„Za poszczególne odcinki szlaku Green Velo odpowiadają lokalne samorządy oraz zarządcy dróg, na których wytyczono trasę.” – taką informację znajdziemy m.in. w sieci. Natomiast my kierujemy prośbę nie tylko do zarządcy odcinka Green Velo przebiegającego przez gminę Gołdap, ale też do radnych, by częściej odwiedzali ten szlak, jeśli czują się współgospodarzami. Choćby po to, by spowodować wycięcie gałęzi zagrażających bezpieczeństwu użytkowników albo usunąć zawalidrogę, która kolejny tydzień zalega na odcinku Jabłońskie–Grabowo. Po to też by docenić znaczenie Green Velo dla ruchu turystycznego na ziemi gołdapskiej.
Warto też porównać na gminnym odcinku Green Velo liczbę znaków informacyjnych ze stanem pierwotnym. Przynajmniej jeden z takich znaków (niebieski rower informujący o szlaku) został „wyrwany z korzeniami”. Część znaków jest przekrzywiona albo (mniej lub bardziej) przekręcona.
Zawalidroga i wystające nad ścieżkę gałęzie na odcinku Jabłońskie–Grabowo
Ten sam odcinek. Na tym skrzyżowaniu jeden ze znaków został odwrócony niemal całkowicie w kierunku pola. Nieco dalej po prawej tuż za skrzyżowaniem – po kolejnym znaku zostały tylko resztki betonu
I na koniec pytanie do gołdapskich radnych… Ile razy od początku kadencji organizowali państwo wyjazdowe komisje? Pomijam wizyty w zakładzie przyrodoleczniczym albo w centrum miasta podczas imprez.
Ile razy w tym czasie podczas komisji lub sesji odwiedziliście „zakamarki” miasta i gminy? Proponuję na początek wycieczkę rowerową właśnie po Green Velo aż pod Banie Mazurskie do granicy gminy.
Dawniej jeden z radnych zorganizował „komisję rowerową”.
M.S.










