Current Leader – Leaving Dreams

current_leader

current_leaderNa portalu www.darkplanet.pl recenzja singla gołdapskiej grupy rockowej „Current Leader”:

Pojawił się drugi singiel Current Leader a panowie z zespołu najwyraźniej postanowili coraz mocniej podsycać apetyt na pełnowymiarowy album.Leaving Dreams promuje, zbliżający się wielkimi krokami album „Devil Behind”. Pierwszy singiel, „Promised Day” obfitował w ciężki rock, nawiązujący do amerykańskich brzmień spod znaku post-grunge. Podobnie jest w  przypadku Leaving Dreams, choć tutaj kompozycje są bardziej złożone.

Pierwszy na „Leaving Dreams” jest utwór tytułowy. Jest to najspokojniejszy moment na singlu. Rozpoczyna się  spokojnymi partiami gitar bez przesteru, jest też delikatny wokal. Czyżby była to zapowiedź mocniejszego uderzenia, które przyjdzie za chwilę? To prawda, przychodzi. Wtedy też pojawia refren, gdzie słyszymy się wers dobrze pasujący do tego już przesterowanego momentu – „I leave my dreams, so far away”. Jest to po prostu balladowy utwór.

Następny kawałek to „Love Song”. Należy do najbardziej złożonych z tego singla. Tytuł może przywodzić na myśl kolejną balladę, lecz tak jednak nie jest. Jest natomiast ciekawy wstęp oparty na partii gitary granej na pierwszych strunach. Po chwili do gitary dołącza reszta sekcji, które zaczynają funkcjonować w jednostajnym rytmie i średnim tempie, utrzymując melodyjność. Po kilku zwrotkach słychać jedynie gitarę akustyczną. po czym znów pojawia się refren. Następnie wjeżdża solówka, której rozpoczęcie moim zdaniem dobrze podkreśla motyw na werblu. Po tym znów grany jest motyw z początku utworu, kiedy to po gitarowym wstępie wszystkie sekcje się połączyły. Tym razem został jednak zagrany nieco szybciej. Treść liryczna utworu momentami wydawała mi się nieco przesłodzona, ale z drugiej strony jest to przecież „Love Song”.

Ostatnim utworem na „Leaving Dreams” jest „Under Pressure”. Również rozpoczyna się motywem gitarowym, do gry po chwili wkracza reszta sekcji (oprócz wokalnej). Następnie pojawia się szarpany motyw, po którym nareszcie wokal z pierwszą zwrotką. Mamy tutaj niezbyt szybki motyw, stały rytm i ten charakterystyczny, mocny wokal. Partie gitar w tym momencie przywodzą poniekąd na myśl Corruption i … Godsmacka. Zaraz pojawia się szybsze tempo z thrashowym riffowaniem i podwójną stopą. Po tym następuje refren z wolniejszym już rytmem. Właściwie „Under Pressure” to kilka powtarzających się riffów, wokali, partii perkusji, basu. Dużo w tym racji, bo chyba nie ma sensu nagrywania niezliczonej ilości motywów, skoro cała siła kawałka opiera się na kilku, ale dobrych (co przyznał sam Jan – Chris z Gorefest).

Jak widać, zespół konsekwentnie podąża obraną już dawno muzyczną drogą. Utwory z „Leaving Dreams” mają w sobie predyspozycje do tego, żeby spodobać się każdemu, nie tylko zwolennikom takiego grania. W związku z tym warto na ten zespół zwrócić uwagę. Miejmy nadzieję, że już niedługo pojawi się album, który ma nosić tytuł „Devil Behind”.

 

Tracklista:

 

1.  Leaving  Dreams.

2.  Love Song.

3.  Under Pressure.

Powiązane artykuły