Nie rozumiem czego w niej nie rozumiem

szkola_1„Matematyka! Nawet nie rozumiem czego w niej nie rozumiem.” To hasło mogłoby być myślą przewodnią wielu z nas. Od wielu lat nauczyciele i rodzice widzą, że wielu uczniów ma kłopoty z opanowaniem wiadomości i umiejętności z matematyki. Należy szukać nowych, atrakcyjnych i przede wszystkim skutecznych metod, aby przeciwdziałać tej tendencji.

Ciekawostki i nowinki z XXIV Krajowej Konferencji Matematyków zostały przekazane w przystępnej formie nauczycielkom klas najmłodszych Szkoły Podstawowej nr 3. Małgorzata Żukowska i Alicja Falińska w połowie lutego kolejny raz uczestniczyły w Konferencji, która odbyła się, jak zwykle w atrakcyjnym miejscu – tym razem w Zakopanem. Hasło spotkania matematyków brzmiało „Czas na matematykę”. Może tym razem czas na matematykę dla najmłodszych uczniów podstawówki.

Dobrą praktyką w Szkole Podstawowej nr 3 w Gołdapi jest, iż nauczyciele biorący udział w różnego rodzaju konferencjach, kursach czy warsztatach zdobytą na nich wiedzę przekazują koleżankom i kolegom ze szkoły. W efekcie służy to podniesieniu jakości pracy.

Dlatego uczestniczki konferencji spotkały się z koleżankami z nauczania zintegrowanego, aby przekazać im zdobytą na niej wiedzę i umiejętności.

Mamy nadzieję, że przekazane pomysły i rozwiązania pomogą przełamać niechęć do matematyki, strach przed trudnymi zadaniami i pojęciami matematycznymi. A w efekcie pomogą pokonać trudności w matematyce i osiągnąć dobre wyniki.

Alicja Falińska

Małgorzata Żukowska


Aktualności

Powiązane artykuły

3 komentarzy do “Nie rozumiem czego w niej nie rozumiem

  1. rodzic

    Z tą matematyką to jest tak, że już w podstawówce dzieciaki chodzą na prywatne korepetycje, w gimnazjum również i tak dalej… co na to nauczyciele?… uczniowie wychodzą z lekcji z brakami, kończą podstawówkę z brakami, kończą gimnazjum z brakami… dlaczego tylu uczniów ma kłopoty z matematyką? co na to nauczyciele? dlaczego tak się dzieje?…

     
  2. tak:)

    Matematykę trzeba” mieć w sobie od urodzenia „otrzymujemy ją od rodziców;wybitny sposób logicznego matematycznego myślenia posiadają tylko nieliczni;aby dziecko w klasach młodszych zrozumiało matematykę i pokochało trzeba odpowiedniego sposobu i umiejętnego przekazywania wiedzy ;dziecko i jego tok myślenia nie jest szablonem ; dotarcie do każdego z osobna to wielki wyczyn zarówno rodziców, dziecka i nauczycieli ; różnica w logiczności matematycznego myślenia w szkole podstawowej sięga nawet 5 lat ;dlatego też warto długo bazować na konkretnym działaniu stopniowo przechodząc do abstrakcji ,aby luk w rozumowaniu podstawowym było jak najmniej ;matematyka jest łańcuchem- rozerwane ogniwo należy natychmiast uzupełnić …

     
  3. YZX

    tak 🙂 Otóż nie masz racji. Niedawno Prestice Starkey z University of Texas wykazał. że wszyscy rodzimy się z „matematycznym zmysłem „.
    Dla pogłębienia na ten temat ,polecam opracowanie pani prof. Edyty Gruszczyk -Kolczyńskiej z Akademii Padagogiki Specjalnej w Warszawie.
    Przyjemnej lektury.