Opel uderzył w łosia

los_1Dzisiejszego poranka na trasie Dubeninki – Żytkiejmy doszło do zderzenia samochodu osobowego z łosiem. Kierującemu nic poważnego się nie stało. Niestety, łoś tego zderzenia nie przeżył.

Dzisiaj (17 grudnia.) około 9:00 dyżurny gołdapskiej komendy otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym jaki wydarzył się na drodze wojewódzkiej nr 651 w pobliżu Błąkał na trasie Dubeninki – Żytkiejmy. Na miejsce natychmiast skierowani zostali policjanci i służby ratownicze. Interweniujący w tej sprawie funkcjonariusze ustalili, że 50-letni mieszkaniec powiatu gołdapskiego kierując osobowym oplem na prostym odcinku drogi uderzył w łosia, który gwałtownie wbiegł na jezdnię z lasu.

W wyniku tego zdarzenia kierowca opla astry nie odniósł poważniejszych obrażeń. Pomoc medyczna została mu udzielona na miejscu. Mężczyzna był trzeźwy. Jednak siła uderzenia była na tyle duża, że uszkodzony został cały przód opla a zwierzę nie przeżyło. (Red. KPP Gołdap)

 


Aktualności

Powiązane artykuły

3 komentarzy do “Opel uderzył w łosia

  1. rysiek61

    Szkoda łosia ktoś napisał,ale czy na drodze jest znak uwaga łosie?.Brak znaku,to może szansa dla kierowcy na odszkodowanie.

     
  2. Zrównoważony

    Szkoda łosia, szkoda samochodu i kierowcy. Niestety na terenach leśnych bezwzględnie noga z gazu i uważać. Wkraczamy na teren, gdzie to właśnie łoś i inne dzikie zwierzęta mają więcej do powiedzenia.
    Biebrzański Park Narodowy rozwiązał ciekawie i skutecznie problem kolizji z tymi łagodnymi zwierzakami. Dużo znaków, ostrzeżenia, intrygujące hasła na tablicach i zaangażowanie społeczności lokalnej do wspólnego wypracowania rozwiązań.
    Szerokiej drogi i bezpiecznej podróży przedświątecznej wszystkim – uważajmy na zwierzęta!

     
  3. Ewa

    Miałam takie zarzenie , tylko , że nie był to łoś a łania . Jechałam bardzo wolno i dzięki temu nic mi się nie stało . Ale oczywiście dowód rejestracyjny zabrany i chyba cudem obeszło się bez mandatu . Odszkodowanie buhahaha. Nie ma czegoś takiego . Sa tylko kary . Zapomniałam dodac ,że na szczęście zwierzę przeżyło.

     

Pozostaw odpowiedź Ewa Anuluj pisanie odpowiedzi