Jak zmieniają się oczekiwania kandydatów wobec pracy i co to oznacza dla planowania kariery

Jak zmieniają się oczekiwania kandydatów wobec pracy i co to oznacza dla planowania kariery

MT: Praca w 2026 – czego naprawdę chcemy i jak to ogarnąć w karierze? MD: Nie chodzi już tylko o etat i wypłatę. Zobacz, jak zmieniły się nasze oczekiwania wobec pracy i co to znaczy dla twoich decyzji zawodowych – bez korpo-mowy i nadęcia.

Rynek pracy przeszedł taką metamorfozę, że porównywanie go do czasów naszych rodziców nie ma już sensu. Stabilny etat do emerytury w jednym miejscu? To brzmi dziś jak scenariusz z archiwalnego serialu. Dzisiaj mało kto szuka „po prostu roboty”. Chcemy czegoś więcej: sensu, elastyczności i zarobków, które pozwolą normalnie żyć, a nie tylko wegetować od pierwszego do pierwszego. Nikt nie chce już udawać, że siedzenie 12 godzin w biurze to życiowa pasja. Firmy powoli to łapią – choć niektóre wciąż mentalnie tkwią w poprzedniej dekadzie. Zobaczmy więc, jak to teraz wygląda w praktyce.

Dlaczego elastyczność jest standardem pracy?

Dla ciebie elastyczność to coś więcej niż możliwość pracy z kanapy. To swoboda zarządzania czasem, hybrydowy model, czasem czterodniowy tydzień pracy. Właśnie dlatego warto sprawdzać oferty pracy przez Internet na Jooble. – bo masz w jednym miejscu różne propozycje i od razu widzisz, czy firma oferuje zdalnie, hybrydowo, czy klasyczne biuro. A skoro już wchodzisz na Jooble, to łatwo możesz porównać warunki i wybrać to, co pasuje do twojego stylu życia, a nie odwrotnie.

Pieniądze są ważne – ale nie tylko

Nie udawajmy – wynagrodzenie ma znaczenie. Inflacja, ceny mieszkań, kredyty – to nie jest mem, to real talk. Coraz więcej kandydatów oczekuje transparentności płac. Widełki w ogłoszeniu to nie fanaberia – to szacunek do czasu.

Ale obok kasy rośnie znaczenie innych rzeczy. Atmosfera. Sens pracy. Możliwość rozwoju. Feedback. Normalny szef, a nie mikromanager z obsesją na punkcie kropek w mailu.

Chcesz wiedzieć, że twoja praca coś znaczy. Nawet jeśli to „tylko” marketing, IT, HR czy sprzedaż. Chcesz widzieć wpływ – na projekt, na zespół, na klientów. To dlatego firmy coraz częściej mówią o misji i wartościach. I nie, to nie zawsze jest korpo-ściema. Czasem za tym stoi realna zmiana.

Rozwój albo nuda – wybór jest prosty

Kiedyś awans był nagrodą za staż. Dziś rozwój to warunek, żebyś w ogóle został w firmie dłużej niż dwa lata. Świat zmienia się szybko – AI, automatyzacja, nowe narzędzia. Jeśli firma nie inwestuje w twoje kompetencje, to tak jakby mówiła: „radź sobie sam”.

Ty natomiast myślisz strategicznie. Wiesz, że jedna specjalizacja to może być za mało. Budujesz T-shaped skills – masz jedną głęboką kompetencję i kilka pobocznych. Uczysz się online, robisz kursy, słuchasz podcastów w drodze na siłkę.

Planowanie kariery przestaje być linią prostą. To bardziej mapa z różnymi ścieżkami. Możesz skręcić. Możesz zmienić branżę. Możesz zrobić rok przerwy i wrócić mocniejszy. To już nie wstyd – to doświadczenie.

Work-life balance – czyli życie to nie tylko Slack

Jeszcze niedawno kult „jestem zawalony robotą” brzmiał jak powód do dumy. Kto miał więcej nadgodzin, ten wygrywał. Teraz coraz więcej osób mówi wprost – serio nie chcę się wypalić przed trzydziestką. I to nie jest lenistwo, tylko zdrowy rozsądek.

Zdrowie psychiczne przestało być tematem, który zamiata się pod dywan. Chcesz mieć czas na ludzi, na trening, na scrollowanie bez wyrzutów sumienia, na cokolwiek, co nie ma deadline’u. Chcesz zamknąć laptop o 17 i faktycznie zniknąć z radaru. Bez „szybkiego calla” o 21. Bez Slacka pikającego w sobotni wieczór.

Autentyczność ponad korpo-mowę

Młodsze pokolenia wyczuwają fałsz w trzy sekundy. Jeśli firma mówi o „rodzinnej atmosferze”, a w komentarzach aż huczy od historii o nadgodzinach bez płatności – no cóż, red flag.

Chcesz autentyczności. Normalnej komunikacji. Rekrutera, który nie ghostuje. Managera, który potrafi powiedzieć „nie wiem”, zamiast udawać wszechwiedzącego guru.

To oznacza, że twój personal branding też ma znaczenie. LinkedIn nie jest już tylko CV online. To przestrzeń, gdzie pokazujesz swoje projekty, przemyślenia, wartości. Budujesz markę – nawet jeśli brzmi to trochę cringe. Bo w praktyce chodzi o to, żeby ludzie wiedzieli, w czym jesteś dobry i co cię kręci.

Co to wszystko oznacza dla planowania kariery

Skoro oczekiwania się zmieniają, twoje podejście do kariery też musi ewoluować. Nie wystarczy „znaleźć pracę”. Trzeba ją świadomie wybrać.

Oto kilka rzeczy, które warto mieć z tyłu głowy:

  • myśl o kompetencjach, nie tylko o stanowiskach;

  • sprawdzaj firmę tak samo dokładnie, jak ona sprawdza ciebie;

  • negocjuj – pensję, zakres obowiązków, model pracy;

  • inwestuj w rozwój, nawet jeśli pracodawca tego nie finansuje;

  • buduj sieć kontaktów, bo wiele okazji nie trafia do publicznych ogłoszeń.

Proste? Teoretycznie tak. W praktyce wymaga odwagi i samoświadomości.

Kariera to projekt – twój projekt

Największa zmiana polega chyba na tym, że przestaliśmy traktować pracę jak coś, co „się po prostu ma”. To element większej układanki. Stylu życia. Tożsamości. Planów na przyszłość.

I właśnie w tym całym chaosie chodzi o jedno – żebyś to ty trzymał ster. Nie trendy, nie presja rodziny, nie porównania z ludźmi z Instagrama. Ty. Bo ostatecznie kariera to nie wyścig. To długa gra. A skoro już w nią grasz, to graj na swoich zasadach.


Porady

Powiązane artykuły