Holender kradzionym motocyklem wybrał się na Litwę. Twierdził, że nawigacja źle go poprowadziła i trafił na drogowe przejście graniczne w Bezledach.
4 sierpnia na pierwszym posterunku, na drogowym przejściu granicznym w Bezledach pojawił się kierowca motocykla. Stwierdził, że znalazł się tu przez przypadek, bo tak go pokierowała nawigacja. Funkcjonariusze z PSG w Bezledach sprawdzili motocykl w dostępnych bazach danych. Okazało się, że jednoślad został skradziony na terytorium Holandii. W dodatku kierujący pojazdem nie posiadał prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego i polisy OC.

Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Bezledach motocykl marki Yamaha na holenderskich numerach rejestracyjnych zatrzymali. Szacunkowa wartość odzyskanego pojazdu to 15 tys. zł.
W-MOSG
