Posiedzenie rozpocznie się o 13:00 we wtorek 28 kwietnia. Niżej program oraz link do transmisji i retransmisji: https://esesja.tv/transmisje_z_obrad/654/rada-miejska-w-goldapi.htm
Wtorkowa sesja Rady Miejskiej
Posiedzenie rozpocznie się o 13:00 we wtorek 28 kwietnia. Niżej program oraz link do transmisji i retransmisji: https://esesja.tv/transmisje_z_obrad/654/rada-miejska-w-goldapi.htm
Co do absencji niektórych radnych na dzisiejszej Sesji to oczywiście trzeba zrozumieć, że komuś coś tam wypada i być obecnym naprawdę nie może. Może się tak zdarzyć. Ale w przypadku najmłodszego stażem radnego Nawrockiego jest to już po prostu normą. Ten radny pojawia się na obradach bardzo rzadko, czasem w trakcie a czasem jak dziś w ogóle. O co z tym mandatem chodzi?
Przecież widać, że A.T. jest dogadany z Kordianem i gada rzeczy których tamtemu nie wypada albo się wstydzi, a przewodnicząca nic nie ma do gadania i musi mu udzielać głosu.
Głupoty piszesz człowieku. Z nikim nie jestem dogadany. Najbardziej irytują mnie tchórze skrywający się pod nie swoim imieniem.
Też nie wierzę, że pan Tobolski jest „dogadany” z burmistrzem Kazanieckim. To głupi pogląd.
Cieszę się wraz z całą moją Redakcją, że komentarze zostały włączone. Spodziewaliśmy się sytuacji nacisku ze strony sympatyków KO, że zrezygnuje Pan z wolnych konwersacji oceniających występy na sesjach Rady Miejskiej w Gołdapi. Dziękuję w imieniu własnym oraz całej Redakcji.
Redakcja KK, która skrywa się na Cyprach, tam gdzie różne rosyjskie grypy interesów. No name’y, bo się wstydzą swoich nazwisk lub uciekają do samowoli prawnej spod zasięgu polskiej Temidy. Ot, bohaterowie gołdapscy – może pod spódniczkę mamusi… . Ale już coraz wyraźniej wypływają tacy „bezimienni”. Wystarczy zobaczyć na czołówkę nazwisk, którą redakcja „cypryjska” ułożyła na swojej Top Liście.
Zauważcie wszyscy, że pośród tych których „owa renowa redakcja” się w materiałach czepia nie ma jednej jedynej bardzo znaczącej osoby z gołdapskiego samorządu. Dlaczego? Czyżby to było tak, że ta redakcja sama siebie nie dotyka?
Kogo? Przewodniczącej Rady?
Pan Tobolski zmienia posiedzenie Rady Miejskiej w serwis plotkarski, a nawet brukowiec internetowy. Wypowiedzi Tobolskiego to typowa fabryka clickbaitów politycznych, która zamiast rzetelnych informacji serwuje słuchaczom informacyjny ściek i zmyślone skandale, a rzetelna analiza ustępuje miejsca pogoni za oburzonym słuchaczem/wyborcą. Żenujące jak na to reagują radni: Kordiak, Gutowski i Wrzesień-Kisielewska.
Co jest plotką wyborny słuchaczu ? Podpisz się tchórzu swoim nazwiskiem i wtedy będziesz wiarygodny.
Pańska wiarygodność jest poniżej zera. Pamiętam te pana „śledztwa” i donosy, które nigdy nie skończyły się sukcesem, a nawet chyba niekorzystnymi dla pana wyrokami i aresztem, nie wspominając pana porażek z Tomaszem L. Także pana bicie piany i rzucanie oskarżeń oraz obrażanie innych, to nic innego niż próba dotarcia i szukanie poklasku wśród osób pańskiego pokroju, również tych zasiadających w Radzie Miejskiej. Całe szczęście wyborcy w ostatnich wyborach pokazali gdzie pana miejsce.
A jak zareagowali na chamskie zachowanie pana Tobolskiego tacy radni jak Pietrewicz, Hołdyński, Syperek? Odnieśli się? Potępili? Czepiasz się jednej strony człowieku a drugiej, dziwne, nie dostrzegasz.
Czwartoklasista (ok. 10 lat) powinien czytać na głos płynnie, wyraźnie, z odpowiednią intonacją i zrozumieniem tekstu. Na tym etapie czytanie przestaje być tylko nauką techniki, a staje się narzędziem do nauki. Warto wspierać czytelnictwo, wybierając książki odpowiadające pasjom dziecka, np. o przygodach, zwierzętach czy fantastyce. Widocznie dziś wyjęli Kierwińskiego ze święta straży w koncepcji ADM… Tego nie dało się drogi Panie słuchać. I temu komuś teraz miliony na rozwój spółki? Opamiętajcie się!
Dajcie szansę człowiekowi, nie każdy umie radzić sobie ze stresem związanym z wystąpieniem publicznym. Złotoustych krasomówców jest ci u nas dostatek i… nic z tego nie wynika. Pan Adam nie wybrał bezpiecznej stagnacji ADM, odważnie podszedł to tematu rozwoju spółki, a koncepcja jest realna do zrealizowania i korzystna dla finasów gminy
Bzdura! Kama bajki pleciesz.
Panie prezesie Jastrzębski. Do pana te kilka słów prawdy. Nie musi pan być aż krasomówcą, nikt chyba tego od pana nie wymagał przy obejmowaniu stanowiska prezesa, nie ma takiego odgórnego wymogu czy przepisu, że prezes ma być purystą i tryskać erudycją, ale jak się zabiera głos , do tego w tak ważnej sprawie jak koncepcja rozwoju firmy, to wypada się do tego przygotować i wypowiadać się choćby poprawnie, zrozumiale, merytorycznie sformułowanymi zdaniami. Bez jąkania, bez bardzo długich nic nie mówiących przerw i wielu, wielu poprawek lapsusów językowych. Mylenie złotych z procentami, te długie milczące przerwy a użycie wyrażenia „rok dwa tysiące dwudziesty trzydziesty” to tylko jeden z przykładów słabości wypowiadania się i ukazywania jak na siłę i naprędce szuka pan zgubionego wątku. . No i ta słabość, duża słabość, w konkretności odpowiedzi jakich pan udzielał na pytania radnych . Bardzo słabo. Pani Sylwia Kisielewska-Wrzesień obnażyła drastycznie jak małą wiedzę ma pan przy planowaniu, przewidywaniu i zabezpieczeniu choćby jednego tylko elementu pracy ADM – zimowego utrzymania dróg czym miałby się zając nowo utworzony dział ADM. Przyjmuje pan do koncepcji 82 km dróg do obsłużenia a przecież jasno radna pokazała, że tych dróg jest prawdopodobnie dużo więcej. Pan tego nie przewiduje, nie sprawdza ile tych dróf jest naprawdę tylko coś tam proponuje. Ta pańska koncepcja to nieporozumienie. Słusznie zdaje się mówić pan Kordjak, że to co pan przedstawił to dopiero początek i wymaga szerokiej dyskusji, to wstęp do opracowania prawdziwej koncepcji. Na koniec mówi pan, że „drogę mamy wytyczoną”. Żadnej drogi pan nie wytyczył, może wąską ścieżynkę, która dopiero, przy ciężkiej pracy!, może poszerzyć się w jakąś drogę do działania.
Słusznie Talarek zaznaczył, że to wstęp do opracowania prawdziwej koncepcj, zaznaczmy, której nikt do tej pory nie powziął. A „dróf” niktt nie wie ile w gminie jest, więc skąd Pan prezes mógłby wiedzieć?
Ok. Ale czy chociaż pytał kogoś o ilość tych dróg ?
Ta redakcja jest stronnicza, bo nie zamieszcza komentarzy, które nie naruszają dóbr osobistych, bo co można naruszyć w partnerstwie politycznym Nawrockiego i Kazanieckiego?!
Jak słucham p. K. – radnego to zastanawia mnie co on gada. Plecie , rece rozciąga, po głowie się drapie…dużo by tu oznabu napisać. Jego wypowiedzi i wygląd mówią same za siebie.
Pani Anuszkiewicz powinna zgłosić wniosek o uznanie słowa partnerstwo jako pejoratywne, wulgarne, nieetyczne itp. Ciekawym co na to partnerstwa publiczno-prawne, koalicyjne, partyjne ?
Może będzie Pani łaskawa poprawić znaczenie w słowniku Kopalińskiego z własnym suplementem ? Ręce opadają na ludzką głupotę. Andrzej Tobolski
Pan Andrzej Tobolski dziś przeholował. To było w czystej postaci buractwo z jego strony, niestety tak to trzeba otwarcie nazwać. Jego słowa : …panie burmistrzu… Nawrocki pański partner… „ !!! A potem głupie i dziecięce tłumaczenie i przekrzykiwanie się z panią Anuszkiewicz, że „ale o co chodzi? Co ja takiego powiedziałem? … ja przecież o partnerze politycznym, a pani o czym? pani przewodnicząca , chyba pani ma zboczone myśli?…” . To wszystko niestety stawia pana Andrzeja na dole intelektualnym i moralnym naszego społeczeństwa. Sprawa kto z kim , gdzie i kiedy to sprawa prywatna, nie na forum Sesji!
Możemy się sprawdzić w testach na wiedzę i inteligencję, ale podaj swoje nazwisko tchórzu. Andrzej Tobolski
A to ciekawe. Mam takie pytanie do ciebie obywatelu Tobolski. Czy człowiek inteligentny tak kieruje swoimi poczynaniami, że na końcu trafia do aresztu?
To,co się wydarzyło, trudno uznać za poważne. W trakcie wypowiedzi pojawiło się sformułowanie o „partnerze burmistrza – Pawle Nawrockim”, które mogło zostać odebrane jako niejednoznaczne. Po przerwaniu wypowiedzi przez przewodniczącą pana reakcja była niewspółmierna i miała obraźliwy charakter – padły słowa w rodzaju „jest pani zboczona”. Dopiero później wyjaśnił pan, że chodziło o „partnera politycznego”.
Dodatkowo padła uwaga, że sama obecność przewodniczącej wywołuje dyskomfort, a także zapowiedź publikacji kolejnych krytycznych wpisów w mediach społecznościowych.
Zachowanie radnego Gutowskiego, Kordjaka i Wrzesień – Kisielewskiej jest nieporozumieniem.
Nieporozumieniem jest atak na nich drogi Adamie. Widać za dużo pytają i kogoś to boli oj boli….
A jakie było zachowanie drugiej części stołu?
To kto jest czyim partnerem i w jakim aspekcie życia publicznego, czy prywatnego nie powinno nikogo interesować. Zarówno orientacja, poglądy, wierzenia i przekonania są osobistą sprawą.
Błąd jaki popełniła Pani Przewodnicząca to pozwalanie na wypowiedzi Tobolskiego dłuższe niż pozwala regulamin czyli 5 minut i ani sekundy dłużej. No cóż „miękkie serce, (…), a po co zegar na tablicy?
Pismo do burmistrza o ustosunkowanie się do zarzutów podanych w skardze powinno być wysłane w imieniu Komisji (jako zespołu), po przyjęciu stanowiska przez Komisję, a nie jako „prywatne” pismo przewodniczącego hołdyńskiego.
Komisja powinna zadać kilka kluczowych pytań:
1. W jaki sposób burmistrz uzasadnia doprowadzenie do odwołania skarbnika w dniu 25 czerwca 2024 r., w świetle prawomocnego wyroku sądu stwierdzającego, że działanie to było rażąco niezgodne z prawem (odwołanie w okresie ochronnym)?
2. Na jakiej podstawie prawnej burmistrz uznał za dopuszczalne wnioskowanie o odwołanie skarbnika w dniu sesji, na który uprzednio osobiście udzielił pracownikowi urlopu wypoczynkowego, naruszając tym samym ustawowy zakaz wypowiadania umów w trakcie usprawiedliwionej nieobecności (art. 41 Kodeksu pracy)?
3. Czy przed skierowaniem wniosku o odwołanie skarbnika, burmistrz uzyskał pisemną opinię radcy prawnego Urzędu Miejskiego w Gołdapi dotyczącą dopuszczalności takiego działania w trakcie urlopu lub zwolnienia lekarskiego pracownika? Jeśli tak, prosimy o przedłożenie kopii tej opinii.
4. Czy burmistrz przyznaje, że jego decyzja kadrowa naraziła budżet Gminy Gołdap na wymierną szkodę w wysokości ponad 90 tysięcy (tytułem odszkodowania i wyrównania)?
5. Czy w związku z potwierdzonym przez sąd błędem, burmistrz zamierza dokonać dobrowolnego zwrotu wypłaconej kwoty odszkodowania do budżetu Gminy na zasadzie regresu?
6. W przypadku odmowy, proszę o wskazanie uzasadnienia, dlaczego ciężar finansowy błędnych decyzji kadrowych i prawnych mają ponosić mieszkańcy Gminy Gołdap.
7. Czy wobec stwierdzonych nieprawidłowości wszczęto postępowania wyjaśniające wobec pracowników Urzędu, którzy przygotowywali dokumentację pod względem formalno-prawnym?
Burmistrz wykazał się rażącym brakiem nadzoru i niedopełnieniem obowiązków, dopuszczając do procedowania uchwały o odwołaniu skarbnika w dniu, w którym osoba ta przebywała na udzielonym przez niego urlopie wypoczynkowym. Działanie to, jako sprzeczne z art. 41 Kodeksu pracy, było z góry obarczone wadą prawną, co skutkowało wymierną szkodą finansową dla budżetu Gminy Gołdap w wysokości ponad 90 tyś. Udzielenie urlopu na dzień sesji, na której nastąpiło odwołanie, jest dowodem na to, że burmistrz miał pełną świadomość nieobecności skarbnika w tym konkretnym dniu.
Burmistrz jako funkcjonariusz publiczny podlega odpowiedzialności majątkowej. Reguluje to Ustawa o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa. Przy winie umyślnej (świadome działanie wbrew prawu, np. zwolnienie mimo udzielonego urlopu) urzędnik odpowiada całym swoim majątkiem do pełnej wysokości szkody.
Gmina (reprezentowana przez Radę) ma obowiązek wezwać burmistrza do zapłaty. Jeśli tego nie zrobi, sprawą może zająć się prokuratura.
Wygląda na to, że rzeczywiście sprawą powinna zająć się Prokuratura. Niby czemu za ewidentny błąd urzędnika mają zapłacić podatnicy?
Jeśli pan Maciej Kordjak nie może „dobić się” odpowiedzi od burmistrza w sprawie dotyczącej ordynacji podatkowej, a chodzi o to czy burmistrz pewną firmę zwolnił z podatku, to może lepiej nie „dobijać się” u burmistrza tylko spytać w tej firmie. A burmistrzowi za brak odpowiedzi na różne pytania podziękować przy absolutorium czy votum zaufania.
Trochę było słabo słychać z mikrofonów. Ktoś może coś z tym zrobić?
Co do tzw ględzenia w wypowiedzi czyli niestety dość trudnego w odbiorze nadużywania „yyy…”, „uuu…”, eeee… ( „embolofazja”, dźwięki zastępujące ciszę podczas wypowiedzi, czas na znalezienie zgubionego wątku) – to racja. Radny K. jest trudny w odsłuchu ale to, że dopytuje, że docieka , że stara się być dość konsekwentny w poszukiwaniu odpowiedzi na swoje pytania jest akurat właściwe i w tej radzie prawie wyjątkowe. Jeszcze tylko pani Wrzesień – Kisielewska mu niemal dorównuje. No może czasem z dobrej strony pokaże się pan Perko. Resztę zmuszony jestem pominąć, tak z jednej jak i z drugiej strony stołu obrad. Bo znów taki np Gutowski to co z tego , że zabiera głos jak nic zwykle sensownego z tego głosu nie wynika. . K. jako radny spisuje się naprawdę dobrze. W innej roli samorządowej jednak z wielu względów, tym estetycznych, go nie widzę.
Dziekuje anonimowi za bardzo rozsądny komentarz w sprawie zwolnienia pani skarbnik i odpowiedzialności burmistrza w tej sprawie .
Dodam że na posiedzeniu poprzedniej komisji Rady Miasta . P. architekt miejska stwierdziła …. to JA podjęłam decyzję w sprawie wydania decyzji na budowę farmy fotowoltaicznej przy ul Suwalskiej. …. Za jakiś czas do właścicieli domów i działek położonych w bezpośrednim sąsiedztwie farmy dotrze ile utraciły one na wartości . Wtedy zwrócą się o odszkodowanie do inwestora ,a ten do gminy , Proszę radnych by w takiej sytuacji pamiętali o zasadzie regresu zapisanej w ustawie o odpowiedzialności urzędnika , o której pisze anonim . To może uświadomi p. urzędnik , że gdy wydaje się decyzje na budowę dominanty krajobrazowej o powierzchni 2 hektarów w mieście uzdrowiskowym!!!!,trzeba będzie o takiej inwestycji poinformować radnych , uzyskać ich zgodę ,a jak będzie potrzeba, przeprowadzić konsultacje społeczne .
Dla wszystkich jest szkodą, że administrator tego portalu tak wybiórczo zamieszcza komentarze. Nawet takie, które nie zawierają obrazy, pomówień, półprawd, insynuacji. rodzą się wtedy pytania, czy ktoś na niego wpływa? Wydawałoby się, że nie.
Nie są publikowane głównie te, które zawierają przezwiska lub ironiczne określenia konkretnych osób i (właśnie) insynuacje lub przypuszczenia nie podparte faktami. Pisząc krytycznie o kimś proszę nie wymyślać (czasem na poczekaniu) ironicznych „pseudonimów”
Przebieg tej Sesji był różny, pod koniec merytoryka kłóciła się z pospolitym chamstwem. Ale o jednym ciągle trzeba pamiętać i przypominać – nadal nie ma audytu w Urzędzie Gminy. Jeśli burmistrz sądzi, że jego wcześniejsze obietnice są powoli zapominane to niestety się myli. Wielu na to czeka. Przypominam też, że 21 kwietnia mieszkaniec pan Tobolski zaapelował do burmistrza o udzielenie na Sesji konkretnych odpowiedzi na temat jego przedwyborczych obietnic. Nie było na ten temat ani słowa!