Niewesoły początek sezonu rowerowego

Sezon rowerowy rozpocząłem w niedzielę i oprócz niepowtarzalnego zapachu wczesnej wiosny i krzyków żurawi na odcinku Jabłońskie – Niedrzwica natknąłem się na coś co może powodować szok.

Widać na zdjęciach jak bezmyślni mogą być niektórzy mieszkańcy gminy. Choć można zadać sobie pytanie – kim może być ktoś, kto wyrzuca śmieci do rowu? Raczej nie tylko debilem.

Z drugiej strony ten widok kanapy na tle pni po wyciętych drzewach – jakby symbol tego co ostatnio dzieje się w Polsce w aspekcie ochrony środowiska naturalnego.

Powiązane artykuły

4 komentarzy do “Niewesoły początek sezonu rowerowego

  1. brudasy

    nie trzeba wyjeżdżać z miasta aby zobaczyć jakim jesteśmy narodem. na każdym trawniku pety butelki opakowania po czipsach papierosach, puszki – ogólny syf i osra…. trawniki. Strażo Miejska zróbcie z tym porządek. Właściciele posesji do roboty. czy trzeba czekać aż do maja

     
  2. Patryota

    Chcemy śmiecić , wycinać drzewa i jacyś cykliści ,wegetarianie albo inni lewacy z Unii nie będą nam mówić jak mamy się obchodzić z naturalnym środowiskiem w naszym kraju.

     
  3. Anonim

    WItam serdecznie. Komentarz Patryoty: 100/100 XD. Urodziłem się w Gldp, lecz mieszkam za granicą. Od Odry 500 km na Zachód. Można wierzyć, albo nie, ale jeśli chodzi o sprawę „dodawania uroku” środowisku naturalnemu to jest jeszcze, że tak powiem… ciekawiej. Jak żyłem prawie 30 lat w PL to tego co zobaczyłem u naszych zachodnich sąsiadów nie widziałem nigdzie, a lądy, morza, oceany przemierzam rokrocznie. Już wiem co to znaczy nazwać kogoś, że wygląda jak wiadoma część ciała, załatwiająca swoje potrzeby zza krzaka :D. Do tego jeszcze bukiet zapachowy jak wiatr zawiał. Takich zachowań nie da się zwalczyć, tylko zmniejszyć ich skalę. Najważniejsze jest, że ktoś na to zwraca uwagę i publicznie piętnuje. Tak się też robi w miejscu gdzie aktualnie mieszkam. Pozdr