Rozwijamy pszczelarstwo – ostatni projekt w Kazachstanie

kazachstan

kazachstanDziałając w partnerstwie Fundacja Puszczy Rominckiej oraz Park Krajobrazowy Puszczy Rominckiej zrealizowali od 2008 roku cztery projekty pomocowe w Kazachstanie. Działania były bardzo różnorodne: budowa centrum edukacyjnego, rozwój systemu pierwszej pomocy, wsparcie Ochotniczej Straży Pożarnej, odtworzenie tradycyjnego pszczelarstwa.

 

Łączyło je ukierunkowanie na szeroko rozumiany rozwój obszarów wiejskich. Projekty finansowane były przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych w ramach programu „Polska pomoc”.

Polska – jak wszyscy inni członkowie Unii Europejskiej – zobowiązana jest wydzielać każdego roku środki na wsparcie „krajów trzeciego świata”, do których należy – zgodnie z klasyfikacją ONZ – Kazachstan. Kraj ten rozwija się jednak w ostatnich latach w sposób imponujący, którego pozazdrościć może nie jedno państwo europejskie. Wskaźniki makroekonomiczne są coraz lepsze, tworzy się duże rezerwy walutowe. W związku z powyższym w MSZ postanowiono od 2012 roku nie wspierać już Kazachstanu.

Projekt Fundacji Puszczy Rominckiej i Parku Krajobrazowego Puszczy Rominckiej z 2011 roku – „Wzmocnienie potencjału rolnictwa Wschodniego Kazachstanu poprzez rozwój tradycyjnego pszczelarstwa” – był więc prawdopodobnie ostatnim, a przynajmniej ostatnim finansowanym ze środków programu „Polska pomoc”. Pocieszeniem jest, że ma on charakter trwały i służyć będzie lokalnemu społeczeństwu jeszcze przez lata, podobnie zresztą jak i projekty realizowane dotychczas.

 

Na obszarach wiejskich Wschodniego Kazachstanu zamieszkuje 665 tys. osób. Obserwuje się tu niekorzystne procesy demograficzne, takie jak  wyludnianie wsi, starzenie się społeczeństwa. Procesy te rozpoczęły się 20 lat temu – po upadku ZSRR. Ich przyczyn należy więc szukać w zmieniających się uwarunkowaniach – przede wszystkim gospodarczych.

Ludność Wschodniego Kazachstanu utrzymywała się głównie z rolnictwa. W okresie ZSRR funkcjonowały tu potężne kołchozy i sowchozy. Zapewniały one wszystkim mieszkańcom pracę i zapłatę umożliwiającą skromne życie. Pojęcie bezrobocia było zupełnie nieznane. W ramach państwowych programów rozwoju, często zresztą zupełnie nieuzasadnionych ekonomicznie, realizowane były potężne inwestycje związane z produkcją rolną, a także infrastrukturą.

 

Wraz z upadkiem ZSRR rozpoczął się w Kazachstanie okres zwany „trudnymi latami dziewięćdziesiątymi”. Gospodarka kraju praktycznie upadła, zakłady przemysłowe, fabryki, kopalnie, kołchozy i sowchozy zbankrutowały, a ich mienie rozkradziono. Proces ten dotknął zarówno obszarów miejskich, jak i wiejskich.

Dopiero na początku XXI wieku gospodarka zaczęła się intensywniej rozwijać. Spowodowane było to głównie rosnącym popytem na surowce – ropę, gaz ziemny, węgiel, cynk, uran. Pieniądze uzyskane z eksportu surowców pozwalały na odbudowę zakładów przemysłowych. Niestety – pozytywne procesy zachodziły wyłącznie w centrach miejskich – tutaj powstawały miejsca pracy, wzrastała zamożność społeczeństwa. Wieś pozostawiona została sama sobie. Nikt nie pamiętał o mieszkańcach terenów wiejskich, szczególnie tak odległych i niedostępnych jak we Wschodnim Kazachstanie.

Przełom nie nastąpił do dnia dzisiejszego. Jadąc przez wschodniokazachstańskie wsie często widzimy niszczejące budowle, samotne kominy, ślady dróg. Rolnictwo pomału odradza się, jednak na bardzo małą skalę. Większości ludzi nie stać na zakup bydła czy koni w ilości wystarczającej do rozpoczęcia właściwej produkcji rolnej. Przeważnie działalność prowadzona jest wyłącznie na codzienne potrzeby rodziny.

Od lat trwają we Wschodnim Kazachstanie dyskusje nad potencjalnymi, optymalnymi kierunkami rozwoju rolnictwa. Pojawiają się dziwne idee – takie jak np. hodowla wielbłądów. Skazane są na one na niepowodzenie, jako że nie uwzględniają specyficznych lokalnych uwarunkowań.

Wschodni Kazachstan obejmuje kazachską część gór Ałtaj. Lata są tu krótkie, zimy – długie i surowe. Ziem kwalifikujących się do wykorzystania jako orne jest bardzo mało, a jeśli nawet uda się grunty oczyścić z kamieni i zaorać – urodzaj nie będzie nigdy imponujący.

Od wieków mieszkańcy Ałtaju zajmowali się przede wszystkim hodowlą kóz, owiec, krów i koni. Niezalesione tereny wykorzystywane były jako łąki i pastwiska. Jednak pod koniec XVIII wieku pojawiła się tu nowa gałąź rolnictwa – pszczelarstwo.

 

Przyroda gór Ałtaj tworzy doskonałe warunki dla rozwoju hodowli pszczół. Niewielkie wiatry, duża różnorodność flory, zróżnicowanie terminów kwitnienia roślin (nawet w obrębie jednego gatunku) – to zdecydowane atuty. Jedynym problemem są ostre, długie zimy.

 

Historia ałtajskiego pszczelarstwa – ciekawa i pouczająca – rozpoczęła się w 1786 roku, kiedy do Ust-Kamenogorska dotarły pierwsze pszczoły miodne z Ukrainy. Zostały one sprowadzone na polecenie generała-majora Arszeniewskiego (komendanta irkuckiego pułku dragonów). Dwa tuziny uli z pszczołami osłonięte słomą i wojłokiem wyjechały z Kijowa – na saniach – w listopadzie 1785 roku. W marcu 1786 roku dotarły do Wschodniego Kazachstanu – do Ust-Kamenogorska. Żołnierz z Ukrainy, który transportował ule, otrzymał rozkaz prowadzenia nowo powstałej pasieki.

 

Pasieka funkcjonowała doskonale. Pierwszego lata z każdej rodziny pszczelej uzyskano po siedem nowych rojów. Generał Arszeniewski rozkazał, by roje sprzedawać ludności nie za gotówkę, ale przy pomocy specjalnych asygnat, które stanowiły jednocześnie zobowiązanie kupującego do hodowli i dalszego rozprzestrzeniania pszczół.

Pszczelarstwo rozwijało się tak intensywnie, iż już 20 lat później miód z okolic Ust-Kamenogorska znany był w całej Rosji. Z zachowanych dokumentów wiemy, iż w 1825 roku w ałtajskich pasiekach żyło 86 tysięcy pszczelich rodzin, w 1840r. – 90 tysięcy, w 1850r. – 200 tys., a w 1870 r. – już  400 tys. Rozwój pszczelarstwa na Ałtaju przyczynił się do drastycznego spadku sprzedaży na Syberii miodu z europejskiej części Rosji. Smak miodu ałtajskiego nie miał sobie równych.

W połowie XIX wieku w Ust-Kamenogorsku wymyślono i zaczęto stosować pierwsze konstrukcje uli ramowych, pozwalające na łatwy transport pszczół. Racjonalizacja spowodowana była koniecznością – w owym czasie na teren obecnego Wschodniego Kazachstanu napływać zaczęły duże ilości ludzi. Byli to zarówno dobrowolni emigranci, jak też i zesłańcy. W pobliżu miast i osad zaczęto intensywniej uprawiać ziemię, niszczone były miododajne krzewy. Pasieki musiały być więc przenoszone na dalsze, mniej zaludnione tereny.

 

Pod koniec XIX wieku – na skutek kilku bardzo mroźnych zim i deszczowych, chłodnych lat – rozwój pszczelarstwa na Ałtaju uległ zahamowaniu. Jasnym stało się, iż muszą być opracowane nowe metody i zasady pszczelarstwa, dostosowane do specyficznych, surowych warunków.

W Ust-Kamenogorsku w owym czasie mieszkało i pracowało wielu teoretyków i praktyków pszczelarstwa, którzy przyczynili się bardzo wydajnie do jego dalszego rozwoju. Najbardziej znani z nich to: B. Gerasimov, P.A. Ermakov, E.N. Zandrok, T.D. Kopyrin, E.P. Michaelis, D.G. Pankratev, A.N. Fedorov, A.C. Hahlov, I. Szavrov.

Prawie połowa wymienionych powyżej osób to polityczni zesłańcy, z których dla pszczelarstwa najbardziej zasłużył się A.N. Fedorov. To właśnie on – po dokładnej analizie plusów i minusów różnorodnych konstrukcji uli z Europy i Ameryki – skonstruował nowy rodzaj ula – zwany ałtajskim – składający się z dwóch korpusów mieszczących po 17 ram. Pojemność ula była wyraźnie zwiększona w stosunku do tradycyjnych konstrukcji, poprawiony był system wentylacji, wprowadzono również wiele innych, drobnych udoskonaleń. Na Wszechrosyjskiej Wystawie Rolnej w Niżnym Nowogrodzie konstruktorzy ałtajskiego ula otrzymali srebrny medal.

 

Rewolucja Październikowa przyniosła wielkie zmiany w ałtajskim pszczelarstwie. Sowieckie władze postawiły na jego rozwój, choć – co oczywiste – zmieniła się organizacja całego rolnictwa. Prywatne pasieki zastąpione zostały potężnymi kombinatami: „pszczoł-kołchozami” i „pszczoł-sowchozami”. Pszczelarstwo stało się bardzo ważną dziedziną gospodarki Wschodniego Kazachstanu. Największy „pszczoł-sowchoz” (20 tys. pszczelich rodzin) na terenie ZSRR – Putincevski – znajdował się właśnie na terenie Wschodniego Kazachstanu.

Po rozpadzie Związku Radzieckiego pszczelarstwo Wschodniego Kazachstanu praktycznie przestało istnieć. Baza kołchozów i sowchozów została całkowicie zniszczona. Pierwsze prywatne pasieki pojawiły się dopiero w pierwszych latach XXI wieku. Niestety – większość nowych pszczelarzy nie pamięta już lokalnych tradycji i uwarunkowań. Eksperymentują – próbując wdrożyć metody pszczelarstwa sprawdzające się w innych regionach Kazachstanu, co oczywiście – z uwagi na wielką odmienność uwarunkowań klimatyczno-przyrodniczych – przynosi mizerne efekty.

 

Władze Kazachstanu – zarówno centralne, jak i lokalne, dostrzegają potencjał pszczelarstwa i sprzyjają jego rozwojowi. Zostało ono wpisane jako priorytet do krajowego programu rozwoju przemysłowo-innowacyjnego na lata 2010 – 2014. Podejmowane są różnorodne działania służące popularyzacji nie tylko bezpośrednio pszczelarstwa, ale także i spożycia miodu. W 2010r. – decyzją wicegubernatora Wschodniego Kazachstanu – miód został włączony do obowiązkowego menu w lokalnych szkołach – każdy uczeń (77 tysięcy dzieci) otrzymywać powinien bezpłatnie 20 gramów miodu dziennie. Zgodnie z porozumieniem zawartym pomiędzy Kazachskim Związkiem  Pszczelarzy i Metropolitą Kazachskiej Cerkwi Prawosławnej, każdego roku w dniu 14 sierpnia odbywać mają się we wszystkich cerkwiach „miodowe jarmarki”, których celem ma być popularyzacja hodowli pszczół i spożycia miodu.

We Wschodnim Kazachstanie – wg najnowszych badań – można by pozyskiwać rocznie do 17,7 tys. ton miodu. Pozyskuje się obecnie zaledwie 696 ton. Potencjał, jaki daje przyroda, nie jest więc zupełnie wykorzystywany.

Produkcja miodu w Kazachstanie kształtuje się na poziomie 70g na jednego mieszkańca w roku. Jest to bardzo mało, jako że wskaźnik ten wynosi przykładowo 3000g w Turkmenistanie, 1100g w Wielkiej Brytanii, 1000g w Niemczech, 400g w Rosji.

Ideą projektu realizowanego przez Fundację Puszczy Rominckiej, Park Krajobrazowy Puszczy Rominckiej oraz kazachskich partnerów – Młodzieżową Organizację „NEOSFERA” i Katon-Karagayski Park Narodowy była promocja pszczelarstwa we Wschodnim Kazachstanie, ze szczególnym wskazaniem na jego tradycyjne metody, wypracowane i sprawdzone w przeciągu ostatnich 200 lat. Zamierzano przypomnieć tradycje, nauczyć jak najszersze grono osób zasad zakładania i prowadzenia pasieki, a także stworzyć trwałe zaplecze edukacyjno-badawcze w postaci wzorcowej pasieki.

Na szczęście wiedza na temat tradycyjnego ałtajskiego pszczelarstwa nie zaginęła zupełnie wraz z jego upadkiem. Ust-Kamenogorsk od lat stanowił centrum nauk pszczelarskich – to tutaj wymyślono większość istotnych innowacji, tu prowadzono badania, publikowano prace naukowe. Udało się skontaktować z ostatnim żyjącym kazachskim naukowcem – pszczelarzem z tytułem doktorskim – dr Rayngoldem Dawidowiczem Ribem. Mimo podeszłego wieku wciąż jest czynny zawodowo – prowadzi własną pasiekę, dużo publikuje, uczestniczy w pszczelarskich kongresach. Dr Rib zgodził się odpowiadać za merytoryczną stronę projektu.

Zaplanowano szereg różnorodnych działań. Przede wszystkim postanowiono zebrać i usystematyzować wiedzę na temat ałtajskiego pszczelarstwa. Przygotowano więc „Poradnik ałtajskiego pszczelarza” – zawierający podstawowe informacje o historii pszczelarstwa, specyfice lokalnego środowiska, tradycyjnych metodach hodowli pszczół. Omówiono w nim także podstawowe aspekty ekonomiczne i prawne funkcjonowania pasieki. „Poradnik” wydany został na płytach CD, które trafiły do wschodniokazachstańskich biur administracji lokalnej, szkół, bibliotek, różnorodnych instytucji zajmujących się edukacją, dyrekcji obszarów chronionych, nadleśnictw. Tekst umieszczony został także na stronie internetowej Zarządu Zasobów Przyrodniczych Wschodniego Kazachstanu.

Aby zachować trwałość projektu, postanowiono na gruntach Katon-Karagayskiego Parku Narodowego założyć wzorcową edukacyjno-badawczą ałtajską pasiekę. Może ona w przyszłości być wykorzystywana do prowadzenia programów badawczych, a także organizacji szkoleń. Pasieka nie jest duża – tworzy ją 20 uli (ałtajska wersja typu Dadant) zasiedlonych przez odporną na surowe warunki zimowe pszczołę środkoworosyjską. Wybudowano także budynek gospodarczy – w połowie szopę drewnianą, w połowie ziemiankę. Ule muszą być bowiem na zimę przenoszone do budynku – żadna rodzina pszczela nie wytrzyma kilku miesięcy w pozostawionym na zewnątrz ulu przy temperaturze poniżej 30, a nawet 40 oC. Budynek gospodarczy służy także jako magazyn sprzętu, ponieważ w ramach projektu zakupiono niezbędne wyposażenie pasieki: siatki ochronne, dymiarki, szczotki do zmiatania pszczół, klateczki dla matek pszczelich, kanki do miodu, maszynę do kręcenia miodu, a także lekarstwa i witaminy. Pasiekę należało także ogrodzić, jako że w okolicy bytuje liczna populacja niedźwiedzi. Wszystkie prace odbywały się pod nadzorem dr Riba.

Pierwszy raz edukacyjne funkcje pasieki zostały wykorzystane – w ramach projektu –  we wrześniu 2011r. Zorganizowano bowiem szkolenie dla 30 mieszkańców rejonu katon-karagayskiego. Składało się one z części kameralnej i terenowej. Dr Rib przedstawił uczestnikom praktyczne aspekty pszczelarstwa, przygotowując ich do założenia własnych pasiek.

Aby tematyką pszczelarstwa zainteresować jak największą część społeczeństwa regionu, zorganizowano wyjazd studyjny na pasiekę dla 5 dziennikarzy z najpoczytniejszych gazet Wschodniego Kazachstanu. W wyjeździe studyjnym uczestniczył także dr Rib, który udzielił niezbędnych, fachowych informacji. Koordynatorzy projektu przedstawili natomiast ogólną ideę podejmowanych działań. Zapoznali dziennikarzy także z funkcjonowaniem programu „Polska pomoc”. W artykułach opublikowanych jako pokłosie wyjazdu studyjnego znalazły się informacje o pszczelarstwie, o projekcie, oraz – co szczególnie istotne – wskazówki o możliwości uzyskania precyzyjnych informacji (adres strony internetowej, miejsca udostępnienia płyt CD).

 

Cztery lata realizacji polskich projektów pomocowych we Wschodnim Kazachstanie – przede wszystkim w rejonie katon-karagayskim – na pewno nie zostały zmarnowane. Pozostały po nich solidne podstawy do rozwoju obszarów wiejskich, w tym także do aktywizacji miejscowej ludności i tworzenia społeczeństwa obywatelskiego. Wiedza przekazywana w czasie szkoleń i warsztatów procentuje, dodatkowo umacnia ją pozostawione zaplecze lokalowo-sprzętowe. Pierwsze działania Fundacji Puszczy Rominckiej i Parku Krajobrazowego Puszczy Rominckiej w rejonie katon-karagayskim w 2006 roku ukierunkowane były na edukację i aktywizację: przeprowadzono szkolenia o procedurach zakładania organizacji pozarządowych, a także o pisaniu projektów.  Funkcjonowała tam wówczas tylko jedna organizacja pozarządowa. Obecnie działa ich już osiem! Skutecznie pozyskują środki zewnętrzne i zmieniają swoją małą ojczyznę, bazując przy tym na rezultatach kolejnych polskich projektów.

 

Powiązane artykuły

Skomentuj