Z takiej zapaści nie wychodzi się w ciągu roku czy dwóch

ranking5

ranking5Zamieszczamy wywiad z burmistrzem Markiem Mirosem.

Panie burmistrzu, uczestniczył pan ostatnio w ważnych spotkaniach z punktu widzenia gminy Gołdap. Proszę powiedzieć naszym czytelnikom, jakie to były wydarzenia i jakie to ma dla Gołdapi znaczenie?

 

– Pani redaktor, szanowni Państwo, rzeczywiście w ostatnich kilku dniach miałem honor i przyjemność uczestniczyć w kilku ważnych spotkaniach.

Między innymi 9-10 października w Warszawie miało miejsce kolejne już XI Samorządowe Forum Kapitału i Finansów. Tradycyjnie, w czasie tego forum ogłaszane są wyniki rankingu tygodnika samorządowego „Wspólnota” oraz wręczane statuetki i nagrody najlepszym polskim samorządom.

Gołdap zajęła IV miejsce w kraju, jeśli chodzi o inwestycje na mieszkańca i VIII za wykorzystanie środków europejskich. W obu przypadkach jesteśmy zdecydowanie pierwsi w województwie warmińsko – mazurskim.

 

Może zacznijmy od samej idei i techniki tworzenia takiego rankingu.

– W Polsce prowadzone są dwa najpoważniejsze rankingi dotyczące działalności polskich samorządów. Jednym z nich jest ranking gazety „Rzeczpospolita”, tutaj przypomnijmy, że Gołdap w ogólnopolskiej klasyfikacji zajęła za ostatnie cztery lata trzynaste miejsce. Natomiast w kategorii ekonomicznej, która bierze pod uwagę zarówno inwestycje, stopień wykorzystania środków unijnych, ale również zadłużenie gminy, czyli uwzględnia pozytywy i „negatywy”, zajęliśmy bardzo wysokie, piąte miejsce w Polsce i zdecydowanie pierwsze miejsce w województwie warmińsko-mazurskim.

Wyniki tego rankingu ogłoszono w lipcu.

Natomiast tradycyjnie, w październiku redakcja „Wspólnoty” przy pomocy pana profesora Pawła Swianiewicza doradcy prezydenta Bronisława Komorowskiego, podsumowuje doroczny ranking w ramach forum, o którym mówiłem.

Zasady tworzenia tego rankingu: zarówno w jednym, jak i w drugim przypadku są jasne i klarowne. Zarówno w jednym, jak i w drugim rankingu, jak mawia redaktor naczelny „Wspólnoty” Janusz Król, kapituła, czy grupa ludzi, która tym się zajmuje – to notariusze rzeczywistości, a nie ludzie, którzy ją kreują.

Innymi słowy.

Zobiektywizowane dane, wynikające ze sprawozdań finansowych wszystkich jednostek samorządu terytorialnego, za pośrednictwem Regionalnych Izb Obrachunkowych, czyli instytucji kontrolującej gminy i inne jednostki samorządu terytorialnego trafiają do Ministerstwa Finansów. Dopiero na podstawie tych informacji komisja zajmuje się ich zbieraniem, nie weryfikowaniem, nie kwantyfikowaniem, nie klasyfikowaniem, a zbieraniem. W ten sposób powstaje ranking, który tworzy się nie na podstawie oceny, która może być subiektywna, a na podstawie zbierania obiektywnych danych finansowych, które w żaden sposób nie mogą być zmanipulowane ani w żaden sposób nie mogą być sfałszowane. Kontrolowane jest to przez wiele różnych instytucji. Przez Komisje Rewizyjne Rad Miejskich przez Regionalną Izbę Obrachunkową, w końcu przez Ministerstwo Finansów. To ważne, bo rankingi są obiektywne.

Inną zaletą obu tych rankingów jest to, że mają charakter przekrojowy.

W rankingu, o którym mówimy, czyli rankingu klasyfikującego poszczególne samorządy za wykorzystanie środków na tworzenie infrastruktury technicznej per capita, czyli na głowę mieszkańca, bierze się pod uwagę okres trzyletni, w tym przypadku lata, 2010, 2011 i 2012.

W przypadku rankingu z wykorzystaniem środków europejskich na głowę mieszkańca, obejmował okres czteroletni, lata 2009, 2010, 2011, 2012.

Daje to pewną stabilność spojrzenia na kondycję finansową i inwestycyjną samorządu. Można sobie wyobrazić taką sytuację, że w danym roku samorząd dostaje dużą dotację na jakąś wyjątkową inwestycję finansowaną przez Unię Europejską i osiąga ogromny wpływ dochodów, przez co jak katapulta strzela w klasyfikacji do góry, a w następnym roku źródła dotacji wysychają i nagle znajdują się przy końcu stawki. Więc takie spojrzenie przekrojowe, które obejmuje kilka ostatnich lat daje bardziej zobiektywizowany obraz polskich samorządów.

Mam ogromną satysfakcję, ja osobiście, moi współpracownicy i mam nadzieję mieszkańcy gminy Gołdap. W ostatnich latach jesteśmy zawsze w absolutnej czołówce. Nie ma takiej sinusoidy, takiej zmienności, jest stabilność.

Chciałbym przypomnieć Państwu, że w ostatnich latach osiągaliśmy odpowiednio miejsce siódme za rok 2010, piąte za rok 2011, a w tym roku osiągnęliśmy czwarte miejsce w kraju. To jest ogromny sukces.

Pniemy się w górę i stanowi to o pewnej stabilności i jest to wynikiem polityki proinwestycyjnej gminy Gołdap.

Pozwólcie Państwo, że przypomnę, iż na początku lat dziewięćdziesiątych mieliśmy największe w Polsce bezrobocie. Nadal mamy duże ponad 20 proc., ale mieliśmy 45 proc. bezrobocie i nikt nie marzył wtedy o jakichkolwiek inwestycjach. Myśmy ratowali się dla przeżycia, podejmowaliśmy działania perspektywiczne i doraźne, żeby Gołdap przeżyła. Byliśmy przez ponad dziesięć lat na pierwszym miejscu w kraju pod względem bezrobocia.

Dzięki polityce gminy i aktywności mieszkańców zanotowaliśmy największą w kraju dynamikę spadku bezrobocia, a niechlubną „palmę pierwszeństwa” już dawno przejęły inne ośrodki, w tym w naszym województwie.

Teraz jesteśmy w ścisłej czołówce kraju w klasyfikacji inwestycji infrastrukturalnych. Czwarte miejsce w kraju to bardzo wysokie miejsce. Z pozycji gminy bardzo zapóźnionej, gdzie zafundowano nam likwidację PGR-u największego zakładu w Gołdapi i największe bezrobocie.

Pamiętam taką sytuację, że w pierwszej kadencji przyszła do mnie jedna z dziennikarek pewnej gazety suwalskiej i zapytała: Panie burmistrzu, co wy robicie, że osiągacie sukces?

Odpowiedziałem: pani redaktor, mam prośbę, niech pani nie używa słowa sukces, ponieważ, jeśli moi mieszkańcy to przeczytają, wyrażą delikatnie mówiąc zdumienie.

Proponuję, by do tej rozmowy wrócić po kilku latach. Wiem co robić, samorząd wie co robić, radni wiedzą co robić, pracownicy wiedzą co robić. Dajcie nam trochę czasu, byśmy mogli na sukces zapracować.

Musimy mieć czas, bo z takiej zapaści nie wychodzi się w ciągu roku czy dwóch.

Mam ogromną satysfakcje i teraz mogę powiedzieć, że osiągnęliśmy sukces. Osiągnęliśmy sukces inwestycyjny, osiągnęliśmy sukces unijny i osiągnęliśmy sukces jeszcze w innym kontekście.

Celowo mówię tu o bezrobociu, bo czasem czytam różne komentarze hejterów w Internecie, którzy są zawsze na nie. Mają do tego prawo, bo w końcu wywalczyliśmy im wolność i mają prawo wypowiadać swoje myśli – niekoniecznie mądre. I czasem kwestionują wszystko. Po co te inwestycje pytają? Przecież one nie przekładają się na miejsca pracy?

Wprost przeciwnie, Szanowni Państwo. Jeśli przytoczę Państwu następujące dane, to być może część z Państwa do tego przekonam.

Otóż, w gminie Gołdap w ciągu ostatnich czterech lat z pieniędzy budżetowych bądź unijnych wykonano albo są w trakcie wykonywania inwestycje o wartości około 310 milionów złotych. Budżet, jeśli chodzi o dochody własne gminy za 2012 r. to poziom około 63 mln złotych. Proszę zwrócić uwagę na proporcje. Jeśli się podzieli 310 mln przez 4 lata, to wychodzi 77,5 mln złotych.

Ja sobie zdaje sprawę z tego, że wliczam w to inwestycje zewnętrzne, np. budowę obwodnicy, mimo że nie jest to inwestycja finansowana przez gminę, doliczam do tego również budowę przejścia granicznego, co jest w 100 proc. finansowane przez budżet państwa, czy zalew, który jest w 100 proc. finansowany przez budżet marszałka, czy np. modernizacje, czy remonty drogi Gołdap-Grabowo, czy ulice Wojska Polskiego, czy Paderewskiego, które jest w 100 proc. finansowane przez środki zewnętrzne marszałkowsko-unijne.

Ale zapewniam Państwa, gdyby nie nasza inicjatywa, nasze zabiegi, te inwestycje, w Gołdapi by się nie pojawiły.

Nie jest sztuką robienie inwestycji, jeśli się ma pieniądze, sztuką jest robienie inwestycji, jeśli się pieniędzy nie ma. W Gołdapi to potrafimy.

 

Wróćmy może do rankingu.

– Wracając do rankingu. Nie obejmuje on tych zewnętrznych inwestycji. Obejmuje wyłącznie inwestycje własne, czyli te, które są finansowane, chociażby w małej części przez gminę Gołdap, i które firmuje gmina Gołdap. Jeśli my budujemy halę sportową i basen, jeśli my budujemy ulicę gminną, to ta inwestycja jest zaliczana do tej kategorii rankingu. Natomiast nie jest zaliczona np. wartość budowy obwodnicy. Ważne jest to, że ponad 70 proc. wartości tych inwestycji jest „przerabiana” przez gołdapskie firmy.

Dlaczego o tym mówię? Ponieważ te gołdapskie firmy utrzymują pracowników.

Te inwestycje infrastrukturalne, które w Gołdapi są wykonywane, mają bezpośredni wpływ na tworzenie, bądź utrzymywanie miejsc pracy, bo firmy gołdapskie głównie zatrudniają „gołdapiaków”. Dlatego tak ważne są inwestycje publiczne.

Nie dysponuję danymi dotyczącymi podwykonawstwa, mówię tu o takiej sytuacji, w której firma zewnętrzna wygrywa przetarg na naszą inwestycję. Nie mam wglądu, kto jest podwykonawcą w danej firmie, ale wiem na pewno, że w części podwykonawstwa podejmują się gołdapskie firmy.

Weźmy np. taką inwestycję, jaką jest rozpoczyna w tej chwili modernizacja ulic na Podlasiu: Sosnowej, Cisowej, Akacjowej. Wygrała firma zewnętrzna, a 80 proc. prac, z tego, co się dowiedziałem, naprawdę będzie wykonywała firma gołdapska na zasadzie podwykonawstwa.

Ja nie wiem, ile firm gołdapskich bierze udział w zewnętrznych inwestycjach np. na terenie jednostki woskowej, ale wiem, że kilka firm gołdapskich tam wygrało.

Te 70 proc., o których mówię, przerobu inwestycyjnego gminnych pieniędzy trzeba jeszcze przeliczyć na inwestycje zewnętrzne, ponieważ tam niemały udział stanowią również gołdapskie firmy.

Innymi słowy. Inwestycje publiczne, w tym samorządu gminnego, bądź inwestycje publiczne spowodowane przez samorząd gminny, to jest również sposób na walkę z bezrobociem, to jest utrzymywanie bądź tworzenie miejsc pracy.

Dlatego ogromną satysfakcją napawa mnie fakt, że jesteśmy na czwartym miejscu w Polsce.

Jak by mi ktoś piętnaście, czy dwadzieścia lat temu powiedział, że będziemy na czwartym miejscu w rankingu, zobiektywizowanym rankingu tygodnika „Wspólnota”, czy piątym miejscu „Rzeczpospolitej” no to bym delikatnie mówiąc: puknął się w czoło.

Teraz z ogromną satysfakcją mogę powiedzieć, że jesteśmy w absolutnej czołówce kraju.

Chciałbym podziękować, przede wszystkim mieszkańcom za cierpliwość do nas, moim współpracownikom, oraz tej znakomitej większości radnych, którzy z zaangażowaniem i znajomością materii samorządowej pracują na rzecz gołdapskiego samorządu. Populistyczna mniejszość w radzie nie ma wpływu na to, co robimy i nie ma również udziału w tym sukcesie. To trzeba jasno i twardo powiedzieć. Tak na wszelki wypadek, bo przysłowie o żabie i koniu, którego kują jest ponadczasowe.

Odbierałem dyplom z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku i z poczuciem takiej dumy, że od trzydziestu lat jestem gołdapianinem.

Rankingi, rankingami, dane ekonomiczne, danymi ekonomicznymi, natomiast Państwo widzą jak się zmienia gmina Gołdap w sensie wizualnym.

Mam ogromną satysfakcję, jak wożę gości nad jezioro, jak pokazuję im pijalnię wód, molo, promenadę. Jak im pokazuję tężnie, kolorowe fontanny, jak pokazuję im, że przy każdej szkole są urządzenia dla dzieci, jak pokazuję im, że przy każdej szkole, za wyjątkiem Jabłońskich, jest sala gimnastyczna i znakomite zaplecze, itd.

Jak pokazuję im orlika, targowicę, jak pokazuję im halę-basen, obwodnicę, jak pokazuję przejście graniczne, zrekultywowane wysypisko śmieci, bo to też jest ważne. Jak pokazuję wybudowaną od podstaw stację uzdatniania wody, po to żebyśmy pili wodę czystą, czy wiejskie świetlice, zmodernizowane szkoły.

Jak, nie pokazuję im, bo nie mogę pokazać, ale opisuję, ile kilometrów wodociągów przybyło, ile kilometrów kanalizacji.

Jak pokazuję im renowację wieży ciśnień, kolorowe miasto, tutaj ukłon w stronę Spółdzielni Mieszkaniowej i w stronę Zarządu Spółdzielni, Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej, która wykonała kawał dobrej roboty.

Mam ogromną satysfakcję, bo jak kilka lat temu wchodziliśmy na wieżę ciśnień, na taras widokowy, to gdy pokazywałem ulicę Paderewskiego i najbliższe okolice, to troszkę się wstydziłem.

W tej chwili z pełną satysfakcją pokazuję wyremontowaną z inicjatywy gminy, za pieniądze marszałka i pieniądze unijne ulicę Paderewskiego i kolorową część miasta, która w dużej mierze jest zasługą Spółdzielni Mieszkaniowej, wspólnot mieszkaniowych, gminy i prywatnych właścicieli.

Okazuje się, że w Gołdapi funkcjonuje pewien twórczy duch, kreatywny duch. Jest część ludzi, która zawsze będzie narzekała, ale większość ludzi pozytywnie myśli o swoim mieście, o swojej gminie i dzięki temu my samorządowcy możemy kreować rzeczywistość, możemy ją zmieniać na lepsze.

A takie rankingi są tylko pewnego rodzaju emanacją, pewnego rodzaju podsumowaniem, pewnego rodzaju potwierdzeniem tego, że idziemy w dobrym kierunku.

 

Tak na koniec naszej rozmowy.

– Jeszcze raz chciałbym podziękować i zadedykować te wszystkie wyróżnienia, tak jak zwykle to robię, bez względu na to, co otrzymuję, czy odznaczenie od prezydenta, czy nagrodę im. Grzegorza Palki, czy Różę Franciszki Cegielskiej, czy otrzymuję dyplom za bardzo wysokie miejsce w rankingu, zawsze mam zwyczaj dedykować to mieszkańcom, bo samorząd to nie jest burmistrz, bo samorząd to nie jest Rada Miejska, samorząd to jest według definicji ustawowej ogół mieszkańców I przy tej okazji chcę Państwu podziękować, bo dziękować mam za co.

 

Dziękuje za rozmowę.

– Dziękuje bardzo

(Red. AT)


Aktualności

Powiązane artykuły

13 komentarzy do “Z takiej zapaści nie wychodzi się w ciągu roku czy dwóch

  1. qwerd

    Cóż za hipokryzja. Ponowię moje pytanie, jak mają się te wielomilionowe inwestycje do walki z 30% bezrobociem i ucieczką osób w wieku produkcyjnym z Gołdapi ?! Czy naprawdę uważacie że burmistrz zasłużenie podniósł sobie pensję za coraz większe zadłużanie naszej Gminy ? Komu do ……. służą te inwestycję ?! No komu ?

     
  2. Kazik

    qwerd
    Jeśliby burmistrz sprowadził tu mannę z nieba, i tak byś kwękał, narzekał, obrzydzał.Co on ci zrobił, albo czego ci nie załatwił. Ujawnij się, przedstaw swój program. Narzekasz, narzekasz, narzekasz. Jak pojawia się twój komentarz, wiadomo co napiszesz. Więcej słodkiego jedz, bo to magnez.A magnez daje poczucie zadowolenia. Czy znasz to uczucie?
    Nie znam cię, ale założę się, że masz skrzywioną i wiecznie niezadowolona minę. Współczuję twoim bliskim

     
  3. olo

    Na dobry nastrój wpływa jeszcze aktywność fizyczna: ruch na świeżym powietrzu, siłownia, basen- endorfiny, qwerd- i zycie ma inne barwy:) Jestem w wieku produkcyjnym i wróciłem do Gołdapi bo widzę tu dla siebie miejsce, sporo moich znajomych myśli podobnie. Pozdrawiam.

     
  4. xyz

    Myślę, ze qwerd tylko nas tak kokietuje . W gruncie rzeczy chłop myśli normalnie. No bo ile to już można narzekać. Pozdrawiam i życzę powodzenia w nadchodzącym tygodniu .

     
  5. qwerd

    Brakuje wam merytorycznych argumentów, więc postanowiliście szydzić i obrażać mnie, tak jak burmistrz radnych ,za to że mieli inne zdanie w sprawie obligacji. A ja tylko ,w związku z nasilającą się propagandą sukcesu miłościwie nam panującego samorządowca zadałem jedno proste pytanie (popatrz wyżej).
    Pozdrawiam

     
  6. Franek

    Szanowni Państwo !
    Mój komentarz proszę traktować jako głos w dyskusji w temacie -wywiad z burmistrzem Markiem Mirosem.
    Na wstępie kilka zdań na tematy ogólne ,które kieruje do pana burmistrza.Szanowny panie :
    1. Hejter – (rzeczownik,liczba mnoga hejterzy) – bojownik,stojący na straży wolności słowa,zmuszający rozleniwione mózgi internautów do refleksji,a blogierów do zluzowania majtek i td.
    2. Pomylił pan pojęcia – co wynika z pańskich wywiadów i komentarzy – kto jest dla kogo ? Czy mieszkańcy gminy są dla pana czy pan jest dla mieszkańcow gminy.
    Probuje pan stworzyć krucjatę antyhejterowską – czy warto prowokować ?
    3.Uważam za stosowne przywołać kilka znaczących moim zdaniem określeń.
    – pierwsze to staro-cerkiewne-słowiańskie -większość ma zawsze rację
    -drugie to -prawdziwa cnota krytyk się nie boi,
    – trzecie wypowiedziane przez Błogosławionego Jana Pawła II – w sporze między
    władzą a ludem rację ma zawsze lud,
    4. Sarkazm i ironia to nie to samo co chamstwo,nietolerancja,arogancja i buta !

    A teraz do tematyki wywiadu :
    CYTAT -„Celowo mówię tu o bezrobociu,bo czasem czytam różne komentarze hejterów w intarnecie,którzy są zawsze na nie.Mają do tego prawo,bo w końcu wywalczyliśmy im wolność i mają prawo wypowiadać swoje myśli niekoniecznie mądre.” -koniec cytatu. Chciałoby się powiedzieć i vice -versa i zapytać kto kryje się jako wojownik pod stwierdzeniem „wywalczyliśmy im wolność”

    CYTAT „Osiągneliśmy sukces inwestycyjny,osiągnelismy sukces unijny i osiągneliśmy sukces w innym kontekscie „- koniec cytatu,
    Ależ ma pan rozdęte ego.Czy może pan burmistrz wyjaśnić jaki to jest sukces unijny i sukces w innym kontekście ?

    CYTAT „Dzięki polityce gminy i aktywności mieszkańcow,zanotowaliśmy największa w kraju dynamikę spadku bezrobocia” – koniec cytatu.
    Zgadzam się co do aktywności mieszkańców ale nie wiem na czym polegała polityka gminy. Bezrobocie spadło,ale głownie dlatego (poza aktywnością mieszkańców) ,że kilkaset osób osób ,w sile wieku,wyjechało za chlebem do państw unii europejskiej i USA,przez co zostali wykreśleni z listy bezrobotnych.

    CYTAT – „Ale zapewniam Państwa,gdyby nie nasze inicjatywy,nasze zabiegi,te inwestycje nie pojawiłyby się w Gołdapi „koniec cytatu.
    Cytat dotyczy następujących inwestycji :
    1. Przejście graniczne- ktore działa od lipca 1995. r Decyzja o jego utworzeniu i budowie infrastrruktury zapadła jeszcze w PRL i żadna w tym zasługa burmistrza czy gminy.Podobnie z budową obwodnicy,ktora miała i ma ścisły związek z przejsciem granicznym.Przygotowanie dokumentacji techniczno-budowlanej i wprowadzenie do planu budowy,miało miejsce panie burmistrzu w okresie rządu Prawa i Sprawiedliwości.

     
  7. Franek

    2.Budowę zalewu zupełnie zbędnego(Wg mnie) ,zawdzięczamy panu Marszałkowi Słomie oraz wojewodzie Podziewskiemu,podobnie jak modernizację i remonty dróg,w tym ulic Paderewskiego i Wojska Polskiego.
    Między namy mówiąc za te zabiegi i inicjatywy przez 23 lata otrzymywał pan sowite wynagrodzenie.To należało do pańskich obowiązków służbowych.

    CYTAT ,” Nie jest sztuką robienie inwestycji jeślisię ma pieniądze,sztuką jest robienie inwestycji jeśli się pieniędzy nie ma.W Gołdapi to potrafimy. „koniec cytatu.
    Panie burmistrzu jest pan cudotwórcą.Przez to robienie cudów inwestycyjnych,w ostatnim okresie,zadłużył pan kazdego statystycznego mieszkańca gminy na conajmniej 30 tysięcy złotych i dalej zadłuża.
    Jezeli jest pan człowiekiem wszechmocnym to dlaczego nie może sobie poradzić od kilkudziesięciu lat z renowacją jeziora gołdapskiego.
    Reszta wywiadu to monolog -siara pana burmistrza i stanowi zwykłą agitkę przedwyborczą..
    Może jestem naiwny ale mam nadzieję,że uzyskam od pana burmistrza odpowiedż.

     
  8. Kazik

    jakoś nie wierze, że Franek ma 77 lat. Ludzie starsi na ogół są kulturalni i nie kłamią. A Franek i kłamie i z kulturą u niego na bakier. Jakiś małolat nieopierzony podszywa się pod starszego mężczyznę. Nieładnie. Nie znam burmistrza, ale cenię jego osiągnięcia i mam nadzieje, że nie da się sprowokować. Każdy pod pseudonimem może zrobić z siebie nobliwego człowieka. Ale to nie jest styl gentelmena. Panie burmistrzu. Niech pan robi swoje, a prowokatorami proszę się nie przejmować. Jest wielu gołdapiaków, którzy cenią to co pan i inni robią dla Gołdapi

     
  9. Kazik

    ps
    Panie burmistrzu. To nie pan ma problem. Problem ma qwerd i Franek. Oni cierpią, gdy w Gołdapi coś się udaje. A udaje się sporo. Widać, że pana nie lubią. Ale dlaczego nie lubią Gołdapi. Może to nie są mieszkańcy gminy:)

     
    1. Franek

      Szanowny Kaziku !
      Po przeczytaniu twoich komantarzy ,z dnia 15,10.2013 i 20,10,2013 r mogę jako chrześcijanin i katolik powiedzieć – Panie Boże przebacz jemu bo nie wie co czyni.
      Zasadnicza rożnica między nami polega na tym, że ja znam burmistrza Mirosa od kilkudziesięciu lat tj.od pierwszego dnia jego pracy zawodowej w 1984 r, w Zakładzie Rolnym Galwiecie, gdzie pobierał praktyczną naukę księgowego .
      Więc wiem o kim pisze i wiem co pisze.
      Ty natomiast nie znasz ani mnie ani innego internauty o hasle gwerd a wydajesz głupkowate,chamskie i nieprawdziwe opinie.
      Stosujesz retorykę pewnego posła,specjalistę od motyli , szczawiu i mirabelek.
      Piszesz – A Franek kłamie i z kulturą u niego na bakier.Twoje wypociny świadczą o tym,że nie umiesz czytać tego co napisałem i nie potrafisz kojarzyć faktów.Ale to twój problem.Jesteś pałnoletni ale nie jesteś dorosły.Musisz się uczyć.
      Teraz zachowujesz się jak chłopiec w krotkich spodenkach.
      Proszę podaj do publicznej wiadomości,które z podanych przeze mnie faktów w moich komentarzach są nieprawdziwe.
      Ponadto przyjmij pyszałku do wiadomości, że od lat młodzieńczych – od 1949 r – wspólnie z innymi Gołdapianami,odgruzowywaliśmy a potem odbudowywaliśmy to miasto, sieliśmy trawniki i sadziliśmy drzewa i krzewy w ramach wolontariatu nie biorąc żadnego wynagrodzenia.
      Miedzy innymi za to otrzymałem Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski.
      Po 47 latach pracy zawodowej w tym mieście i na rzecz jego mieszkańcow , nadal pracuje na ich rzecz ( bez wynagrodzenia) w rożnych jednostkach pozarządowych.
      A co ty zrobiłeś dla tego miasta.?
      Ja swoje dane osobowe ujawniam osobom godnym zaufania,a ty Kazik do takich osób nie należysz. Zegnam

       
  10. Panie Burmistrzu.

    Chwali się że dziękuje Pan mieszkańcom. Przy obszerniejszej formie wypowiedzi można wymagać głębszej analizy niż przy krótkiej rozmowie, bałem się że aspekt wkładu zwykłych ludzi w rozwój naszego miasta gdzieś się niesłusznie zagubi w tym wywiadzie. Na szczęście tak się nie stało. Dziękuję za te podziękowania.

    Tzw. inwestycje w 100% niegminne i tak jednak są finansowane z podatków mieszkańców-płatników netto podatków. I owszem te działania bezpośrednio zwiększają etatyzację bezpośrednio. Jednak nie są to inwestycje. To są rządowe wydatki.

    Społeczeństwo dzieli się na dwie grupy: płatników netto podatków i beneficjentów netto podatków.

    Inwestować mogą tylko prywatne podmioty, bo to one biorą odpowiedzialność za swoje działanie. Nawet gdy prywatny podmiot jest beneficjentem netto podatków – np. dotowana firma lub urzędnik w Urzędzie Miejskim. Rzeczpospolita Polska jest płatnikiem netto składki do Unii Europejskiej, choć sama utrzymywana jest przez prywatnych płatników netto podatków.

    W 2012 roku RP dopłaciła do UE nie mniej niż 13 765 173 000 złotych.

    Samorząd też jest beneficjentem netto podatków. Finansują to płatnicy netto podatków i będący jak żaby, i będący jak mrówki, i tyrający jak koń.

    Nie jest sztuką robienie inwestycji, jeśli się ma pieniądze z podatków, sztuką jest inwestować, jeśli się ogromne podatki płaci. W Gołdapi to potrafimy.

     
  11. Gołdap

    Oj Piecia Piecia , jak zwykle piszesz głupoty. Aż wykształconemu człowiekowi trudno zrozumieć sens twoich wypowiedzi.