinanym wkładem nie przesuwa się podczas raczkowania, ale zwykle wymaga wkładów jednego producenta.

Osobom zaczynającym najczęściej poleca się kieszonki, bo wybaczają błędy w doborze chłonności i nie wymagają decyzji przy każdej zmianie.

Ile pieluch kupić na start?

Do pełnego pieluchowania noworodka potrzeba około dwudziestu do dwudziestu czterech sztuk, przy praniu co dwa, trzy dni. Starsze dziecko moczy się rzadziej, więc ta sama liczba wystarcza na dłużej.

Liczba zależy od wieku, częstotliwości prania i systemu. Przy otulaczach potrzeba mniej części zewnętrznych, bo używa się ich kilkakrotnie, za to więcej wkładów, a przy AIO każda zmiana to kolejna sztuka do prania. Osobno liczy się noc, kiedy pielucha pracuje kilkanaście godzin bez zmiany. Wtedy używa się grubszego wkładu albo boostera, a część rodziców trzyma na noc inny system niż w dzień, najczęściej otulacz wełniany.

Pieluchy One Size rosną razem z dzieckiem dzięki regulacji napami, ale na noworodku bywają nieporęczne. Rozmiarowe leżą lepiej na maluszkach, tylko trzeba liczyć się z dodatkowym kosztem wymiany zestawu.

Rozsądny start nie polega na zakupie całego kompletu. Kilka sztuk w dwóch, trzech systemach pokazuje, co pasuje dziecku i rodzicowi, zanim zapadnie decyzja o większych wydatkach. W dziale o pieluchach wielorazowych na Wieluszki.pl jest sporo opisów konkretnych rozwiązań, co ułatwia takie porównanie.

Czy trzeba przejść na pieluchy wielorazowe całkowicie?

Nie, i wiele rodzin tego nie robi, nie przechodzi na wielorazówki na 100%, tylko wspiera się też jednorazówkami. Wielorazówki w domu i jednorazówki w podróży albo w żłobku to zwykle częstszy scenariusz niż wyłącznie jeden system.

Pełne wielopieluchowanie, czyli wielorazówki również w nocy i poza domem, wymaga większej organizacji: zapasu na kilka zmian w torbie, woreczka na brudne pieluchy i planu prania. Można zacząć od jednej pory dnia, na przykład od popołudnia, i dokładać kolejne zmiany, gdy rytm jest oswojony.

Czy pieluchy wielorazowe są dobre dla skóry dziecka?

Tak, przy prawidłowym używaniu są bezpieczne. Mają naturalne materiały bez substancji zapachowych i żelujących, co dla dzieci z wrażliwą skórą bywa argumentem ważniejszym niż finansowy.

Najczęstszą przyczyną odparzeń nie jest materiał, tylko zbyt rzadka zmiana pieluchy. Pomaga pilnowanie dwóch rzeczy: dokładnego płukania po praniu i chwili bez pieluchy przy każdej zmianie. Uczucie mokra da się też wyregulować. Część wkładów jest dwustronna, z naturalną stroną i stroną typu stay dry, a na skórę można położyć cienką warstwę z polaru, mikropolaru albo weluru. Gdy skóra jest już podrażniona, sięga się po wkładkę z jedwabiu.

Czy pieluchy wielorazowe się opłacają?

Przy pełnym pieluchowaniu wychodzą taniej, tylko nie od pierwszego miesiąca. Jednorazówki to wydatek stały, powtarzany co tydzień przez mniej więcej dwa i pół roku, a wielorazówki to jeden większy zakup na starcie plus koszt prania. Komplet wystarczający do pieluchowania kosztuje mniej więcej tyle, co kilka miesięcy kupowania jednorazówek, a służy nawet ponad dwa lata.

Do rachunku trzeba dopisać wodę, prąd i proszek na dodatkowe pranie, a w zimie także suszenie. Przechylają go na korzyść wielorazówek dwie rzeczy: drugie dziecko, bo dobrze utrzymany komplet posłuży ponownie, oraz rynek wtórny, na którym używane pieluchy łatwo sprzedać. Rachunek psuje natomiast kupowanie na zapas. Duży komplet zamówiony przed narodzinami, zanim wiadomo, jaki system się sprawdzi, potrafi zniweczyć całą oszczędność.

Fot. pexels.com

Powiązane artykuły