Dobra wiadomość dla przeciwników wiatraków

wiatraki

wiatrakiJuż w kwietniu samorząd województwa warmińsko-mazurskiego ma się zająć wprowadzeniem ograniczeń w budowie farm wiatrowych. Zakaz budowy ma dotyczyć m.in. parków krajobrazowych i ich otulin. Dotyczy to również innych terenów chronionego krajobrazu i przyrody, które w naszym województwie zajmują 48,5 proc.

 

Jak informuje PAP (Autor: NZ): Zarząd regionu chce także, by farm wiatrowych nie można było lokalizować w odległości mniejszej niż dwa kilometry od domów.

Samorząd warmińsko-mazurski postuluje także, by wprowadzić moratorium na budowę farm wiatrowych do czasu powstania nowego planu zagospodarowania przestrzennego województwa. W planie tym miałyby zostać wskazane obszary, na których wolno stawiać farmy wiatrowe. Poza tymi wyznaczonymi terenami takie inwestycje nie byłyby możliwe.

Obecnie w woj. warmińsko-mazurskim nie ma regulacji dotyczących budowy farm wiatrowych. O tym, czy w danym miejscu staną wiatraki w znacznym stopniu decydują wyłącznie lokalni samorządowcy. Nie mają jednak obowiązku zgłaszania swoich zgód żadnym organom, dlatego w regionie nie ma dokładnej mapy z lokalizacją wiatraków, nie jest nawet znana ich liczba. Dlatego samorząd województwa postuluje także, by dokonać inwentaryzacji istniejących już farm wiatrowych.

Obliczono, że liczba wiatraków już działających, czekających na instalację, wynosi w naszym regionie wynosi 600 szt. Mogą działać od 20-30 lat.

 


Aktualności

Powiązane artykuły

6 komentarzy do “Dobra wiadomość dla przeciwników wiatraków

  1. cc

    „Mogą działać od 20-30 lat” – naprawdę u nas wiatraki działają aż od tylu lat? Jakoś sobie nie przypominam…
    Autor chyba chciał napisać, że wiatraki mogą działać 20-30 lat.

     
  2. esox

    Podobne decyzje powinny dotyczyć powstających lub rozbudowywanych wielkoprzemysłowych ferm trzody chlewnej np[ w Łojak k. Dubeninek lub we Wronkach., Mażuciach, Babkach jesteśmy otoczeni inwestycjami szkodliwymi dla naszego zdrowia i co z tego mamy kilka miejsc pracy nie zawsze na umowę o pracę lub na tzw. śmieciową?

     
  3. Czytelnik

    Nareszcie jest jakaś nadzieja na logiczne umieszczanie siłowni wiatrowych. Mam nadzieję, że w/w ograniczenia zostaną wprowadzone szybko. Z tego co mi wiadomo to Unia Europejska pracuje nad przepisami, które dopuszczać będą budowę elektrowni wiatrowych w odległości min. 3 km. Teraz tylko czekać, Zobaczymy jaki będzie efekt. Należy się spodziewać intensywnych działań lobbingu wiatrakowego w celu niedopuszczenia do wdrożenia w życie przepisów korzystnych dla społeczeństwa.

     
  4. Józef Kiszkorno

    Według Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej(PSEW), w 2020 roku dzięki farmom wiatrowym do kas gmin może wpływać nawet 212 mln. zł rocznie. Natomiast szacowane przychody z dzierżawy dla rolników mogą wynieść nawet 100 mln. zł rocznie.
    Rozwój energetyki wiatrowej, zgodnie z analizami PSEW, przyczyni się także do powstania do 66 tys. miejsc pracy w perspektywie do roku 2020.
    W/g PSEW gminy na terenie których zostały ulokowane turbiny wiatrowe, mogą uzyskiwać nawet 17 proc budżetu gminy, czego przykładem jest gmina Margonin, na której terenie zlokalizowana jest farma wiatrowa. Tam wpływy z tego tytułu do budżetu wynoszą co roku 3,5 mln zł.
    Dzięki uzyskanym przychodom władze gminy były w stanie wyremontować rynek, dokończyć budowę kanalizacji i wybudować halę widowiskowo-sportową.
    Nasuwa się pytanie ile pieniędzy z wybudowanych farm na naszym terenie wpływa do budżetu gminy Gołdap a ile do kieszeni rolników oraz jak Burmistrz „widzi” dalsze perspektywy w rozwoju wiatraków w gminie Gołdap?

     
    1. Franek

      Panie Kiszkorno ,nie wszystko da się przeliczyć na pieniądze.Do życia potrzeba powietrza i spokoju.Nie samym chlebem człowiek żyje. Najmniej jest ważne jak problem wiatraków (nie farm) widzi burmistrz.Najważniejsze jak to widza ludzie ktorzy musza żyć w pobliżu.W Polsce mamy inne możliwosci do korzystania z energii np geotermalnej..Nie musimy sprowadzać złomu wiatrakowego z zachodu, Te stanowiska pracy to sa widłami na wodzie pisane.

       
  5. Czytelnik

    Ile miejsc pracy powstało we Wronkach w związku z istnieniem farmy wiatrowej ?? Czy zdrowie i życie ludzi jest mniej ważne od przytaczanych przez Pana Józefa sum pieniężnych.? Proszę pamiętać, że nie ma wyższej wartości nad życie i zdrowie. Farmy wiatrowe nie powstają dla tego, że mamy deficyt energii elektrycznej w regionie, powstają dla tego, że Unia Europejska dopłaca inwestorom horendalne sumy. Straty społeczne, zdrowotne i związane z totalnym spadkiem wartości nieruchomości i związane z ochroną środowiska , krajobrazu … itd wielokrotnie przewyższają zyski samorządu. Wiatraki na Mazurach to jakieś nieporozumienie. Samorządowcy nie szanują swojego miejsca na ziemi i zatwierdzają miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego finansowane przez koncerny – firmy budujące farmy wiatrowe. Mam pytanie do Pana Józefa, Jak Pan myśli, kto zapłacił i w jaki sposób za opracowanie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego pod budowę wiatraków w miescowości Wronki i innych miejscowościach Województwa Warmińsko – Mazurskiego ???