Powiązane artykuły

3 komentarzy do “Wspólne posiedzenie komisji Rady Miejskiej

  1. Jarosław

    Obejrzałem to wspólne posiedzenie wszystkich Komisji Rady Miejskiej z 21 kwietnia. I wysłuchałem „koncepcji” rozwoju swojej firmy którą przedstawiał prezes ADM Adam Jastrzębski. Niestety, z ubolewaniem stwierdzam, że żadnej koncepcji pan prezes nie ma i nie potrafił niczego ciekawego i istotnego w swoim wystąpieniu powiedzieć. Jak to możliwe żeby być tak słabo przygotowanym merytorycznie do głosu w tak ważnym temacie jak „przedstawienie koncepcji rozwoju” firmy, którą się kieruje? Żadnych pomysłów, żadnej wizji i żadnej koncepcji nie usłyszałem. Porażka! Niestety to chyba najgorszy z dotychczasowych prezesów ADM. I nie wystarczy co minutę , żeby pokryć brak argumentu, powtarzać zwrot „szanowni państwo”, bo to śmieszne i pretensjonalne. Wydaje mi się, że postawienie go na tym stanowisku było błędem. Nad tym błędem powinni zastanowić się ci, którzy pana Jastrzębskiego na to stanowisko niedawno wysunęli.

  2. Matka

    Też mam uwagę do posiedzenia wszystkich Komisji z 17 kwietnia. Pytam, czy pan Nawrocki, kolejny raz, nie przychodząc tego dnia na posiedzenie połączonych Komisji Rady na pewno zdaje sobie sprawę ze znaczenia mandatu radnego? Przecież ten pan albo zjawia się w trakcie, czasem pod koniec albo w ogóle nie zjawia się na posiedzeniach czy to Komisji czy na sesjach Rady. Dlaczego nikt na to nie reaguje? Przecież trzeba mieć choćby podstawową przyzwoitość i spełniać swoje publiczne obowiązki. Ten pan wyraźnie to lekceważy. Czy ktoś go chroni, że tak się zachowuje czy, po prostu, od początku ma gdzieś swoich wyborców i całą Radę.

    1. Adam

      Tak, prawda, ciekawy temat pana Nawrockiego ale jeszcze ciekawszy był głos na koniec posiedzenia pana Andrzeja Tobolskiego, który podał publicznie informację, że była pani skarbnik nazywana przez niego „panią Ritą B.” przez okres swoich nieudolnych „rządów” jako skarbnika korzystała za „kilkaset tysięcy zł” z pomocy prywatnej firmy zajmującej się obsługą finansową. To dopiero jest nius! Dlaczego, jeśli to prawda, gmina ponosiła koszty wspierania merytorycznego swojego skarbnika przez drogą, bardzo drogą, firmę zewnętrzną? Przecież skarbnik, jeżeli przyjął stanowisko, powinien wykonywać sam swoje obowiązki, które za duże wynagrodzenie powierza mu gmina.