Początek posiedzenia – 13:00. Niżej program oraz link do transmisji i retransmisji: https://esesja.tv/transmisje_z_obrad/286/rada-powiatu-w-goldapi.htm
Przy okazji nieśmiało prosimy o podawanie linku do projektów uchwał, czego dobry przykład mamy na stronie Urzędu Miejskiego (pomijając ostatnią sesję). Dyskusje nad uchwałami i ich projektami to nie tylko przywilej radnych. Obywatele też mają prawo się wcześniej zapoznać z projektami uchwał, by ewentualnie też zabrać głos w istotnych sprawach dla powiatu, choćby w formie internetowych komentarzy.
Transparentność się kłania.


Poza tematem Sesji – 25 sierpnia na fejsbukowym profilu Starostwa Powiatowego ukazało się zdjęcie z informacją gratulującą panu Mateuszowi Piwowarowi kolejnego udanego podzielenia się swoim szpikiem z osobą potrzebującą. Wielkie brawa panie Mateuszu. To piękny gest. Pytanie przy tym do Starostwa, co na tym zdjęciu robią i w jakim charakterze pokazują się starosta Kazaniecki, przewodniczący Rady Rant i radny Mościński? Kleją się do sukcesu? A może są też dawcami szpiku, wtedy zrozumiałe ale w tekście nic na ten temat nie ma. To brzydki obraz przypominający czasy słusznie minione.
Czy radny Czyż może pokazać film jak starosta Kazaniecki i przewodniczący Rant BIEGNĄ, LECĄ PRAWIE NA SKRZYDŁACH na spotkanie z panem Stefanem Grigatem? Bo trzy razy to wyraził!
Na pewno pan radny niedługo wygeneruje z pomocą sztucznej inteligencji jak nie film, to plakat w danym temacie. 😉
Czyż Artur Paweł pogrąża się swoimi wypowiedziami w oczach ludzi rozsądnych i myślących. Niestety, tych innych, którzy też mają prawo głosu jest dużo więcej i wśród nich ciągle Czyż Artur Paweł ma jakieś podobno poparcie. To źle wygląda, ale na to nic się nie poradzi. Głos wyborczy to głos wyborczy , bez względu czy oddaje go wyborca rozsądny i myślący czy też ten inny wyborca.
Uuuuuuu! widzę, że starosta Kazaniecki zjadł panią Sendę w ciągu minuty! Chodzi o sprawę zarobków lekarskich, które , to prawda, są wysokie! Ale chodzi o to, że pani Senda oskarża o tę dzisiejszą sytuację obecne władze powiatu a już nie pamięta, że sama była nie tak znowu dawno w Zarządzie i dopuszczała podobne zarobki w latach ubiegłych. Wtedy uwag nie miała bo – dziś powiedziała – „jako Zarząd takiej wiedzy nie mieliśmy”!!! Uwag nie miała latami także jako szeregowa radna. Oklaski dla starosty słuszne!
Głos posłanki Arent – jeśli chodzi o sprawę szpitala, a raczej zarobków lekarzy, był niziutki merytorycznie. Nie ma co się rozpisywać. Samo chwalenie byłej władzy to mało przy zabieraniu głosu. W sprawie kontaktów władzy powiatu z panem Grigatem – władze muszą opierać się na jego oświadczeniu, podpisanym przez niego , do tego w obu językach . Dlaczego mają gonić z Gołdapi potomka mieszkańców Gołdapi jeśli ten publicznie i na piśmie odżegnuje się od postawy rewizjonistycznej? Bo tak mówi pan Czyż? On jeszcze póki co o kontaktach powiatu nie decyduje. Może się wyrażać, ośmieszać się, jego sprawa. No i na koniec, to trochę wstyd, że posłanka Sejmu RP kopiuje pytania radnego powiatowego i przesyła je do władz powiatu jako własne zapytania poselskie?
Czy Pani Senda to ta radna co wyganiała Niemca z Gołdapi z Panem Bąkiewiczem?
Dobrze mówi przewodniczący Rant, zwłaszcza, że sam tam mieszka. Przejście dla pieszych przez ulicę 1 Maja (od Spacerowej) jest aktualnie bardzo potrzebne ze względu na dojście do marketu Dino.
Te słowa trzeba chyba do przewodniczącego Rady skierować. Albo do Zarządu. Kochani! Jak już chcecie wejść w polemikę z radnym Czyżem to nie wysyłajcie na ring Wiktora Dzienisa bo to nie ta waga!, choć obaj walczący są merytorycznie wagi co najwyżej muszej! Mimo wieloletniej pracy w samorządach obu Rad pan Dzienis jest już od kilku lat bardzo słabym przeciwnikiem i normalnie, jak widać i słychać, nie daje sobie rady, choć racja w całej sprawie skargi jest ewidentnie po jego stronie. I żadna tam pani posłanka i jej obecność w tłumaczeniach radnemu Czyżowi nie pomoże. Już pomijać tu trzeba sposób w jaki Dzienis się wyraża ale i merytorycznie jest słabowity. To chyba już po prostu przegrzanie, czas wracać do domu i oglądać seriale. Przecież w tej komisji rewizyjnej jest chyba jeszcze ktoś kto by sobie dużo lepiej w tej dyskusji poradził. Tylko żeby to nie była pani Senda bo ona też w tej Komisji zasiada.
To pani posłanka Arent nawet się z Radą i mieszkańcami Gołdapi nie pożegnała? Nieładnie! Na szczęście Gołdap zachowała się przyzwoicie, bo przewodniczący Rant jednak posłankę pożegnał
Ktoś się czepia pani Urbanowicz? To może lepszy był poprzedni prezes Szubert? Albo jeszcze bardziej poprzedni, z Bożej łaski – nazwiska już nie pamiętam, był chwilowo po panu Jurgielewiczu. Śmiechu warte! Jeśli ktoś naprawdę nie zauważa bardzo dobrego, pełnego zrozumiałej emocji, ale wyważonego i rozsądnego głosu obecnej pani prezes Urbanowicz to po prostu jest złośliwy i uprzedzony. Pani Urbanowicz zasługuje na szacunek i podziękowanie za swoją ciężką i niewdzięczną pracę. A wyniki też ma, co by nie mówić. Tylko że niestety takie na jakie pozwala zastana kondycja naszego szpitala i ogólnie polska służba zdrowia.
Dla ścisłości. Oddział wewnętrzny w szpitalu został zlikwidowany kiedy starostą była M. Wardziejewska a rządził w Polsce PiS. W tamtym czasie nie było żadnych protestów ani ze strony przedstawicieli PiS w radzie powiatu – Grażyny Sendy ani ze strony posłów w tym I. Arent czy wojewody z PiSu. Wręcz przeciwnie, senator z PiSu Małgorzata Kopiczko była przyjaciółką M. Wardziewskiej, obie publicznie się pokazywały, wspierały i spijały sobie z dziubków.
Więc pretensje za to w jakim stanie znajduje się szpital proszę kierować do M. Wardziejewskiej i jej przyjaciół z PiSu
Prawda to, prawda. Tak właśnie było.
Zgadza się, widownia nie powinna radnemu przeszkadzać w swobodnej wypowiedzi a pan przewodniczący powinien skuteczniej panować nad atmosferą na widowni i powagą obrad, ale też sam pan Czyż nie powinien swoimi słowami śmiechu widowni wywoływać. Bo szacunek widowni trzeba sobie swoim zachowaniem zapewniać. Taka prawda.
Ostrzegam mieszkańców powiatu przed tym, aby Was radny Paweł nie wystrychnął na dudka. Tak wielu z nas już zniechęcił do siebie, że z radością byśmy go pożegnali, prawda? A kiedy najbliższa okazja? Jesień 2027 – wybory parlamentarne. Nie zdziwię się, jeśli znajdzie się on na listach do parlamentu. Nie dajmy się zmanipulować – jak zagłosujemy na niego i znajdzie się w sejmie – osiągnie swój cel. Będzie „wielkim” posłem dzięki nam. Nigdy w życiu.
Nigdy w życiu. Zresztą wg mnie nie ma na to szans.